O czym chcesz poczytać na blogach?

Ulisses

cafe.blog.pl

To chyba była tylko podpucha.

czy jak dodam do tej litanii jeszcze to, że świat jest okropny i nikt mnie nie kocha, to będzie duże przegięcie?

to sobie wylałam wszystkie żale. i wcale nie jest mi lepiej. bynajmniej.





skomentuj - (6)

2007-06-15
23:21:48

shopping therapy


trochę mi lepiej. troszeczkę.

wszak nie ma nic lepszego na zbolałą duszę niż zakupy w doborowym towarzystwie :) co prawda nabyłam tylko dwa ręczniki w Ikei i Ulissesa dla dziecka, ale zakupy to zawsze zakupy, nie? no dobra, w Świecie Książki nie mieli Ulissesa, kupiłam Nowe Przygody Mikołajka :P zamierzam je czytać na głos codziennie wieczorem, nawiązując przy tym kontakt z brzuchem. może brzuch postanowi podtrzymać kontakt i w ramach funkcji fatycznej zacznie wreszcie bulbać.

liczę na to mocno. póki co poznaję kulinarne preferencje brzucha. rano na przykład nagle i niespodziewanie (!!!) puściłam pawia - dziecię zdecydowanie odmówiło spożywania bobofruita jabłkowo-marchwiowego, mimo, że taki zdrowy. przy kawie mrożonej z kulką lodów waniliowych wydaje się.

onibe | blog Izy i Darka

Caddicus Caddi on said:

A ja zacząłem ostatnio uprawiać archeologię czytelniczą. Sięgam do książek, które kupiłem przed laty i nie miałem czasu przeczytać odkładając na lepszy czas. Teraz mam na tapecie wydaną przez wydawnictwo ZNAK książkę Johna Todda pt. Marcin Luter. Kupiłem ją w 1984 roku:-)))

Reply
  • Onibe on said:

    ja z kolei, z konieczności, czytuję pozycje recenzenckie, ale równolegle kupuję mnóstwo książek, sporo też dostaję z wydawnictw (nie wiadomo czemu) i co lepsze perełki trafiają do osobnej biblioteczki, w której czekają na tak zwane gorsze czasy. Czyli emeryturę . A już szczególne miejsce zajmują pozycje trudne, takie jak “Ulisses” do których tęsknię tym bardziej, im więcej lajtowej pulpy mielę na codzień..

3grosze z nadwyżką. - Onet.pl Blog

"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to, co już masz w sobie."
Carlos Ruiz Zafon


16 IV 2010
Eric-Emmanuel Schmitt "Ulisses z Bagdadu"

„Mój ojciec podgrzewał atmosferę sposobem mówienia. Bibliotekarz, wytrawny czytelnik, erudyta i marzyciel. Z książek zapożyczył manię szlachetnego wyrażania się. (…)

 

Pamiętam pewną styczniową sobotę. Wstaliśmy wcześnie, by jechać do wuja, który mieszkał daleko. Ojciec, goląc się, spytał mnie:

- Synu mój, boski Ulissesie, nie drżysz przed różanopalcą jutrzenką?

Witold Skaczkiewicz "Dziennik umierania"

Się nam to podoba czy nie, że ludzkie potrzeby “duchowe” są realizowane niejako dwutorowo; jedna to SZTUKA a druga RELIGIA.
Sztuka w sposób prosty daje się podzielić na Sztuki Wizualne, Literaturę, Muzykę.
Nie ma żadnych powodów by te dyscypliny, nie mogły się wzajemnie przenikać i inspirować. Nie ma też przeszkód by na tej BAZIE, która wynika z historii SZTUKI, budować nowe – albowiem podstawową cechą sztuki jest stwarzanie NOWEGO – bo na tym polega TWÓRCZOŚĆ.
Można by zatem zapytać, czy MOST – konstrukcja inżynierska, na dodatek pomalowana przez Picassa, na którym Joyce ręcznie zapisywał Ulissesa, jest dziełem sztuki inżynierskiej, rzeźbiarskiej, czy malarskiej, czy wreszcie literackiej? A cóż stoi na przeszkodzie by było to DZIEŁO wszystkich tych dyscyplin?

Problem jednakże najczęściej leży w niezrozumieniu podziału SZTUKA-RELIGIA, i przenoszeniu pojęć opisujących jedną na drugą.

W siłę “UZNANIA” przez tzw. “społeczeństwo” nie bardzo wierzę. “Społeczeństwo” z zasady jest bardzo zachowawcze i intelektualnie LENIWE. Lecz w zasadzie trudno Ci nie przyznać racji – warto by jednak zastanowić się nad tym, jaka jest rola TWÓRCÓW w społeczeństwie /przez twórców.