O czym chcesz poczytać na blogach?

Vmware

O linuksie i nie tylko

Takie samo jak dostaję przy włączaniu komputera. Wybrałem windows i dostałem bluescreena.

Jak to zazwyczaj bywa w takich przypadkach, wiedziałem, że nie byłem pierwszą osobą, która próbowała wykonać taki manewr i zacząłem poszukiwania w google i forach ubuntu. Znalazłem parę linków i zacząłem sprawdzać podane rozwiązania. Niestety popełniłem błąd bo próbowałem wszystkich możliwych tricków bez zapisywania co robiłem i tak na prawdę nie wiem, które kroki trzeba rzeczywiście wykonać, żeby osiągnąć sukces (częściowy) i zbootować windowsa z jego partycji.

Opis podwójnego bootowania na VMware jest tutaj. Składnikami powodzenia jest utworzenie profili sprzętowych w Windows oraz doinstalowanie sterowników. Ja niestety ten opis przeczytałem będąc już po kilku różnych kombinacjach, choć wydaje mi się, że nawet gdybym od początku próbował według tego opisu, byłbym w punkcie w którym jestem teraz. Może trochę szybciej niż mi to zajęło.

Pierwszy problem jaki miałem bootując windowsa to bluescreen z errorem 0x0000007B Inacessible Boot Device. Wynikało to najprawdopodobniej z tego, że VMware jako chipset dysku podaje SCSI LSI logic lub BUSlogic. Sterowniki do tych chipsetów można ściągnąć z.

techniczne notatki | Niech ta strona pamięta zapomniane czynności.

Udostępnionego przez hosta VMware Server

Opis problemu:

Dwa lata temu za pomocą programu VMware Player utworzona została maszyna wirtualną zawierająca system Windows XP Professional. Środowisko VMware uruchomione było na systemie Windows Server 2008. W opcjach dla maszyny wirtualnej wskazano folder hosta do współdzielenia danych. Wszystko poprawnie pracowało, dane można było pomiędzy hostem a wirtualnym klientem w obie strony przenosić.

Niedawno nastąpiła przesiadka: system hosta został zamieniony na Windows 7 64bit a VMware Plazer na WMware Server. I tu pojawił się problem: chociaż udostępniony na hoscie folder fizycznie istnieje a ścieżka dostępu do niego jest z poziomu VMware Servera wskazana, folder ten nie jest widziany przez system maszyny wirtualnej.

Próby rozwiązania problemu:

Być może rozwiązania szukać trzeba w zaporze Windows 7 hosta lub w niepoprawnie przeniesionych z WMware Playera na VMware Server parametrach maszyny wirtualnej.

1. By sprawdzić czy przyczyna tkwi w braku pełnej kompatybilności pomiędzy VMware Playerem i VMware Serweren należy stworzyć.

Wirtualizacja w praktyce

Ponieważ ESX 4 wymaga minimum 2GB pamięci ram do uruchomienia, maszyna testowa powinna mieć przynajmniej 4GB, ale zalecane jest powyżej 6GB aby w miarę swobodnie uruchamiać testowe środowisko. W przypadku procesora, wskazane jest posiadanie kilku core aby środowisko działało na akceptowalnym poziomie.

1. Przystępujemy do instalacji:

Na tym etapie, należy zainstalować VMware workstation i przygotować wirtualne środowisko do zainstalowania vSphere. Należy wybrać standartowa opcje instalacji workstation, na tym etapie żadne tuningowanie nie jest wymagane.

Po zainstalowaniu i uruchomieniu VMware workstation, przyszedł czas na utworzenie pierwszej maszyny.

W workstation klikamy

  1. File –> new –> Virtual Machine
  2. Wybieramy Custom
  3. Hardware compatibility – Workstation 6.5 (to da nam maszynę wirtualna z hardwarem wersji 7)
  4. W następnym oknie, wybieramy “I’ll install the operating system later”
  5. W oknie wyboru systemu operacyjnego – “Red Hat Enterprise 5 64-bit”
  6. Nazwa maszyny do wyboru do koloru (w moim przypadku, ESX01)
  7. Jeden procesor
  8. 2048 MB pamięci
  9. W oknie wyboru sieci, “NAT : Used to.

Vighter's Blog

Dokładnie, ale wydaje mi się, że na stronie producenta go nie było…? Postanowiłem więc skorzystać z VMware Server 64 bit. Zabawka przednia, gdyby tylko tak nie zapychał pamięci – po uruchomieniu usług i interfejsu w przeglądarce www zajęte +/- 600 MB RAM na 1 GB dostępne… Innymi słowy muliło przeokrutnie.
Dzisiaj poszukałem i o dziwo VMware Player 64 bit leży sobie spokojnie na serwerze, czekając na ściągnięcie. Ki czort…? No nie ważne.
Pobrałem i zainstalowałem. Nie działa? No tak – walka z modułami…
3 godziny zeszło. A tutaj na stronie społeczności VMware jest napisane:

mv /usr/lib/vmware/modules/binary /usr/lib/vmware/modules/binary.old
vmware-modconfig --console --install-all

Teraz pytanie: Czy nie mogli dodać kompilacji modułów do wybajerzonego graficznego instalatora? W poprzednich wersjach 2.0.x konsolowy instalator się pytał… No to tyle byłoby moich żalów…

Edit: A jednak istnieje graficzny konfigurator! Po pozbyciu się gotowych modułów wystarczy uruchomić VMware Player – program zapyta o hasło roota i sam zacznie tworzyć potrzebne moduły. Biję czołem w przeprosinach.

Edit2: Sporo.

PTJA

bez ich uruchamiania (albo gdy się nie uruchamiają), to możemy skorzystać z fajnego darmowego programu Gizmo Drive http://arainia.com/software/gizmo/overview.php?nID=4. Pozwala on zamontować obrazy wirtualnych dysków twardych VHD (Microsoft Virtual PC) albo obrazy dysków CD/DVD (ISO, BIN, CUE NRG Nero).
Program instaluje w systemie sterownik i po restarcie, przy pomocy prostego Gizmo Manager pozwala montować, odmontowywać, przydzielać litery dysków itp.

Z kolei do montowania obrazów dysków wirtualnych VMDK (VMWare Server) może posłużyć VMWare Workstation 5.5 Disk Mount Utility, dostarczany za darmo przez VMWare: http://www.vmware.com/download/eula/diskmount_ws_v55.html. Tu już jednak trzeba się posłużyć linią komend (np. “vmware-mount X: d:\VM\dysk.vmdk” zamontuje obraz dysk.vmdk jako napęd X: w systemie, a “vmware-mount X: /d” – odmontuje go)

Bardzo Dziwny Blog

(automated initial placement), które odpowiada za poprawę wydajność i eliminację zatorów I/O (operacje wejścia/wyjścia). Virtual Machine File System (VMFS) 5 usprawnia proces skalowania wirtualnych maszyn, zwiększa ich wydajność, a także ułatwia administrację i alokację przestrzeni dyskowej (provisioning). Mechanizm Storage vMotion wirtualnej maszyny może być teraz także używany wraz z migawką (snapshot), co znacznie zwiększa elastyczność.

- Jesteśmy dumni z faktu, że nasza firma znajduje się w gronie pierwszych, które zaoferowały rozwiązania pamięci masowej zoptymalizowane do współpracy z VMware vSphere 5 – powiedział Wayne An, Product Manager w firmie Synology. – Dzięki gwarantowanej zgodności pomiędzy vSphere 5 i serwerami NAS z serii XS, użytkownicy zyskają ułatwioną obsługę, większą sprawność oraz lepszą wydajność, a także będą w stanie w pełni wykorzystywać możliwości wynikające z inwestycji w wirtualną infrastrukturę.

Pełne wsparcie dla iSCSI oraz bardzo duża wydajność serwerów NAS z serii XS sprawia, że doskonale współpracują one z wirtualnymi środowiskami. Więcej informacji na ich temat znaleźć można pod adresem: http://www.synology.com/products/index.php?lang=plk