O czym chcesz poczytać na blogach?

Vomit

zatroskanyjanusz blog

- Lie 6
04 - Cum Book - Tiana Lynn (Queen of Squirt)
05 - Bananal - Féérique Gorgétron
06 - Bitch 182 - Anal Infections
07 - Black Market Body Parts - Smells like Sodomy
08 - Creeper 666 - Israël, Honte à Toi!
09 - P.R.O.S.T.I.T.U.T.A. - Chaquetita
10 - Decomposing Vomit - Scatemia

mążonka - Onet.pl Blog

Dla Józia

Śmierć.Odwinięty papierek. Krzyk, którego nie umiem nazwać, nie umiem wyzwolić. Śmierć - jaką nosi sukienkę? Podobno jest przewodem. "Raindown, rain down Come on rain down on me From a great height From agreat height... height... Rain down, rain down Come on rain down on meFrom a great height From a great height... height... Rain down, raindown Come on rain down on me That's it sir You're leaving The crackleof pigskin The dust and the screaming The yuppies networking The panicthe vomit The panic, the vomit God loves His children, God loves Hischildren, yeah!" Usłyszałem to dwa razy. Łączy się. Odbieramy telefony- z krwi i kości. Mamy. Mamy w pudełkach. Mamy przystanki. On odszedł.Przeskoczył po prostu, jak mały gruby chłopczyk, którym był. Wtedy uciekał przed złem, uciekał polską ziemią, był zmęczony (babcia mi opowiadała), chciał na barana. Umęczeni byli, a on grubasek. Przeżył -nie przeskoczył. Przeżył potem znów. Bomby goniły, ale nie dogoniły.Pierzchnął. Nie raz - przeżył. Rakowi też dał kopa. Nie za mocnego.Niestety.

A.

zacheusz.blog

Wszystko się kończy. I przykrość, jaką sprawia mi fakt, że tak to załatwił, że nie spotkam więcej jego rodziny, z którą tak serdecznie się żegnałam w poniedziałek rano. Szkoda mi, naprawdę szkoda, że tak to wszystko się potoczyło.

"...That's it, sir 
You're leaving 
The crackle of pigskin 
The dust and the sceraming 
The yuppies networking 
The panic, the vomit 
The panic, the vomit..."

Emocje pomału opadają. Trochę jeszcze go czasem zwyzywam w myślach, trochę się wściekam, a trochę jest mi żal, ale coraz mniej. Może dlatego, że cały ten stres doprowadził mnie w nocy z wtorku na środę do wymiotów i uczucia tak skrajnego wyczerpania, że przez 3 dni ledwo utrzymywałam się na nogach. 
A pod tą bezkształtną masą uczuć kłębiących się w moim sercu nadal jest to jedno "uczucie-matka". Przyczyna.
I choćby nie wiem, jak żałośnie to zabrzmiało w obliczu.

hamprej-blog-art - bloog.pl

Interpunkcją, oszołomiony syntaksą, bliski byłem napisania epitafium, cały dygoczący spazmami metafor, ledwo trzymając w dłoni długopis zdołałem jednak przerwać to w odpowiednim momencie, na szczęście. Odchorowałem. I wciąż pisałem.
Jestem grafomanem. Muszę pisać.
Budzę się i czuję, że potrzebny mi klin. Chociaż kilka wersów, pisanych roztrzęsioną dłonią, choć jedno soczyste zdanie.. Muszę. Nawet sny pojawiają się w postaci liter. A po klinie może sonecik, żeby się rozkręcić. I tak w kółko. Czasem ograniczam częstotliwość, ale potem tym mocniej wybucham. Werbalny vomit. Czasem kwiecisty, ale zawsze vomit.
Kończę. Idę coś napisać. Widzę alfabet, spragniony pieszczot myśli, które go ułożą, jak mozaikę. Widzę go. Kusi mnie, przyzywa. Idę. =)


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2693198,trackback

komentarze (1) | dodaj komentarz

« 

Mój prawilny blog, czyli "Gremlinie, co jadłeś dziś na obiad?"

Takim jednym zrzędliwym patałachem, co pierdoli że wszystko jest kompletnie nie tak, nawet jeśli jest tylko w 90% nie tak hehhe...

A potem czilałt z moimi niggaz, piwo i takie tam. Już raczej na bank wypierdalam w wakacje za ocean, może zahaczę o Wielkie Jabłko, skurwysynu! Będzie dobrze, no chyba, że będzie źle.
azb 2006-04-07 20:03:11
skomentuj (3)


...
The world ain't ready for me yet, I can tell
I'll probably have a cell next to the furnace in hell

(...)

I kick you in the tummy until you sick to your stomach
and vomit so much blood that your clothes stick to you from it
Hit you in the head with a brick til you plummet
If y'all don't like me, you can suck my dick til you numb it
And all that gibberish you was spittin, you need to kill it
Cause your style is like dyin in my sleep, I don't feel it
azb 2006-04-10 17:46:20
skomentuj (1)
RIP Proof


Proof nie żyje... Bizarre byc może też... chujnia straszna... RIP
azb 2006-04-11 17:31:51
skomentuj (4)
Bielska Scena
Sprawdź to dziwko, strona Bielskiej Sceny w nowej.

ludzie-czemu-nie-spicie blog

2005-03-04 19:45:11 skomentuj (3)



SZIT !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Henryku IV! Po co ci było iść drugi raz do Canossy?
Kim był Chlodwig? aaaa... Synem... eee... CHILDERYKA I !
Wszystko mi sie MYLI! A jutro PRACA KLASOWA! KU*WA! KU*WA! FUCK! FUUUUUUCK!

I wyprawa krzyzowa: 1097-1099
II wyprawa krzyzowa: 1147-1149
III wyprawa krzyzowa: 1189-1192
IV wyprawa krzyzowa: 1202-1204

...

Chyba se sciągi wydrukuje...

Wiedziałam, gdzie ide do szkoły, ale no bez przesady - juz mi sie VOMIT chce od tych wszystkich dat! Po co to komu wiedziec w którym roku, dajmy na to, był sobór w Wormacji? A BYŁ w 1076!

FUUUUCK!

Boje sie. Zwłaszcza, ze mam juz jedna 2 z historii. Z ODPOWIEDZI! To chyba logiczne, ze sie nie uczyłam - tamtego nieszczęsnego dnia miałam CHEMIE i ŁACINE!

A tak a propos: dostalam 4+ z łaciny :D Hurray! :D

Magna Charta Libertatum : 1215
Henryk IV udał sie do canossy w 1077

Nic. DOPUSZCZAJACY będzie jak NIC!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

LET US FUCK SWEN WIDŁOBRODY (ojciec Kanuta I Wielkiego,.

Idę po z drewna kładce

Mothers and our friends.
We were fated to pretend.

I'll miss the playgrounds and the animals and digging up worms.
I'll miss the comfort of my mother and the weight of the world.
I'll miss my sister, miss my father, miss my dog and my home.
Yeah I'll miss the boredom and the freedom and the time spent alone.

But there is really nothing, nothing we can do.
Love must be forgotten. Life can always start up anew.
The models will have children, we'll get a divorce,
we'll find some more models, Everything must run its course.

We'll choke on our vomit and that will be the end.
We were fated to pretend. 

Tagi: dialog prawo ratunku - egzystencjalnie!
13:41, aftersunrise , Ka(ta)rina
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 października 2011
adecorum

Dialog 296

Na zajęciach z.