O czym chcesz poczytać na blogach?

Unhappy

~:~THE KELLY FAMILY~:~ - Onet.pl Blog


 Wrzesień
 Sierpień
 Lipiec
 Czerwiec
 Maj
 Kwiecień
 Marzec
 Luty
 Styczeń
2007
 Grudzień
 Październik
 Wrzesień
 Lipiec
 Czerwiec
 Maj
 Kwiecień
 Marzec
 Luty
 Styczeń
2006
 Grudzień
 Listopad
 Październik
 Wrzesień
 Sierpień
 Lipiec
 Czerwiec
 Maj
 Kwiecień
 Marzec
 Luty
 Styczeń
2005
 Grudzień
 Listopad
 Październik
 Wrzesień
 Sierpień
 Lipiec
~:~Moja ulubiona wokalistka TKF-PATRICIA~:~
na zdjęciu-JIMMY i PATRICIA(clip MAMA)
************************

(THE KELLY FAMILY) "DON'T BE SO UNHAPPY":

Sadly that's how you're feeling,
Sorry, my heart was deceiving
I want.

Złodziejka serc. - Onet.pl Blog




22 stycznia 2012
Informacja.

Kończę pisać tego bloga... - tak wiem, że dopiero go zaczęłam, a wy czekaliście na 2 rozdział, który jest skończony od 2 tygodni i zapisany szwęda się tam gdzieś w plikach z wordpada . : D

 

Zaczynam pisać nowego bloga : unhappy-in-style-yaoi.blog.onet.pl  serdecznie zapraszam do komentowania i czytania .  ;.

pippilulu

Spędziłam 29 godzin w Odessie...opłacało się? jak najbardziej!


pippilulu

2006-04-09 20:41:46
skomentuj (1)

jajecznica przecież też jest z jajka...


Święta spędziliśmy w Bingen am Rhein na przedziwnej imprezie 3-dniowej.

pippilulu

2006-04-20 22:13:05
skomentuj (0)

third conditional


If I had been unhappy, I’d have been writing long notes {almost} [every day]. If I had been lonely, I’d have been writing {perhaps} even a couple of times a day. But I’m not unhappy. But I’m not lonely. So my writing is crummy and irregular. And I don’t feel like changing this. I don’t try coming up with poignant strings of soulful prose, or even worse – poetry. It’s just perfect the way it is. And if you feel like pepping me up, just drop it. Silence doesn’t mean painful contemplation on what to surprise you with. Silence doesn’t mean I’m in the sulks, rather vice versa. No panic.


pippilulu

2006-04-21 23:33:59
skomentuj (0)

Związek trzeba poznać od kuchni...


…zrzekł Pan Mąż, mając na.

Dajesz mi niepokorne myśli, niepokoje...

Po prostu żyję...
Unhappy -> happy -> unhappy -> happy...
Cała ja w ostatnich dniach...
Wiosna zawitała (choć za oknem mam jesień)... Szablon nowy... Interpretacja - jak kto chce :]
Kiedyś tu wrócę...
2005-05-04 20:48:41 skomentuj (1)


Tak więc jestem ;)
Nowy lay :)
Humor - na ogół dobry choć czasem zdarza się ktoś lub coś co go troszkę spieprzy.
Życie - ktoś na dnie, ktoś na szczycie - tylko tak mogę streścić ostatnie dni.
Teraz siedzę sobie sama w domku, piszę tę notkę, w tle Dezerter a ja jestem jakoś tak najzwyklej szczęśliwa :) Pogoda ładna więc trza by było pomyśleć o spacerku, a że jedna osoba mi wisi spacerek to trza by się z nią było skonsultować. Powinnam wziąć się za sprzątanie bo na podłodze znów robi mi się syf a wiem z doświadczenia, że jak go pozostawię to za kilka.

ADDICT(ed)

Pragnąć i mysleć.
Wtedy byłoby łatwiej.


Link 12.05.2010 :: 20:50 Komentuj (3)

Biorę hydroxyzynę co drugi dzień i na szczęście ten system się sprawdza.
Narzucona przez żołądek (i lekarza) dieta zaczęła mnie satysfakcjonować z chwilą gdy waga zaczęła spadać.

( to uczucie w momencie kiedy z każdym dniem jest mnie odrobinkę mniej jest tak przyjemnie znajome, że wcale nie mam ochoty go wypuszczać ze swojego żołądka)

I w sumie jak będę ostrożna, to nic mi się stać nie może, prawda?
Prawda.

A sobota już blisko.


-Why are you unhappy?
-Because I'm unhappy.



Link 22.05.2010 :: 22:05 Komentuj (3)

Tak oto minal tydzien jak sié przeprowadzilam. Trudno stwierdzic jednoznacznie czy jest lepiej czy gorzej. Chyba wszystko ma swoje plusy i minusy.
Wiem na pewno, ze ten okres przeprowadzki nie by dla mnie latwym czasem ani pod wzgledem psychicznym ani fizycznym.
Poplynelam z depresja, a i moje cialo sie zmeczylo.
Chodzilam z podkrazonymi oczami i udawalam zombie.
Do kolejnej ciekawostki mozna zaliczyc pogloske( bo faktem to niej, nie potwierdszono), ze schudlam 7kg.
Dane nie sa do konca wiarydgodne przez wzglad na to, iz.