O czym chcesz poczytać na blogach?

Uffizi

Pani na zamku - bloog.pl

W tamtym tygodniu obchodziłam kolejną rocznicę urodzin co jak zwykle wywołało u mnie małą depresję. Przeglądałam sobie album ze zdjęciami sprzed 11 lat. W 2000 roku Wielkanoc wypadała prawie dokładnie tak jak teraz i też było bardzo ciepło ale wyjątkowo jak na tę porę roku jeszcze bardziej zielono. Był to dla mnie pamiętny rok bo w czerwcu wyszłam za mąż, wcześniej jednak, zaraz po świętach wyjechałam wraz z moją grupą ze studiów w „podróż przedślubną” do Włoch i tym sposobem akurat 29 kwietnia w dniu moich 28 urodzin wylądowałam we Florencji w galerii Uffizi i z bliska patrzyłam w smutne oczy pięknej Simonetty Vespucci uwiecznionej na obrazach Botticelliego - tego dnia spełniło się jedno z moich marzeń…

     Dziś patrzę w lustro i co widzę… młodsza już nie będę, zgrabniejsza też nie i odnoszę wrażenie, że życie przelatuje mi między palcami, nie tak sobie to wszystko wyobrażałam 11 lat temu… W zasadzie stanęłam w miejscu i nie jestem w stanie nic zrobić żeby było lepiej. Kiedyś miałam jakieś cele w życiu.

Nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku - Onet.pl Blog

Euro za godzinę postoju), gdzie pozostawiliśmy samochód i ruszyliśmy na podbój Florencji. 
  Nasze kroki skierowaliśmy najpierw na most Ponte Vecchio, na którym znajdują się sklepy - początkowo należały do handlarzy ryb i mięsa, potem garbarzy, a od 1593 roku aż do dziś - złotników. Imponujące wrażenie zrobiło na nas to, że wydawało się, jakby ktoś przykleił do mostu wyrwane z innego miejsca kamienice.

  
Most Ponte Vecchio

  Dalej udaliśmy się w stronę Galerii Uffizi, ale niestety trafiliśmy nie tylko na bardzo długą kolejkę, ale i na sjestę, a, że gonił nas czas (nie chcieliśmy zostawić zbyt dużo pieniędzy na parkingu), to zrezygnowaliśmy.
  Skierowaliśmy się pod Pałac Vecchio, który robił naprawdę imponujące wrażenie. Na prawo od frontu znajdował się niewielki dziedziniec, gdzie stały przeróżne rzeźby - tam usiedliśmy na chwilę, odpoczęliśmy (znów żar lał się z nieba!) i Michał poczytał nam co nieco o Pałacu.

  
Pałac Vecchio

Laudate

Zabitego potwora. Perseusz Vasariego prezentuje się znacznie gorzej niż ten odlany w brązie przez Celliniego. Jest jakiś zniewieściały, także konik wielkości konika na biegunach nie dodaje mu powagi. No i ta żółta spódniczka!

Kolejny artysta któremu nieobojętne były wdzięki Andromedy i brawurowa akcja Perseusza pokusił się o ujęcie panoramiczne. Obraz słaby, ale dzięki niemu wiemy jak wyglądał potwór morski. Przynajmniej w wyobrażeniu malarza Joachima Wiewaela.

Kilkadziesiąt lat po Vasarim motyw z mitu o Perseuszu wykorzystał Caravaggio. Głowę Meduzy – obecnie w Muzeum Uffizi – umieścił na owalnej tarczy, nawiązując do tarczy którą posłużył się Perseusz. Głowa Carravaggia (dosłownie, bo to przy okazji jego autoportret) zachowała żywą ekspresję, artysta uchwycił moment poprzedzający śmierć. Twarz wyraża zdziwienie, ból i przerażenie. Efekt grozy wzmacniają wijące sie węże tworzące makabryczną fruzurę gorgony. Na szczęście Meduza nie jest groźna dla patrzącego – jej wzrok skierowany jest w dół.
Caravaggia musiało fascynować obcinanie głów i zadawanie bólu, bo to nie jedyny jego obraz z tym motywem, a życie prywatne również nie szczędziło mu.

Co zrobić z tą miłością? - Onet.pl Blog

Wiele lat temu. Jego uczucia się nie zmieniły.
- Co to jest?- zapytała.
- Sama zobacz- odpowiedział łagodnie i delikatnie ją do siebie przytulił.

Drżącymi rękami rozerwałam kopertę. Bałam się tego co jest w środku. Potrzebowałam spokoju, czasu aby wszystko na nowo sobie ułożyć, aby nauczyć się swojego życia jeszcze raz. Wszelkie zmiany były mi niepotrzebne. Mam dość rewolucji i wstrząsów. Przed tym miało mnie chronić to małżeństwo. Moim oczom ukazały się dwa bilety lotnicze.
- Florencja- powiedział Ricardo radośnie.- Zawsze lubiłaś i chciałaś. Galeria Uffizi...
- Ale...
- Będzie wspaniale. Wynająłem pokój w bardzo cichym, nastrojowym hotelu. Liv, wydaje mi się, że jesteś zmęczona, zdenerwowana, smutna. To ci pomoże.
- Nie chcę jechać- powiedział krótko i spojrzałam lękliwie na niego.
- Dlaczego?- patrzył prosto w moje oczy.
- Ostatnio mam problemy sama ze sobą. Muszę je rozwiązać sama, tutaj!- chciałam brzmieć pewnie, ale chyba mi nie wyszło.
- Sama ze sobą czy ze mną?- w jego głosie było słychać smutek. Nie zasługiwał na to. Tyle dla mnie zrobił. Miałam dawać mu szczęście, a ja...
- Z sobą.
- Jedź sama. Poczekam. Livia,.

Turystyka-Europa - bloog.pl

I Leonardo da Vinci. Kiedyś tu żyli, szukali inspiracji i zmagali się z przeciwnościami losu (zainteresowanym polecam powieść Irvinga Stone o życiu Michała Anioła "Udręka i ekstaza"). Trudno wymienić wszystkie dzieła najznakomitszych artystów, które można podziwiać w tym fascynującym mieście. Dość wspomnieć, że w Galleria dell'Academia można zobaczyć oryginał słynnego "Dawida" Michała Anioła, a Biblioteca Lurenziana (ze schodami mającymi przypominać strumień lawy) jest jego najwspanialszym dziełem architektonicznym. Miejscem, w którym zgromadzone jest najwięcej dzieł, jest Galeria degli'Uffizi. Warto zobaczyć florencka katedrę - największy, obok Bazyliki św. Pitra i katedry w Mediolanie, kościół na świecie. Oprócz niesamowitych rozwiązań architektonicznych można tu podziwiać dzieła m.in. Giotta, Donatello, Ucello czy Ghibertiego. To rzecz jasna nie jedyne warte uwagi miejsca w tym mieście pełnym zachwycających kościołów i pałaców oraz znakomitych muzeów.

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,2838417,trackback

komentarze (4) | dodaj komentarz