O czym chcesz poczytać na blogach?

Urquhart

Hajlandy po naszemu

Widoków :) Powrót autobusem (trwa tylko 1.5 godziny!). Wyżywienie własne i zapewne pubowe ;) bo jest ich trochę po drodze, a nocleg oczywiście w namiocie.
23:43, na.piechote
Link Komentarze (1) »
Mała zmiana

Bardziej spostrzegawczych Czytelników spieszę upewnić - tak, tak, nie wydaje Wam się: zmieniło się i zdjęcie tytułowe i sam tytuł. Teraz zamiast Glen Affric w marcu widzicie Loch Ness z Urquhart Castle w maju. Przyczyna zmiany jest prosta: czasami rozsądek (a w zasadzie resztki tego co mamy) bierze górą nad najcudowniejszym planem. W niedzielę testowaliśmy nasz nowy namiot, sprzęt i... naszą wydolność fizyczną. No i stwierdziliśmy, że nie mamy zamiaru męczyć się w Glenie, którego nie znamy, który wymaga podszlifowania znajomości terenu i warunków szkockich gór, dla których nabieramy coraz większego szacunku na równi z rosnącą do nich miłością. Potrzebujemy chodzenia i gór ale tak samo bardzo jak odpoczynku i relaksu, więc postanowiliśmy wybrać bardziej "przechodzony" wariant :)

TESTOWANIE.

x - Onet.pl Blog

Riddle'ówny pojawiły się złośliwe ogniki.

- Szkoda, że nie słyszałaś naszej piosenki z tamtego roku. No, ale teraz trzeba będzie wymyślić inną, w końcu my mamy klasę... - Malfoy dalej snuł niecne plany. - A ja zastanawiam się, czy ten mój ścigający to rzeczywiście dobry pomysł.

- Co masz na myśli, Draco? - zaciekawił się Blaise. W końcu sam był pałkarzem.

- No wiesz... W sumie to zostałem w tego szukającego wrobiony. Wtedy nie było innych wolnych miejsc. No i Złoty Chłopiec też łapał znicza - Młody Ślizgon przewrócił oczami. - Sam wolałbym być ścigającym. Poza szkołą zawsze nim byłem.

- No to się przepisz, przecież Urquhart nie będzie ci robił wyrzutów. - Zabini wzruszył ramionami.

- A nawet jeśli, to ja się już nim zajmę... - Riddle zaczełą zacierać ręcę. - A Sabina mi pomoże.

- Jasne! Już my go przemaglujemy.

- Sab, nie napalaj się tak. Raczej wątpię, żeby miał jakiekolwiek obiekcje. - Blaise zestudził entuzjazm Eve.

- Hej, popatrzcie! Czy to nie ta Puchonka, co wcześniej wrąbała się w bramkę? - Malfoy pokazał na jakąś dziewczynę idącą raźnym krokiem w ich stronę.

- Rzeczywiście to ona.

- Cześć wam. Jestem Ironia Santini. Ale mówcie mi Ira. Właściwie mam na imię Alison, ale nie cierpię tego imienia. Jestem z.

'i tylko oni. - Onet.pl Blog

Lady Warrington – gości na przyjęciu u państwa Greengrass; pulchna kobieta; mówi o niej Blaise Zabini (rozdział 28)

 

Malcolm Baddock – jego ojciec zjawia się na przyjęciu u Greegrassów, na jego rodzinę prawdopodobnie kiedyś rzucono klątwę; mówi o nim Blaise Zabini (rozdział 28)

 

Postacie, które istniały w wersji pani Rowling.

Mogłabym tu wymienić także np. Blaisa Zabiniego czy Daphne Greengrass, ale ufam, że skoro ktoś zagłębi się w opowiadaniach pisanych na podstawie Harry’ego Pottera, musi je znać.

 

Ernie Macmillan – puchon uczący się na szóstym roku, jest prefektem; blondyn z kolczykiem w uchu; wchodzi do przedziału prefektów (rozdział 2), podczas lekcji eliksirów dostaje się mu Eliksir Bytowania w Agonii (rozdział 22)

 

Urquhart – ślizgon z siódmego roku, kapitan i ścigający w domowej drużynie.

Szablon pobrany z http://szablonyxoxo.blog.pl! x.o.x.o Szabloniara :)

Tereny górzyste i biegną na północ od Oban i na Lowlands czyli południe. Dom państwa Ferson znajdował się w Inverness była to stolica Highlands. Pan Rupert opowiadał, że Inverness jest nowoczesnym miastem przemysłu. Zza okna mijaliśmy krajobraz pełen wzniesień, a także łąki pastwiska, wrzosowiska. Ciągnęły się tu obrazy malowniczych jezior a pochmurny klimat Szkocji dodawał dość tajemniczy wizerunek temu kraju.

Droga trwała dość długo. Aż Larze ukazało się miejsce, które już gdzieś widziała.

- No tak to jezioro Loch Ness?

- Tak zgadza a tam znajduje się XIV – wieczna warownia, a dokładnie jej ruiny, nosi nazwę Urquhart Castle.

Lara patrzyła bardzo intensywnie na ten obraz, przypomniało jej się gdy była mała, wierzyła, że potwór z jeziora istnieje i jak dorośnie to go odnajdzie.

- Nessie – powiedziała cicho do siebie , uśmiechnęła się i pokiwała głową przeczącą, że czasu dziecięcej wyobraźni zakończyły się już dawno.

Gdy dojechali na miejsca Lara zobaczyła ogromny dom. Zaczęła się zastanawiać po co dwóm osobom tyle miejsca? Należał do nowoczesnych domów aczkolwiek całą nowoczesną koncepcję burzył drzwi wejściowe były zrobione w klasycznym starym stylu. Na zewnątrz domu widniał wielki ogród a za domem niewielka.