O czym chcesz poczytać na blogach?

Uśmiech

Przygody Pawełka i Basi - Onet.pl Blog

13 lipca 2010
Rysowanie
Mama i Pawełek rysują. Temat prac został wymyślony przez Pawła. Gdy mama skończyła to pokazała rysunek Pawełkowi:
- Synku, ładnie mama narysowała? Podoba ci się?
Paweł patrzy na kartkę i mówi:
- ładnie mamo, ale mało twórcze...
podobało się?, to wklej swój uśmiech

19 czerwca 2010
Wyliczanka
Tata i dzieci jadą rano do przedszkola. Po drodze tata opowiada, że w najbliższą niedzielę są wybory prezydenta i że będziemy wybierać nowego. A na to Pawełek:
- ale jak? Wyliczanką czy jakoś inaczej?
podobało się?, to wklej swój uśmiech

Blog

Uśmiech- nasze szczęście :)

skomentuj (4)




2005-02-05 21:56:15 >> smutek

1.łzy spowodowane szczęściem innych
2.łzy spowodowane smutkiem innych
3.łzy spowodowane zazdrością
4.łzy spowodowane cierpieniem
5.łzy szczęścia
6.łzy smutku
7.łzy radości
8.szczere łzy
9.fałszywe łzy
10.łza za łzą
11.łeska
12.duża łza
13.łza spowodowana drugą łzą
14.moja łza
15.twoja łza
16.łzy moich przyjaciół-łzy smutku

skomentuj (2)




2005-02-05 22:00:19 >> podsumowanie:

Jak widzicie jest wiele rodzai łez i uśmiechów osobiście preferuje tylko szczere uśmiechy i prawdziwe łzy, chociaż umiem wywołac łzy i uśmiech to widac różnice pomiędzy szczerym a wywołanym...
skomentuj (2)




2005-02-07 14:47:09 >> chora...

teraz to już nie tylko na głowę ale chyba siem przeziembiłam...i żeberka poobijałam sobie...łeeee....chyba musze się wybrać do lekarza :/

Ps. Notka powstała z nuuuudów...wielkich nudów...
skomentuj (3)




2005-02-11 17:14:09 >> "Give a bit to hmmm to me and I give a bit to hmmm to YoU"

Się ferie zaczeły,a ja nadal jestem chora i źle się czuje i głowa mnie boli i spać mi się chce.

inna Dzień dobry. Kocham Cię

Uśmiechnij się do mnie jeszcze raz, a tak Cię pocałuję, że nie starczy Ci już tchu na takie ceregiele.




z Tobą nie mogę, bez Ciebie nie chce




Z grzecznymi chłopcami bierze się ślub, kocha się skurwieli.




A gdy będę w nieprzyzwoicie krótkiej sukience Ty wciąż będziesz patrzył mi w oczy. Wtedy uwierzę.




Całując go, skupiałam się tylko na tym, żeby nie zapomnieć oddychać




Gadu-gadu i smsy to nie miłość. To iluzja, która musi się kiedyś skończyć .




NAPISZ DO MNIE, no zrób to! BŁAGAAM!




Mówisz, że magia nie istnieje? popatrz w jego oczy, analizując każdą ich plamkę. Spójrz na jego uśmiech. Poczuj jego usta na swoich. Gwarantuję, że zmienisz zdanie.


sasuke-sakura-naruto-by JaneK - Onet.pl Blog

Uważnie przypatrywał się jej twarzy, lub wykonywanej przez nią czynności.

   -Rana jest poważna...Nic cię nie boli? Po takiej ranie normalny człowiek zwijałby się z bólu...-powiedziała już normalnym tonem.

   -Uważasz, że jestem nienormalnym człowiekiem, bo nie odczuwam, aż tak bólu?-zapytał nagle. Jego pytanie zdziwiło Sakurę.-A może nie jestem człowiekiem?-zapytał się ponownie. W jego głosie było coś strasznego. Sakura po samych słowach się przeraziła.-Pomyśl o Naruto...On był nienormalnym człowiekiem, póki nie wyssałem z niego demona...-powiedział, a na jego twarzy pojawił się szatański uśmiech.

   -Więc go nie zabiłeś?-zapytała się zielono oka zerkając kątem oka na jego twarz. Zarumieniła się jeszcze bardziej. Bardzo podobał się jej ten uśmiech. Uchiha milczał wpatrując się w dłoń różowowłosej, z której wydobywała się zielona chakra.-A może zostałbyś moim sensei, Uchiha-san?-zapytała. To, że nabierała do kruczowłosego coraz większego szacunku, sprawiało, że czuł się coraz bardziej zadowolony.

   -Zastanowię się.-odpowiedział po chwili milczenia.

   -Proszę.-mówiła robiąc maślane oczka. Żaden mięsień Sasuke nawet nie drgnął.-Bardzo ładnie.

Muzyka, która w moim sercu gra... ^^ - Onet.pl Blog

Zmierzamy.
W ich życiu refrenem jest narkotyk.
A co jest refrenem w moim życiu?
Refren powinien być prosty, konkretny, łatwo wpadający w ucho.
Refrenem mojego życia powinien być Jezus, ale przecież dobrze wiem, że nie zawsze tak jest. A szkoda.
Refrenem mojego życia powinno być dobro, ale jego też jest ciągle za mało.
A może Jezus powinien być zwrotką?
Znowu jest go za mało.
A jeśli to dobro powinno być zwrotką?
I tutaj też braki.
A jednak.
Coś tam jest. Coś się powtarza. Może to, co robię, albo to, czego jeszcze nie robię, ale będę robić jest właśnie i Jezusem i dobrem w refrenie?
Może tym refrenem powinien być zwykły uśmiech, dobre słowo?
Proste, konkretne, wpada w ucho.

Uśmiech, dobre słowo.
I zwrotka o Jezusie, że jest wielki.
Uśmiech, dobre słowo.
I zwrotka o dobrym uczynku.
Uśmiech, dobre słowo.
Zwrotka o przyjaźni, tej mocnej, najważniejszej.
Uśmiech, dobre słowo.
Zwrotka o miłości.
Uśmiech, dobre słowo.
Zwrotka o pomocy koleżance, koledze.
Uśmiech, dobre słowo.
Zwrotka o radości życia.
Uśmiech, dobre słowo.
Zwrotka o dobrej muzyce.
Uśmiech, dobre słowo.
Zwrotka o górach.
Uśmiech, dobre słowo.
Zwrotka o ludziach, którzy mnie otaczają.
Uśmiech, dobre słowo.
Zwrotka o ZHP
Uśmiech, dobre słowo.

Upadły motyl.

I moją zajebistą Madzie :*

A więc odradzajcie mi albo nie CHCE MIEĆ KOLCZYK W JĘZYKU. Troche się boje i byłabym dźwięczn za jakies uwagu posiadaczy kolczyków w języku , czytałam troche w necie i mniej wiecejw iem jak to wygląda w praktyce. Ja to mam pomysły :P

P.S.- Tak z innej beczki uważajcie bo Przyjaźń i Miłość mogą bardzo szybko zamienić się w Nienawiść! Ja sie o tym przekonałam

ropuszka 2006-01-28 13:49:23
skomentuj (10)
Historia UŚMIECHU
UŚMIECH towarzyszy nam od pierwszych dni życia , jako niemowlę,małe dziecko, przedszkolak, uczeń nastolatek itd. często się uśmiechamy i traktujemy to jako normlany proces życiowy , nie zdajemy sobie sprawy ile moze oznaczać .


........................................


UŚMIECH - taki mały a tak wiele znaczy

UŚMIECH - 7 liter a tyle szcęścia

UŚMIECH - taki niewinny,a nigdy nie zawodzi

UŚMIECH - plasterek na każde zarnione serduszko

UŚMIECH - otarcie każdej łzy

UŚMIECH - 1 stopień ciepłą na każde zlodowaciałe serducho

UŚMIECH - znak porozumienia

UŚMIECH - miś pluszowy dla każdego dziecka

UŚMIECH - przyjaciel każdej twarzy

On my words I swing above the voices of history... Stories by Draco Maleficium

Pozycję, rzucając niespokojne spojrzenia po wielkiej sali sądowej i mnąc w palcach skraj szaty. Robiło mu się gorąco, ale nie miało to nic wspólnego z temperaturą panującą w pomieszczeniu, w której można by mrozić paluszki rybne. Panował szmer przytłumionych rozmów, kiedy liczni zebrani szeptali między sobą, gestykulując żywo w oczekiwaniu na rozpoczęcie procesu.
Cholera, pomyślał chłopak. Czy już naprawdę nic nie da się zrobić…?
-Harry…
Odwrócił się do swojej przyjaciółki, Hermiony Granger, która siedziała po jego lewej stronie i uspokajająco trzymała jego dłoń.
-Nie denerwuj się tak-dziewczyna spróbowała się uśmiechnąć-Zobaczysz, że wszystko się ułoży…
-Jasne-potwierdził Ron Weasley, zajmujący miejsce z drugiej strony Harry’ego; jednak on także raz po raz rzucał spojrzenia na drzwi.
-Nie rozumiem, dlaczego aż tak to przeżywasz-głos Hermiony był równie niespokojny, jak Harry’ego- W końcu to morderca. Cokolwiek się stanie, zasłużył na karę, jaka go spotka. Przecież od zawsze było wiadomo, kim się stanie.
Od zawsze było wiadomo… Jakim prawem ona mówi coś takiego? Kto dał nam prawo decydowania o przyszłości innego człowieka, robienia spekulacji, twierdzeń w stylu „Jak dorośnie, z pewnością będzie…”?.