O czym chcesz poczytać na blogach?

Ulster

Dies Ater :: Quia fortis est ut mors dilectio... [Bo miłość jest mocna jak śmierć]

Mieli przynajmniej lekką śmierć. Chwila, moment... i już ich nie ma. Pomyśl o tych, którzy ginęli w niemieckich obozach koncentracyjnych. Tylko w Auschwitz zginęło ponad milion ludzi. Pomyśl o sześciu milionach Żydów, zamordowanych tylko dlatego, że nie podobali się Hitlerowi!2
- Sześciu... sześciu milionach...? - powtórzył słabo Rafael. - Kto mógł zrobić coś takiego...?
- Ludzie. Tylko ludzie, Rafaelu.

1 IRA - Irish Republican Army, Irlandzka Armia Republikańska, kiedyś walcząca o niepodległość Irlandii, później o włączenie terytorium Irlandii Północnej, tzw. Ulsteru do Republiki Irlandii. Organizacja maoistowska. Najbardziej znane jest Skrzydło Tymczasowych IRA, PIRA (Provisional IRA), czyli tzw. Provos, które dokonało wielu zamachów terrorystycznych na terenie Wielkiej Brytanii w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych (jak choćby zamach z 27 sierpnia 1979, kiedy zginął lord Louis Mountbatten, ostatni wicekról Indii, oraz 18 żołnierzy brytyjskich). IRA jest związana z Sinn Feinn, irlandzką nacjonalistyczną partią polityczną. Zarówno Oficjalna IRA (Official IRA), jak i Skrzydło Tymczasowe złożyli broń po porozumieniu wielkopiątkowym, które miało miejsce 10 kwietnia.

Sidhe - Onet.pl Blog

Tak każdy nieśmiertelny bylibyśmy dzisiaj gatunkiem na wymarciu.- Próbował ją rozśmieszyć.
- Nie rozumiem tylu rzeczy. W mojej głowie panuje teraz chaos.- Odparła Lani upierając głowę o ramię Arna, który z delikatnym uśmiechem na twarzy objął ją pozwalając  w ten sposób na to by dziewczyna przytuliła się do niego.
- Po to tu jestem, żeby pomóc ci to wszystko poukładać i zabrać cię do domu.- Wyszeptał mężczyzna głaszcząc delikatnie Lani po głowie druga ręką.

***
   
   Dwór Ulster rzadko otwiera swoje drzwi dla ludzi i nie wielu miało okazje zobaczyć jak wygląda on w środku. Dlatego też wszyscy z ekipy rozglądali się jak turyści zwiedzający niesamowite i stare budowle.Tylko Ginna zachowywała ostrożność, tak jakby spodziewała się ataku. Dochodzili już do sali tronowej kiedy spostrzegła ruch w korytarzu znajdującym się po lewej stronie. Kobieta przystała i powiodła za nim wzrokiem. Instynkt podpowiadał jej, że możne to mieć jakiś związek ze sprawą. Obejrzała się za swoim zespołem, który już wchodził do komnaty. Musiała podjąć szybka decyzje- sprawdzić co to było, czy iść.

Ogr i Osiołek w Irlandii

Zamek Greencastle

Kochani!

Jakiś czas temu odwiedziliśmy ruiny zamku Greencastle znajdujące się w hrabstwie Down. Ta średniowieczna budowla była w czasach swej świetności majestatyczna. Otoczona wysokim murem, strzegąca wejścia do zatoki Carlingford. Teraz pozostały po niej jedynie całkiem nieźle zachowane mury samego zamku, po dawnych murach obronnych nie ma ani śladu...

Wyświetl większą mapę

 

Zamek wybudowano w 1230 roku w celu obrony południowych granic Hrabstwa Ulster. Został on przekazany na rzecz korony Brytyjskiej w roku 1243 a następnie zniszczony przez Irlandczyków w 1260 roku. Ponownie odbudowany w latach 1280 do 1326 był ulubioną rezydencją najpotężniejszego w tamtych czasach człowieka w Irlandii - Hrabiego Ulster - Richarda de Burgh. Richard był dość ciekawą osobistością - przyjaźniąc się z królem Brytyjskim, jednocześnie wydał za mąż jedną ze swoich córek za Króla Szkocji. Nie byłoby w tym nic dziwnego w dzisiejszych czasach, jednak należy pamiętać że wtedy Anglia i Szkocja były w stanie wojny a Richard de Burgh po ślubie własnej córki ze Szkotem nie.

Mecz można wygrać, przegrać albo sprzedać

Się mężczyzny po tym, jak zaczyna... i tak dalej."

 Wracając jeszcze na moment do "sprawy" Boruca, który pewnie dostanie dłuższy urlop w reprezentacji, to przyznać musimy, że mamy gwiazdę światowego formatu. Nie mówię tego z ironią- jeśli kibice Irlandii po meczu bardziej cieszyli się z porażki naszego "Holie Golie", zamiast ze zwycięstwa swojej drużyny, to faktycznie musi on być wielki. Na potwierdzenie tych słów zamieszczam filmik z nową, ulubioną przyśpiewką Irlandczyków, wychwalającą pod niebiosa Boruca. Na zaleczenie sobotniego kaca polecam karaoke:   Ar-tur Bo-ruc Ulster’s number one! Ar-tur Bo-ruc Ulster’s number 1!

 

Ale żeby nie dołować już całkowicie Artura i siebie, niech przesłsniem tego tekstu będzie inna piosenka, którą gospodarze uraczyli Boruca jeszcze na stadionie- z kultowego Żywota Briana zanucili mu: Always look at the bright side of life... i tego się trzymajmy.

16:12, mord_imer
Link Dodaj komentarz »

dublinphoto

kolejne dwa kroki w tył na zachód, przesuwając aparat zgodnie ze wskazówkami zegara o 20 stopni (tak naprawde to zdjęcie powstało wcześniej niż poprzednie). Jak na dublin ciekawy budynek, za pewne wzorowany na Lonynie. W okolicach College Green i pobliskiego mostu o'connell archotektura miasta jest znacznie bardziej urozmaicona. Po skromnej szklaneczce Guinnessa, jednak bez odpowiedniej wiedzy i aparatu pojęciowego, można by na ten temat długo się rozwodzić, ale powiedzmy że kiedyś doczytam coś fachowego i to uzupełnię.

Neoromański National Irish Bank kontra modernistyczny Ulster Bank w głębi, chyba trafiłem z komentrzem bez pudła. Budynki widziane już na drugiej z kolei fotografii powyżej.

Z pomiędzy neoromańskiego national irish banku i modernistycznego ulster banku wyziera słońce wraz z gotycką budowlą sakralną oraz wylewają się autobusy.

Po drugiej stronie ulicy, pomiędzy Bank of Ireland a Starbucksem gnieżdżą się taksówki.

Widok w stronę zachodnią, wgłąb Dame Street. Po prawej zielony daszek Starbucksa, po lewej znów national irish bank.

Petruszek

Ludzi, więc w końcu musiał nadejść ten moment i dosiadł się do mnie jakiś facet. Też długo czekał na piwo. Akurat czytałem coś o TVP i politycznych zawieruchach w tej instytucji, która nikomu nie jest potrzebna. Zaczęliśmy rozmawiać. Na szczęście rozmowa zeszła jednak na tematy sportowe. Omawialiśmy ostatni nieudany mecz eŁKSy. Rozmowa się kleiła, było sympatycznie, więc poszedłem do baru po kolejne piwo. Znów długo czekałem. Dłużej niż poprzednio. W końcu jednak wróciłem do stolika. Facet przyszedł tylko na jedno. Dobrze.
Mogłem sącząc piwo oddać się lekturze tym razem czytając o Polakach w Ulsterze… Trzeba mieć ułańską fantazję żeby będąc katolikiem osiedlić się w protestanckiej dzielnicy Irlandii Północnej… Piwo się skończyło. Zwinąłem gazetę, oddałem kufel i wyszedłem. I tu wydarzyła się ciekawa rzecz. Idąc do domu nie odczuwałem głodu nikotynowego. Nie chciało mi się palić. Wszedłem do domu i nadal nie chciało mi się palić. I nadal nie chce. Skoro można wypić piwo bez papierosa to po co palić? Więc nie palę. Od dzisiaj, od jakiejś szesnastej. Trzymać kciuki!!!

Kriegspiel

Ruchów. W tym zbożnym dziele wspomagały je Moskity z 1. PRU (rozpoznanie fotograficzne).

PQ-16 wszedł w zasięg lotnictwa niemieckiego, zaś QP-10 podniósł kotwicę w Murmańsku.

Krzyż północy

wtorek, 26. maja 1942 – środa, 27. maja 1942

Szóstego dnia pod wieczór szczęście opuściło Aliantów. Jakiś rademacher popełnił błąd i niemieckie bombowce rzuciły się do ataku na konwój powrotny. Lotnictwo niemieckie zatopiło jeden niszczyciel i cztery statki handlowe. Ulster Queen nie zdążyła nawet użyć swojej katapulty…

W środę, wraz z mgłą, nadszedł czarny dzień niemieckiego rozpoznania. Nie dość, że ponownie nie udało się znaleźć PQ-16, to jeszcze utracono kontakt z QP-10. Alianci dostali 24. godziny oddechu. Po raz kolejny okazało się, że mgła na Morzu Barentsa ma krewnych nad Trafalgar Square.

Dzięki osłonie mgły zbiornikowiec “Black Ranger” (pusty) oddzielił się od konwoju i wyruszył z powrotem do Islandii.

Najdłuższe dnie