O czym chcesz poczytać na blogach?

Vin diesel

green-witch.blog

A później dwoma tramwajami na drugi koniec miasta -_-. Nie lubię czegoś takiego -_-. Ale warto było, bo jak zwykle miło spędziłam ze Smeagolem : ). A na koniec zostałam nakarmiona bigosem ^^.

Mój żołądek znowu domaga się pokarmu, więc idę buszować w lodówce. Narazie : ).

skomentuj (8)

Vin Diesel! Łaaaaaa! 2005-04-30 11:33:59

Plan na dzień wczorajszy - rodzinny wypad do kina (w składzie ja i ruda mamuśka) na "Pacyfikatora".

Ale zaaanim co do czego, to ja musiałam przeżyć szkołę, konkretnie niemiecki, informatykę i polski. Poszło całkiem znośnie. Poprawa sprawdzianu z niemieckiego poszła mi zadowalająco i mam nadzieję,.

Panów, których zauważyłam jeszcze o 14. (ciekawe, na co czekali?...), oraz cieszyłam się gorzką czekoladą, którą dostałam od rudzielca.

A film? Okazał się przyjemną komedią : ). (H)amerykańska, temat trochę oklepany, w sumie można się domyślić, co się stanie i jak się skończy, ale uśmiałam się : ). No i aktor grający głównego bohatera... Vin Diesel... Łaaaaa! To mój mąż! To mąż mój jest!!! I teraz zastanawiam się tylko, jak siostry moje zwariowane zareagują na swojego szwagra biorąc pod uwagę, że do kina poszłyśmy bez nich... Bo rude na zięcia nie narzeka ^^.

Po filmidle odprowadziłam mamuśkę na przystanek, jako że grzeczne dziecko przecież jestem. Sama wracałam autobusem w ciekawym.

spełnimy nasze marzenia

To omiń ten fragment :P) no wieć Max... jesuuu bóstwo chodzace po ziemi !!!!! sliczny na maxa !!!! ej nie no podczas filmu ciągle tylko przezywalam,ej nie no brak słow.... ahhhhh....Max......i ta jego czapeczka..... jejkuś....bosz koniec już bo nie WSZYSTKICH to zapewne interesuje :P weźmy za przykład takiego sobie Misia :P hah :P no i wogole ten głowny bohater... Vin Diesel...też jest piekny!!! :* ale do Maxa... ojjojoj... nie no obydwaj są miodzio na maxa!!!! :*:*:*:*:* bosz....uwielbiam ich!! (buhaha jedyny film jaki z nimi widzialam ale dopsz:P) no wiec..na czym to ja skonczylam...a tak.. dobra bez tych rozczulan już..:P (ahh Max....bosze jestes cudowny:P)hahaah no a tak ogólnie to weszlismy se na lustereczko.pl i fotki wiary ocenialismy.

www.figamaga.blog.pl

Kravitza zaliczony. Gość jest po prostu zajebisty. Uwielbiam go.

A poza tym dowiedziałam się dzisiaj że mam "łokieć tenisisty". FUCK! ;/ Boli jak cholera.


2009-06-24 15:00:04
skomentuj (2)

Sen
Śniło mi się, że kochałam się Vin Dieslem...mrrrr.....
I ten jego głos....


2009-06-29 10:07:31
skomentuj (0)

Dwa razy fuck
Nie dość że pan ortopeda (nawiasem mówiąc przystojny) potwierdził  że mam "łokiec tenisisty" to dołożył do tego "łokieć.

Lucy.blog


imprezka z domu przeniosła się na cypel bo pogoda ku temu sprzyjała....
dzieciaczki pluskały się w wodzie a my spożywałysmy w granicach rozsądku kolejne procenty...
bo co jak co..ale 31 to trzeba było opić.....:))
ale proszę mi wierzyc ilościowo wcale nie było tego tak wiele....:)

i bez tańców takich jak u tego przy którym Vin Diesel wymięka też się obyło..:))
no troche tu przesłodziłam...bo mało jest takich którzy Mu dorównują ale niech będzie że moja strata..:PPP

a Pindzia jakiś lękliwy się zrobił.....i nic tylko przez kolano by przełożyc....bo przeciez jak można się aż tak bać...:PP
no ale cóż mozna oczekiwać od takiego Dzieciaka jak on..?:PPPP

screwball blog

: o rety rety! - wrzasnauem niczym ten siwy gumis w niebiesko jakiejstam czapce, xywy juz w ogole nie pamietam - przeciez miauem walic do budy po wpisik albo nawet zaliczenie przedmiotu - tego niestety nie udauo mi sie dokuadnie ustalic.

0.15 - 0.28 : to byua szalona jazda autobusem, typ za kierka chyba sie naogladau ronina. byl nie przymierzajac szybki i wsciekuy jak vin diesel. ale to dobrze bo zalezauo mi na czasie

0.29 - 0.42 : gdzie ten patafian do ciezkiej cholery. moj index nie moze wciaz swiecic takimi pustkami, toc przeciez w koncu padnie mi z guodu.

0.42 - 0.56 : dupa,dupa,dupa. nie ma doktora nie ma wpisu. trudno, pojade za tydzien, a teraz sobie zjem watpliwej jakosci hotdoga...

...i to byl moj.

Blog ZuziaTajger

Siedział przed tym głupim komputerem, a ja jak głupia przed TV.
      Ale i tak go kocham !!!!!!!!!
Jak pierwszy raz go tuliłam w nocy, 14 kwietnia w Warszawie-Rembertowie, to na drugi dzien jak wracałam to mało co z motocyklu nie spadłam, takie MOTYLKI MI LATAŁY.
Bartuś nie jest typowym "moim facetem".
Nie wyglada jak Vin Diesel.
Ani nawet Brad Pitt.
Nie ubiera się jak David Beckham.
Ale szczerze mówiąc gdyby mi te trojke podstawili i kazali wybierac miedzy nimi a Bartusiem, zgadnijcie kogo bym wybrała ?! :)
Ostatnio tez miałam wybór - albo Kawasaki zx10R alb Bartuś.
Tak bardzo Cię kocham.
A no tak, jeszcze mu nie powiedziałam, ze moje serduszko jest.

KissTheGirl

Dzisiaj, że byliśmy na dyskotece...Dalej nie chce mi się opowiadać. Wczoraj z dziewczynami na lekcji plastykii robiłyśmy ze sobą wywiady do Rande Vous. Mój moge napisać(tzn. typ chłopaka) OK!
Mój typ chłopaka to:
Wygląd: mało zwracam uwage, ale zawsze coś. Jak tak patrząc po aktorach, piosenkarzach itp. to chyba(z wyglądu): Oczywiście Gackt, Vin Diesel no i to wszystcy...A i jeszcze z lekka Jim Carrey, ale to jak miał krótkie włosy.
Charaktr: Nie może mnie olewać, czyli: gdy jestem w pobliżu, zachowywać sie tak jak bym była niewidoczna, romantyczny, uprzejmy: powinien np. otwierać mi nieraz drzwi czy coś w tym stylu, uczciwy w stosunku do mnie i..hym...pomagać w potrzebie.
Gdzie powinien mnie.