O czym chcesz poczytać na blogach?

Ujęcie

Rzeczy nie są takimi, jakimi się jawią

Spośród ulic spazmatyczny pustodziewczęcy śmiech, wszystko puściło. (ujęcie z góry, rzut na Zwisłokiblową hybrydę, przypominającą cyber-owada) Zaczął rzygać. Najpierw wyrzygał opakowanie w kwiatki po urodzinowym prezencie, razem z żółto-niebieską wstążką, zaraz potem zieloną, gumową piłkę i trzy małe ludziki o wyglądzie amerykańskich komandosów. Zatrzymał się i odkaszlnął. Powietrze gęstniało. „Inżynierze Zwisło” – zapytał cierpko sam siebie – „czy już jesteś zadowolony?”. Jako odpowiedź błyskawicznie uderzyła go fala kolejnego womitu, tym razem poważniejsza. (bliskie ujęcie z profilu, przekładnia kontemplacyjna) Na początek bluznął siedemnastoma zdjęciami przedstawicielek płci przeciwnej, z którymi niegdyś go coś łączyło. Potem się posypało. O dno klozetu uderzyły: cztery telefony, dwa aparaty fotograficzne, gruby pędzel malarski, dwa pęki kluczy, pięć portfeli, śrubokręt, stare krzesło, 2 walkmany, benzynowa zapalniczka i trzy cygara. (ujęcie frontowe, od strony kibla) Siła odrzutu pchnęła Bezwładniusza aż na drzwi kiblowni. (zbliżenie) Otarł z twarzy rękawem drobinki śliny zmieszanej z żółcią. „Chryste” – pomyślał – „to jeszcze nie.

margaryna blog

Tak naprawdę nie myśli, łatwość rzucania wszystkiego w diabły, łatwość w usuwaniu ręcznie własnego serca,obnażaniu go i oddawania do recyklingu, łatwość w mówieniu "psia ją sucza mać" oraz niesamowita wręcz lekkość ruchów towarzysząca przechylaniu butelki. kilka standardowych przekleństw na koniec i długa przepastna cisza, podczas której obie zastanawiamy się nad istotą rzeczy, wszechrzeczy i wszechpolaków. w oddali słychać klimatyczny śmiech klimatycznie nastawionych już trzynastek, podciągających spódniczki i pociągających grube lub cienkie fajeczki w ich delikatnych rączkach.krótki i spazmowaty uśmiech na twarzy.
ujęcie drugie:
kilka pijańszych kroków, jak zwykle cholernie brukowanymi uliczkami, byle do przodu drogie panie. zza zakrętu, oni przed tobą, a tobie serce wali oczekując niemożliwego. wysuwasz się więc tanecznym krokiem za resztą, trzymając w ryzach uśmiech numer dwa. niemożliwe okazało się niemożliwe. więc wchodzisz, z buntem na twarzy i odważniejszym krokiem, do środka,na dół po schodkach do krainy ozz. tam kolorowe drinki, uśmiechnięte dziewczynki i nad wyraz opaleni panowie i twoja złośliwość ledwie się mieszcząca między nimi.długa noc.
ujęcie trzecie:
te same wnętrza,jak zwykle. a wcześniej:.

Blog akademickiego nonkonformisty – Józefa Wieczorka

      moje książki (1)
    • Teksty niewygodne (135)
    • Varia (1)
    • Video (12)
    • Z archiwum (14)
  • Tagi

    autonomia demokracja dyplomy edukacja etyka finanse habilitacja historia III RP IPN kariera komunizm list lustracja mobbing nauka nauka polska NFA oceny odwaga patologie plagiaty polityka kadrowa prawo PRL profesor profesorowie PZPR reforma reformy rektorzy SB standardy stan wojenny studenci studia system TW tytuły uczelnie UJ uniwersytet weryfikacja wieloetatowość środowisko akademickie
  • Archiwa

Ujęcie mędrców jagiellońskich

The Blossoming Love

Tym, by przejąć zasoby Matrixa, tak na początek. Bo sama instytucja Oracle jest conajmniej podejrzana.

Wracając do głupawki - jedna sugestia wystarczyła - a była to sugestia zrobienia trailerów do IN:L w stylu różnych filmów. Oczywiście, powychodziły zupełnie inne rzeczy, ale XD... Tam, skąd to na dole przyszło, jest tego więcej.

PS. Tak, końcówka, to wyraz mojej nieumierającej miłości do filmu Nirvana i jego zakończenia. *śmieje sie* Jak znam kumpli, to następnym filmem, który mi dadzą, będą X-Men XD...






Historia:
** Nowa Scena (nowa lokalizacja)
* Nowe Ujęcie (ta sama lokalizacja, inne ustawienie kamery bez przejścia)
[Opis] Postać Znacząca
'blah blah blah' Wypowiedź Postaci
(VO) Głos Postaci Znaczącej w trybie myśli, narracji, lub spoza ekranu


Trailer IN:L - Babylon (Matrix Style)


**Scena 1
*Ujęcie 1

[Gabriel] (ubrany w kremowy, długi trench, kremowe, lekkie spodnie, rozszerzane na dole, i kremową jedwabną koszulę, ze zwykłymi okularami w cieniutkiej, złotej drucianej oprawce) stoi przed ogromną, bogato zdobioną w fantazyjne kształty i kreatury, bramą. Wyciąga dłoń i popycha.

Żabcia i Misio - Onet.pl Blog

Wypowiedz się

17 maja 2007
Początki...

Zanim opowiemy od czego zaczęliśmy małe uzupełnienie poprzedniego postu - jabłoń. Zdjęcie Misio zrobił jesienią, ale jabłka smakowaliśmy dopiero zimią.

 

  

Ogrom małych czerwonych jeszcze niedojrzałych jabłek

 

Zaczęliśmy od sprzątnięcia śmieci z działki. Potem żmudne wygrabienie trawy, liści, zepsutych owoców i starych gałęzi. Poruszenie na opuszczonej od lat działeczce wzbudziło zainteresowanie sąsiadów. Nadejście jesieni nie odstraszyło działkowiczów. Tłumów całe szczęście nie ma, ale ładna pogoda kusi.Podjęliśmy decyzję, że na pierwszy rzut zajmiemy się ogrodzeniem.

 

  

Żabcia maluje płot...

  

...a tu Misio maluje płot

 

Tylko bramę i bramkę zostawiliśmy nietknięte, bo i tak trzeba je wymienić.

 

 

Odmalowany płot ujęcie pierwsze (jescze widać przy bramie, po prawej stronie część śmieci)