O czym chcesz poczytać na blogach?

Underground london

pastelowy odcien czerni

I sztywna, z wytlaczanymi egipskimi znakami, sa sliczne( ale odczytac ich nie potrafie, hmmm) i dziwie sie ze tak wiele w niej pomieszcze...

*zuzyte papierki po gumach - jest ich mnostwo :) Orbit- wszystkie smaki i kolory
*2 tampony ( na wszelki wypadek...jak cudownie byc kobieta:)
* 4 mapki "London Underground" ( nie wiem dlaczego az 4, skoro wszystkiie sa takie same.)
*portfel -ciezki bo mnostwo w nim drobniaków
*telefon
*3 dlugopisy(nie wiem czy jeszcze dzialaja, ale jeden z nich dziala! - w charakterze latarki
*pare jednorazowych i jednodniowych biletow autobusowych,
*mnostwo.

halli32eb

.

Święta wojna ….

Witam….
Dziś nowe show w TV zamach in LONDON !!!! Krew i Ropa determinacja (modne słowo)
“ Wojna trwa zawsze tylko.

henryk blog

Gigantyczne miasto, którego ludność wraz z przedmieściami, które nota bene są jego nierozłączną częścią, czyli miastem de facto, liczy sobie tyle ile połowa wszystkich obywateli naszego kraju. Gigantyczne skupisko ludzi przeróżnych ras, kolorów, rozmiarów, płci... Wspaniałe miejsce, ze swoim zatłoczonym undergroundem, w którym klimatyzacja bucha w niektórych miejscach, a gdy wjeżdża pociąg na stacje wypycha przed sobą gigantyczne ilości powietrza, tworząc podmuch i hałas tak charakterystyczny dla tego miejsca. Cudne Piccadily circus z wiecznym Sanyo i TDK, które na pocztówkach i w przewodnikach można.Muzyka dla mych uszu stworzona. Krótko, bo zaildewie kilka godzin dane nam było się delektować pięknotą, perłą w koronie miast europejskich, z których ten właśnie jedyny nad Tamizą Londyn, oddaje to czego nie da się odczuć w jakimkolwiek innym.
Kiedy około godziny dwudziestejtrzeciej przekraczaliśmy London Bridge, w oddali widać było Tower. Wielki, majestatyczny Tower Bridge. Widok nie do opisania, piękny i cudny.... A my mknęliśmy dalej przed siebie w kierunku niby znanym, lecz nie do końca, podnieceni niczym pierwszoklasi na wyjazd do ZOO wrocławieskiego. Jechaliśmy tak przed siebie, ażeby dotrzeć do.

People think I'm insane...

Ale zanim odpoczynek stwerdziłam, że udam się na Oxford St. w pogodni za przecenami. Już w metrze zauważyłam, że coś jest nie tak... że ludzie jakoś dziwnie się zachowują, są pomalowani, kolorowo poubierani, śpiewają... Kiedy wyszłam z metra na Oxford Circus, wszystko stało się jasne... trafiłam na London Pride 2011 (czyli po naszemu Parada Równości)!!! Zobaczcie sami:

Nie zabrakło polskiego akcentu ;-)













skomentuj (1)

2011-06-18 00:16:19
Polish Poems on the Underground.
W końcu udało mi się trafić na plakaty z polskimi wierszami, które do końca lipca mają wisieć w londyńskim metrze. Tyle się o tym mówiło, pisało, że myślałam, że bedzie tego sporo... Okazało się, że wiersze są trzy: "Kuźnia" Miłosza, "Nic Specjalnego".