O czym chcesz poczytać na blogach?

Usos

Nienazwane nie istnieje...jak nazwac to co się czuje? - Onet.pl Blog

Płci czekało na swoja kolej by dostać się do sekretariatu studenckiego.

- Ale…

- Wojtek… Spadamy. – poprawił torbę i odwrócił w stronę wyjścia. Nie czekając na reakcję przyjaciela szybko doszedł do drzwi wejściowych, otworzył je mrużąc oczy w ochronie przed rażącym słońcem i zerkając na powoli idącego Wojtka.Przeskoczył dwoma susami kamienne schodki i już był na Plantach. Odwrócił się w stronę budynku swojej Alma mater  patrząc na przyjaciela który powoli schodził po schodach.

- Wojtal…ruszaj się.

- Dokąd ci się spieszy? Nie rozumiem twojego optymizmu…

- A ja swój rozumiem. USOS nie działa póki co…mamy wakacje.

Historia sztuki - UMK!


2009-04-01 23:30:12
skomentuj | (0)



USOS

OD aki:

Byłam dziś w dziekanacie i dałam kartkę z tymi osobami, które się do mnie zgłosiły i które nie zapisały się na jednodniowy objazd- była tam Daria, Malwa, Iza, Madzia Dębna... i to chyba tyle. Przemiła Pani z Dziekanatu;) powiedziała, że mamy sprawdzić dziś po godzinie 18 czy nas wpisała, a jak się nie udało to mamy się pojawić po świętach u niej już osobiście. To tyczy się też wszystkich innych osób, które się nie zapisały do USOS'a na inne przedmioty. A tak poza tym to dziś na katedrze naszej kochanej była karteczka, że zostanie otwarta druga tura zapisów tylko nie pamiętam od kiedy i do kiedy... ;p

2009-04-10 12:20:42
skomentuj | (0)



Kom bek

Wybaczcie, że długo było bez wieści, ale miałąm mega kłopot z kompem i była przez pewien czas odcięta od świata. Niniejszym ogłaszam powrót  ;P

2009-04-18 11:47:05
skomentuj | (0)



BHP

Poprawki - od.

To, czego głośno nie powiem

21:41, malutqa
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 18 lutego 2008
Upupiona

Przyzwyczajona jestem do tego, ze ilekroć moja egzystencja w Col. Mai. ociera się o sprawy organizacyjno - biurokratyczne, to taka mieszanka grozi samozapłonem. Ze wspomnianego chwilę wcześniej mariażu Maius - USOS nie wynikło naturalnie nic dobrego, no bo i skąd. Za to mam teraz "prawdziwe" problemy. Zastanawiam się np jak spowodować, żeby do grupy, w której limit przyjęć jest ustawiony na poziomie 15 zapisało się 30 osób. O. A te wszystkie osoby np muszą tam być bo zadnej innej grupy nie ma. "Jak tym pstryczkiem zrobisz pstryk...."

Jutro w kinie "Niebieski Kocyk" dają "Pora umierać". Jak diabli kusi mnie taka perspektywa spędzania wieczoru, tym bardziej, że w necie jeszcze tym towarem nie handlują, a chłop jak to chłop - pewnie.

Taniec Wampirów

W połowie sesji!!! ).

Słowa otuchy i pokrzepienia dla tych, którzy zaczynają, są w połowie, kończą w każdym bądź razie jeszcze coś tam mają przed sobą.

Dla tych którzy nie zdali egzaminku : TO TYLKO EGZAMIN !!! :) ( a jeśli czegoś nie zdaliście i chcecie pogadać to walcie śmiało do mnie - kto Was zrozumie tak jak ja? :) )

skomentuj (0)

Pyza

2006-02-09 09:38:42

Jak by to mogło być gdyby nasz piękny wydział/dziekanat/system USOS/zasady ECTSu nie zrobiły w tzw jajo ?? OCzywiście że już sobi eplan ułożyliśmy, oczywiście, żę uwzględniliśmy w nim wszystkie nasze potrzeby (chcemy mieć dzień wolny - proszę bardzo , nie chcemy żeby nam się zajęcia pokrywały ? - nie ma sprawy, nie chcemy mieć zajęć z któymś z wykładowców - powiedz tylko którym). Plan został ułożony, ba ! został zatwierdzony bo przecież po rejestracji dosatliśy wykaz przedmiotów i grup do których uczęscać mamy , ale ! Oczywiście nagle (dzięki Szczepanowi, bo gdyby nie on to bym wciąż żyła w nieświadomości :).

kij ci w oko a kotowica w plecy

Koniec tygodnia wyniki.

...



chwila prawdy.


Link 13.03.2009 :: 13:25 Komentuj (5)
nie było mnie tutaj ani za bardzo nigdzie, gdyż starałam się nie myśleć o wynikach, o egzaminie czy  ewentualnych konsekwencjach. nie chciałam.
tak sobie zajmowałam czas, że głowę miałam pełną różnych zajmujących głupot.
i było mi lepiej.
ale nie można uciekać od odpowiedzialności, tak to już w życiu jest.
w czwartek miały być wyniki. kolo 16.
przyjechałam na mieszkanie po 15 i zastanawiałam się czy to już.
weszłam na USOS coby sprawdzić.
a tam nie było niczego.
serio, nogi się pode mną ugięły.
ale sprawdzam jeszcze forum, a tam wiadomość, że USOS ma awarię i wyniku są tu i tu.
sprawdzam, szukam swojego nr PESEL i indeksu.
nie ma...
nogi jak z waty. patrzę jeszcze raz.
a tam na końcu listy takie trzy osobne numery.
i mój tak pomiędzy.
a tam, że powyżej progu, i że 3, i że koniec!
ZDAŁAM!!
matko droga zdałam i już nigdy więcej.

| Time is an explosion of memories |

Tempie. Jeżeli czas dalej będzie tak zasuwał, to istnieje niemałe prawdopodobieństwo, że obudzę sie nagle i niespodzianie okaże się że nie kończę lat 23 a 32.
A może to tylko przed sesją czas tak niemiłosiernie przyspiesza?
... i wydaje mi się że nie ja jedna to w taki sposób odczuwam...

Zacznie się nowy semestr... i trochę więcej nowych przedmiotów mi się w planie zajęć uzbiera... aż się boję... w każdym razie już dostaję dreszczy na myśl o różnego rodzaju rejestracjach.

USOS...bo to jest bardzo a propos... USOS czyli uniwersytecki system bla bla bla, który ma niby ułatwiać studentom życie, okazał się być (przynajmniej dla mnie) Uniwersyteckim Systemem Oglupiania Studentów.
Drażni mnie wszystko co jest z nim związane.
Poza tym jestem normalna.

No i przyszła do nas zima.
Nie ukrywam zdziwienia że w europejskiej stolicy gdzie (generalizując) zimno jest przez siedem miesięcy w roku w POŁOWIE STYCZNIA (sic!) zima mogła zaskoczyć drogowców... takie paranoje też się zdarzają...

Chwilowo w gorączce uniwersyteckich przygotowań.