O czym chcesz poczytać na blogach?

Uruk

Kim jest Jahwe?

Lat wcześniej, czyli że wg naszego kalendarza stworzenie Adama miało miejsce około 4000 roku p.n.e.

   Problem polega na tym, że kultura Mezopotamii rozwijać zaczęła się już od 7 tysiąclecia p.n.e., natomiast na okres 5000-3750 p.n.e. czyli tysiąc lat przed „stworzeniem” Adama na terenie Mezopotamii rozwijała się kultura Ubajd, która cechowała się dużym rozmachem w budowie domów, osiedli i całych miast, jak również monumentalną architekturą świątynną. To właśnie w tym okresie powstały takie miasta jak Eridu, Ur, Uruk, Girsu, Lagasz.

   Historia Kaina i Abla rozgrywać się zatem musiała między 4000 r p.n.e. a 3800 r p.n.e. Był to okres przejściowy między kulturą Ubajd, a rozkwitem okresu sumeryjsko-akadyjskiego. Z pewnością jednak już istniało miasto Eridu (założone ok. 5400 p.n.e.), być może istniały już Uruk i Girsu. Do jednego z takich miast musiał zbiec Kain i tam poznać swoją przyszłą żonę.


   Trudno powiedzieć, czy w VII w p.n.e. gdy kapłani ogłaszali odnalezienie Księgi Prawa w.

"Logan w Śródziemiu" - Onet.pl Blog

         Z ryczącej masy orków, niespodziewanie wyleciała ze świstem czarna strzała.

Szczęśliwie ominęła Boromira, o włos otarła się o kręcone loki jednego z chłopców i z ciężkim stukotem wbiła w drewno dębu.

Chłopiec krzyknął przerażony i złapał się za ucho. Boromir wepchnął obu za siebie, z determinacją starając się ochronić chociaż ich, przed kolejnymi atakami.

Sam mógł jedynie zaciskać dłoń na ramieniu jednego z nich i bezsilnie patrzeć, jak przywódca Uruk-hai, ponownie napina łuk. Uzbrojony wyłącznie w miecz, czekał na pierwszy cios.

ZORAN Z HABIRU - Onet.pl Blog

Ją zobaczycie, będziecie rzygać dalej niż wasz wzrok sięga. Mimo iż jesteście barbarzyńcami, wasze morale jest nienaganne w porównaniu do Kananejczyków. Dlatego tak jak ja chwycicie za miecze, niewiele się zastanawiając.

  • A cóż my możemy na to poradzić ? Przecież nas jest garstka.

  • Pamiętam jak jeszcze byłem małym chłopcem, - zmienił temat Zoran.

  • To ty kiedyś byłeś mały ? - Próbował rozładować atmosferę Chawila.

  • ... Cicho ! Mój ojciec opowiadał mi o naszych przodkach, którzy wyruszyli z UR (obok Uruk) w Chaldeji do ziemi Kananejskiej. To był Tare (Terach) ze swym synem Abramem.

  • Miauuuu ...

    Nie znacie'! nie znamy, o nie! a wystarczyłoby się trochę rozejrzeć i bum! jakie cudne widoczki, cudne jeziora, krainy i miasta! no i ja wczoraj, dzięki tacie, odkryłam jedno takie przępiekne miejsce - zapora szczytowo-pompowa w Żydowie, w powiecie Polanowskim, na drodze do Jarosławca :) widok zapiera dech w piersiach - żałuję, że nie zabrałam aparatu (ale kiedyś to nadrobię)! nawet brak mi słów by opisać to co ten widok przedstawia - jednym z narzucających się skojarzeń jest scena z I części Władcy Pierścieni - widok na rzekę, jak drużyna pierścienia ucieka przed Uruk Hai - nieziemski! polecam tam kiedyś zawitać :D

    a w piątek dzwoniła do mnei martyna z Anglii :D rozmawiałyśmy z 40 minut, a słyszałam ją tak jakby siedziała koło mnie :D :)

    no i jak już wyżej wspomniałam byliśmy z rodzinką nad morzem w Jarosławcu - powrót do dzieciństwa, bo 17 lat temu tam właśnie byliśmy na wakacjach :) mama w ciąży z Kasią, ja mająca 4 latka :) pamiętam słodką wiewióreczkę, która meiszkała na sośnie koło naszego domku, moją ukochaną koleżankę Asię i dwóch braci, którzy chyba mnie podrywali :P aaa no i.

    sada.blog

    Prywatnej zresztą, gdzie keidyś getto było, zresztą nie ma się co rozwodzić nad tym jaka ta szkoła. Na szczęście pozwalają się ubierać jak chcesz, są prawa jakieś, nie tylko te, ze pracę klasowa zapowiadają tydzień wcześniej, ale właśnie można swoją indywidualność podkreślać. Chociaż rzecz jasna wiekszosć tego nie robi, bo po co się wyróżniać:P Sentyment mam do starej szkoły, na zawsze pozostanie nową szkołą, ale przyznam że i w nowej nie jest źle. uczycieli nie komentuję, ale jest chociażby niarvany koleżanka, d-7 czy jak ja wolę Lurtz(mój waleczny uruk hai, co d-7?:D) i ona jest dobra. mój człowiek. zresztą co z tego że wymienię po imionach kto jest dobry kto nie jak dla was i tak to różnicy nie robi:P teraz trza porządek wreszcie zrobić, zmienię plakat wreszcie, co jest nie lada robotą...bo chyba est taśmą przyklejony..nie wiem jesczcze nie obczaiłam. ale chyba to koniec. nie ma już nic.zresztą chyba w depresji wezmę rozszerzoną matematykę, bo tylko ścisłe i historię można rozszerzać:P a matma na aktorstwie jak cholera mi się przyda, ale tam z bogiem.nikt na religie nie chodzi. trza się zbuntować.znowu:P

    Witching House

    Się ulitować nade mną i zszyć mi moje bosssskie usteczka. W jego bossskich dłoniach pojawiła się igła z nitką i wziął się pan doktor do roboty. Widać nie było ze mną, aż tak źle po wypadku, bo zaczęłam wpatrywać się w niego jak w 8 Cud Świata, a po skończonej robocie zaczęłam go podrywać...
    To musiał być widok stulecia. Ziuta w za małej piżamce (za małej w strategicznych miejscach – na biuście), z podbitym okiem, bez zęba i ustami opuchniętymi (coś a’la Angelina Jolie) i pozszywanymi, fryzurą, której nie powstydziłby się żaden Uruk’hai, zachwyca się nad zdolnościami manualnymi lekarza i nad jego wiedzą... To musiało być traumatyczne przeżycie dla lekarza... Może jednak było za mną źle...
    W między czasie pojawiła się na owym oddziale moja matula. I przyznam szczerze, że chyba obie się swoim widokiem uspokoiłyśmy. Ja na pewno uspokoiłam matulę, bo jeśli jej córa zaczyna rozwodzić się nad urodą rzeczonego lekarza (bo jest bosski, Och i Ach i w ogóle), to znaczy, że dziecko być zdrowe – przynajmniej na umyśle (o ile takowy posiada – ale to już jest kwestia sporna).

    ..::: {KSYWKA} BLOG :::...

    Na godz 13:00 poslam z mama i kolezanka do kina na "lord of the ring: the two towers" film zrobil na mnie duze wrazenie choc musze przyznac ze byl bardzo szary taki smutny, malo nadziejii prawie w ogole, ale jak zobaczylam na ekranie legolasa ttak jakos sie zrobilo jasniej i cieplej.
    Wczoraj byla u mnie kumpela anetka i powiedziala mi ze legolas umiera w drugiej czesci na poczatku jej uwierzylam, ale pozniej pomyslalam ze to nie mozliwe, ale ona powiedziala ze zobacze w kinie, dlatego siedzialam w tym fotelu i bylam przygotowana na najgorsze tzn. ze za chwile wyskoczy mi tu jakis Uruk -Hai i go zabije, ale na szczescie tak sie nie stalo...
    No ale niestety zgina inny elf, ktorego tesh bardzo lubilam. Ale tak w ogole film bardzo mi sie podobal, a najbardziej chyba to jak do obrony Helmowego Jaru przybyla druzyna elfow.
    Dowodca elfow przypomnial krolowi o sojuszu jaki istnial miedzy ludzmi i elfami tysiace lat temu i o tym jak razem walczyli i umierali w obronie dobra i zapewnil ze prawa tego sojuszu istnieja nadal!!! Byla to wzruszajaca chwila pelna nadziejii, ze dobro zwyciezy nad zlem tym bardziej wzruszajaca ze ten wlasnie dowodca w obronie Helmowego.