O czym chcesz poczytać na blogach?

Udostępnianie plików

Darmowe programy p2p

2010

Ares

Ares jest darmowym i otwartym programem do wymiany plików (w sieci BitTorrent) , który pozwala użytkownikom dzielić się z każdym plikiem cyfrowym. Program posiada potężny organizator biblioteki multimediów, wbudowany odtwarzacz audio / video, udostępnianie plików na czacie. Ares automatycznie wyszukuje źródła plików do pobrania  i pobiera od wielu użytkowników jednocześnie.

Ares

Xteam7 – My IT News

Pozostałe artykuły w numerze:

  • Test urządzenia Linksys WRT320N-EE
  • Trend Micro Internet Security 2009 Pro
  • BSD pod lupą
  • Hakowanie SSL
  • Zdalny root na urządzeniu sieciowym
  • Biometryka – ujawnij swoje dane
  • Analiza malware
  • Bezpieczeństwo sieci bezprzewodowych
  • Bezpieczne udostępnianie plików
  • Aktywizacja i analiza pamięci
  • (Nie)bezpieczna przyszłość

Ponadto stałe rubryki “Aktualności”, “Zawartość CD”, “Felieton”, “Wywiad” i “Zapowiedzi”, czyli co będzie w następnym numerze.

Szczegóły czasopisma:

  • Cena: 29,80 zł

[play]

(btw jakiś czas temu leciało na C+), przemyślenia spowodowane przytoczonym cytatem. ach, co te głupie bajki dla dzieci robią z ludźmi...

..ach, cóż ta nieznajomość tego, o czym się mówi robi z ludźmi. innym przykładem jest chociażby głośny ostatnimi czasy proces The Pirate Bay. osoby odpowiedzialne zostały pozwane o pomoc w piractwie i udostępnianie na stronie nielegalnych plików. absurd? oczywiście, że tak. oficjalna definicja piractwa opiera się na tym, że jest to zdobywanie materiału chronionego prawem autorskim bez otrzymania licencji, czy coś w ten deseń. wszystko sprowadza się do ściągania nielegalnych plików itd. tutaj na scenie pojawia się TPB i kilka organizacji zajmujących się ochroną praw autorskich. TPB sam w.

Ciecioblog


Tradycyjnie już zaznaczę, że nie wypowiadam się w kwestii, czy działalność TPB była moralnie słuszna, czy miała na celu obchodzenie prawa autorskiego, czy przyniosła straty autorom etc. Istotna jest inna sprawa: wyrok został wydany z rażącym naruszeniem prawa.
Dla niezorientowanych w temacie - TPB było bazą danych i wyszukiwarką tzw. plików torrent. W uproszczeniu - plik torrent jest czymś w rodzaju linku, wskazującego na działający w sieci torrent komputer oraz plik/pliki na tym komputerze. Użytkownicy tego samego torrentu tworzą sieć, w której wzajemnie udostępniają sobie ściągnięte już fragmenty pliku, odciążając tym samym serwer macierzysty i usprawniając transfer. Plik torrent może być stworzony przez każdego użytkownika sieci torrent na podstawie dowolnej porcji znajdujących się na jego komputerze danych. Plik taki może być wykorzystany prywatnie, umieszczony na stronie internetowej lub zaindeksowany w jednej z wyszukiwarek torrentów, takich jak TPB.
Prawo polskie i europejskie, a najpewniej i szwedzkie, określa, że udostępnianie i rozpowszechnianie materiałów chronionych prawem autorskim bez zgody autora jest przestępstwem, natomiast ściąganie i wykorzystywanie takich materiałów na własny użytek przestępstwem nie jest - użytkownik nie ma obowiązku sprawdzać legalności źródła, z któego materiał pochodzi. Byłoby to zresztą bardzo skomplikowane, często wręcz.

Suchar codzienny

O typowo demokratycznym ustroju, rządzący powinni przywiązywać większą uwagę do zdania narodu. We wszystkich działaniach powinno dążyć się do korzyści obywatela, niekiedy kosztem sprzeciwu na arenie międzynarodowej.

Mówi się, że podejęte działania mają położyć kres bezprawnemu rozprzestrzenianiu plików. Jednak warto poddać to głębszej analizie. Każdy artysta może sprzedać prawa autorskie do swojego filmu, za udostępnianie do na portalach pobiera pieniądze. Wytwórnie fonograficzne mnożą swe zyski z każdą kolejną odsłoną teledysku. Podobnie sprawa ma się w przypadku filmów, po sukcesie na dużym ekranie studia oddają kopię, aby ta po wielu latach wciąż przynosiła im zyski.

Odzew społeczeństwa był ważny,.