O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Vademecum

gryzonie blog

Mam 4 wiec po kika listków cykori i kika plasterków ogorka
To dla chomików swinka zjadaa jednego ogórka na 3 dni i Zbieram to co zostaje z ogórków chomiczych nie odwrotnie tak swinka tygodniowo dwie cykorie:)
-------------------------------------
Myszka Ekej 2 plasterki ogórka 1 cykori na dtydzien kawaek jabuszka(may szybko sie zniecheca:] i mu sie nie chce)
--------------------------------------
Na tydzien w moim wypadku zawsze jest:
5 ogórków
okolo 8 cykori ( bo ja zajadam..:] tak bo smaczna;])
jabłka tyle ile jest jest dzielone rozsadnie jedno jabuszko wychodzi na syryjskie (18) pól na chinske i dzungarskie (12+4) jedno na swinke myszki i kolczaste (lącznie i tak okolo 3 jabuszka schodza jak stare wywalam)
--------------------------------------
Błędy ewentualne porawie w domu bo w biblotece szkolnej nawet Worda niema::] tylko notatnik..

2005-02-10 12:32:42 skomentuj (0)


Chińskie mioja miłość
.....
2005-02-13 13:55:15 skomentuj (0)
Brak tematu :P
Jeden chomik odszedł odenie 2 dni temu <'>


a to był on

2005-02-17 22:31:00 skomentuj (1)
Nastepne notki beda
zawierać vademeca wiedzy po kolei o wysztstkich gryzoniach:)
2005-02-24 18:23:48 skomentuj (0)
Vademecum Swinki Morskie :)
Podstawowe dane:
.

Rzyg kulturalny | "Gorszy niż Wyborcza"

Bohater dramatu “Dziady cz. III” Mickiewicza. Powiadał on tak:
“Samotność – cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha,
Obejmie okiem wszystkie promienie jej ducha?
Nieszczęsny, kto dla ludzi głos i język trudzi”.
Dlatego sam daleki jestem od stwierdzenia, że w pełni odkryłem i przedstawiłem sens utworu “Vademecum DJ’a”, ponieważ by móc zrozumieć geniusza, samemu trzeba być geniuszem.

Dwa wieki temu mieliśmy Słowackiego i Mickiewicza i do dziś ciężko stwierdzić, kto z nich był większym poetą. Teraz tego problemu nie ma, bo żaden wierszokleta nie jest w stanie stanąć w szranki ze Stachurskim.

Dlatego pisz, Jacku, pokrzepiaj nas, pouczaj i wskazuj nam, niegodnym, drogę przez nasze marne żywoty. Pokornie słuchamy.

Ciemna Noc juz nastala, a nietoperze lataja..... ver. 07

Ci gdzie jestem czy nie?
Justine patrzyła przez chwile w oczy, Volanda – Szczerze mówiąc to nie wiem – odpowiedziała po chwili.
- Wystarczy, ze ja wiem – stwierdził, Voland – Przybyłaś tu w sprawie matury, a ja widzisz nawet nie mam natury nigdy się nie uczyłem i czy nie powodzi mi się dobrze lub tez nawet znakomicie. Ach, wiem, wiem chcesz zdać maturę by mieć święty spokój, choć daleko ci do świętej. Rozumiem cię doskonale, chcesz potem studiować, a bez matury ani rusz. Tak, ciężka sprawa. Obiecać ci tylko mogę, ze zjawie się na twoich egzaminach maturalnych i sprawdzę czy wszystko przebiega diabelsko dobrze. A teraz idź już lepiej i otwórz wreszcie Vademecum. Do zobaczenia moja droga.
Justine zrozumiała, ze znalazła się sama w ciemnościach westchnęła głośno i na chwile zamknęła oczy, kiedy je znowu otworzyła znajdowała się z powrotem na miotle i leciała w kierunku domu.
- Ech, co ma być to będzie....


tenshi-diablesse 2003-05-04 16:18:19
skomentuj (5)


Simple and Clean
Hm, nareszcie wydostalam sie z maturalnego zametu tzn. prawie, bo jeszcze jeden egzamin, ale najgorsze juz zaliczone. Tak, zdalam ogolnie dobrze i jestem zywym przykladem, ze mozna zdac calkiem dobrze nie uczac sie ^__^ nikomu jednak nie polecam, zeby sprawdzal czy tez jest takim przykladem. Fakt, ze gdzies.

"...kazdy nowy dzien jest kwiatem, ktory zakwita w naszych rekach..."


Moja mama siedzi u mnie na kompie i gra w jakies tam kulki (W TE KULKI:/ ostrzegam wciąga:P). Ja siedzę znudzona obok i mam już dość.
Ja: Mamo...wez skuś albo coś...
Mama: Oj już chwilkę kończe
Ja: Kurde dobrze wiesz, że ta gra nie ma końca co jesteś blisko konca to pojawiają się nowe kulki!!
Mama: Oj, jeszce troche
Ja: Grasz już poltorej godziny! Ja tu już świruję jak to widzę, jeszce trochę a trafię do Kochanówka
Mama:(dla niewiedzących jest pielęgniarką) Chcesz to załatwię Ci skierowanie
Ja:...

No kurde leżącego na ziemi dobić!:P

»Naskrobała Kachna« 2005-07-05 19:56:23
skomentuj (5)


Vademecum pseudokibica
Dziś w Tv widzialam reklamę jakiegoś dodatku do gazety: Vademecum kibica. Phi! Też mi coś! Ja zaprezentuję coś lepszego!

"Vademecum Pseudokibica!" a w nim:
*35 rodzajów kastetów
*Jak szybko i łatwo wyrwac ławkę.
*5 ciosów poniżej pasa
*Nie masz pod ręką kamienia? Poradź sobie innaczej
*Z nami uczysz się celniej rzucać racami w piłkarzy
*Sztuka przeskakiwania przez siatkę
*Jak się nie dac złapać ochronie.
*Nowa moda: Dresy z lateksu i muliny
*Histria demolowania stadionów
i wiele wiele innych!

UWAGA! Możesz też kupić "Vademecum Pseudokibica".

Anuszka

(btw mam fioletowe gumki na zębach) zobaczyłam Pana P idącego w moją strone. No nic zachowując kammienny wyraz twarzy wysłuchałam czegoś w stylu "kuźwa ten osioł kupuje sobie cyfówke a w dzwonek do drzwi nie może zainwestować". Jako, że miałam wyjątkowo dobry humor wybuchłam smiechem po usłyszeniu tego zdania. Cóż godzina była jakoś 18:05, Kubuś miał czekac jakies 20 po. Mężnie udaliśmy sie pod jego domek chcąc mu zrobić niespodziewanke. Coś nam w oknie błyskało, ale uznaliśmy iż to przewidzenie. W końcu dziarkim krokiem wyszedł, ze swojego zamku bez dzwonka, Jay oczywiście nabijając się z nas, jakby to mogło być inaczej. W końcu, już w trójke, powędrowaliśmy do Vademecum. Swoją drogą dziwne, jak to ludzie się mogą zmienić. Spotkałam znajoma z LO, zawsze wielka przeciwniczka różowo-błękitnych wdzianek. I w czym ją widze? W błękitnej bluzeczce. Dziwne, zobaczyła mnie, wbiła oczy w ziemie, wybąkała cześć i poleciała dalej. No tak, jak widac wszystko się kiedyś psuje, nawet przyjaźnie z LO. Tiaaak, tak oto po męczącej, pełnej przygód wyprawie po dżungli zwanej Lesznem dotarliśmy na Chrobrego do karczmy pod dźwięcznym imieniem Vademecum. Luda było masa, zwłaszcza jak weźmiemy pod uwage, że to czwartek. Zostałam wciśnięta pomiędzy trzy stoły i jakoś tak nie bardzo sie ruszyć. Doobra, nie miałam tak źle, Jay miał gorzej. Co chwile.

Centrum Psychologiczne dla Dzieci i Młodzieży GEZELIN

Akcja Adaptacja – Vademecum dla Rodziców

Twoje dziecko zaczyna szkołę?

Zastanawiasz się jak ułatwić mu “naukowy start”?

Być może pomocne okażą się dla Ciebie wskazówki, które już od 20 sierpnia będą pojawiać się na naszej stronie w ramach cyklu Akcja Adaptacja – Vademecum dla Rodziców.

Do współpracy nad tym projektem zaprosiliśmy specjalistów z różnych dziedzin, między innymi psychologii, pedagogiki i dietetyki. Będą oni radzić jak przełamać lęk przed szkołą, jak przygotowywać pełnowartościowe posiłki dla młodych naukowców oraz co zrobić, aby początek szkolnej drogi stał się dla dziecka początkiem ciekawej przygody.

Zapraszamy do lektury!

Best Program Partnerski

To jak?
Jesteś gotowy na sukces, który osiągniesz dzięki zastosowaniu rad z tego ebooka?!

Sukces lubi działanie, dlatego już teraz zamów Ebook Eweliny Golby:

„ Jak skutecznie napisać i wydać ebooka oraz każdy tekst na którym zarobisz”!

I zmień swoje życie na lepsze!

www.best-class.pl

22:52, bestprogrampartnerski , Promocje
Link Komentarze (1) »
Joanna Kwiatek "Vademecum przyszłej femme -fatale czyli jak odnaleźć się w nowoczesnej kosmetyce"

Vademecum biologia

Welcome, to my world.

Czym zamiast przyczyn widzą tylko cień na ścianie
A nie to co jest na pierwszym planie
Panowie, panie skamieniali cali
Sami w sobie zakłamani, popatrz na nich
Eliminowani zanim wogóle na nich wypadnie, dokładnie

Jeżeli telewizyjny szum dla ciebie człowieku
Jest jak vademecum
W ręku pilot i żyjesz tą chwilą
Bo te chwile życie ci umilą
To jesteś jedną z miliona osób
Które mówią, że to na życie sposób też
A wiesz jak jest - jesteś więźniem fotela
Zdominowała cię nie jedna telenowela
Twój pokój to cela, odosobniony.Się 'pochwalić' moimi ocenkami z czterech owocnych lat pracy w pięknym poznańskim LO o numerze 11, oto one:

Zaczne od najlepszych :P

Informatyka - 6
P.O. - 5
Technika - 4
Geografia - 4
Fizyka - 4
W.O.S - 4
Polak - 3
Matma - 3
Historia - 3
Biologia - 3
Chemia - 3
Muzyka - 3
Wf - 3
Przedsiębiorczość - 3
Religia - 3
Fakultet (matma) - 2

Zachowanie dobre

Średnia: 3.53

Jak widać na powyższym oceny nie są zdyt piękne, tylko nasuwa się pytanie po jaką cholere zdobywać i walczyć.

rubinka blog

Zastanawiając się nad strategią co ewentualnie możnaby zdawać na maturze ale w sumie po co teraz o tym myśleć, być może w tym roku cudem odwołają egzamin dojrzałości. A na koniec września będzie wśród nich płacz i zgrzytanie zębów, dlaczego dali się tak wyfrajerzyć i nie kupili okazyjnie jakiegoś vademecum do polskiego albo biologii, bo teraz muszą z wyraźnym bólem serca kupić nówkę sztukę nie śmiganą pachnącą drukarską farbą w księgarni za min. 60 PLN. Z kolei dla absolwentów jest to spotkanie czysto towarzysko- businessowe. Jako świeżo upieczeni studenci z jeszcze ciepłymi indeksami w kieszenich starają się za wszelką.