O czym chcesz poczytać na blogach?

Tylicz

Bujam w obłokach, gdzieś zdala od świata i ludzi... - Onet.pl Blog

Do Tylicza dotarliśmy pod wieczór. Wieczorem zrobiliśmy sobie ognisko. W niedzielę padało, więc cały dzień siedziałam w domu. Dopiero w poniedziałek pojechałam PKS'em z mamą i Michałem do Krynicy. Zwiedziłam uzdrowisko i wjechałam kolejką linową na Górę Parkową. We wtorek pojechałam pod Jaworzynę. Wjechałam na nią Gondolą a zeszłam piechotą. Po drodze jeszcze wstąpiliśmy do Krynicy. W środę pojechałam do Muszyny. Byłam na górze zamkowej a potem zwiedzałam uzdrowisko. Potem pojechaliśmy znowu do Krynicy i wjechałam na górę parkową po raz kolejny.. W czwartek byliśmy w Tyliczu, a potem znowu pojechaliśmy do Krynicy. W piątek przyjechał tata i znowu byłam w Krynicy. W sobotę pojechaliśmy jeszcze raz na Jaworzynę. Potem moi rodzice pojechali na Wierchomle, ale ja nie pojechałam, bo mnie bolał brzuch.. W niedziele wyjechaliśmy do domu. Po drodze stanęliśmy w Biechowie. Zjedliśmy obiad i wyruszyliśmy do Warszawy. Dojechaliśmy na miejsce pod wieczór. W poniedziałek 30 sierpnia przyszła do mnie Martyna. Pogadałyśmy sobie i pomogła mi w zrobieniu ciasta:) Potem zachciało nam się robić naleśniki:D Wyszły bardzo smaczne z resztą ciasto również! Potem poszłyśmy do Promenady. Przy.

motylem jestem... pofrunę tam gdzie nie byłam jeszcze...

Niebezpiecznie jest wieżyc ze coś trwa wieczni...e dobre momenty jak fotografie zbieram w miej głowie jak w starej szafie.... chciałabym zatrzymać czas który chce nam chwile kraść... nie chce być samotna piepszę ich jazdy... robię co umiem... mam co lubię- mam miłość z nim... chciałabym naciskać play i stop... jak coś się dobrze klei to chce z nim zostać....

                                                  -/Sydney Polak (fragm.)/-

15:32, fryta-86 , frytka
Link Komentarze (3) »
cos jest a potem tego nie ma... ;(

cos jest a potem tego nie ma... tak to wręcz świeta prawda jak dla mnie w dniu dzisiejszym! własnie ok. 15 minut temu Przemek wsiadł do autobusu i pojechał juz do swoich... jedzie do domq do Krynicy do Tylicza i koniec! ;( Teraz moje kolej ja mam do niego jechac we wrześniu... wiem że pojade tam.

Voy 4 bloczek

Dotarłem do takiego miejsca, w którym nigdy nie byłem :). Gdzieś za Łysogórską. Nio to Magda będzie miała co czytać, hehe :D. Pozdroffionka dla osób, które ja lubię, a które mnie nie lubią (czyli prawie wszyscy) :(. Z okazji walentynek życzę wszystkim ziomką żerującym na moim blogasku dużo szczęścia i partnera, który mógłby odwzajemnić wasze uczucia...

skomentuj (9)



Nio i po feriach 2004-02-27 20:26:18


Niestety już minęły te dwa tygodnie ferii zimowych. Ja w drugim tygodniu wyjechałem do Krynicy. Głównie jeździłem tam na nartach. Pierwszego dnia pojechałem do Tylicza. Bardzo mi się tam podobało. Następnego dnia byliśmy bez środka transportu bo tata z bratem pojechali "Merolem" do Dębicy bo tata miał pracować. Później pojechaliśmy na Jaworzynę (to taka góra i kurort narciarski). Tam było super. Najpierw gondolą na górę, a później na górze wybiera się sobie wyciąg i jeździ się ile się chce. Tyle, że my przyjechaliśmy na największe tłumy ludzi (to jest 10-12). Niop ale i tak było fantastycznie. Następny dzionek nie był najlepszym w całym wyjeździe. Pojechaliśmy znowu do Tylicza. Zjechałem dziewięć razy, a kiedy jechałem po raz dziesiąty, wywaliłem się i.

pzzb blog

Najebałem sie jak zły, pierdoliłem głupoty spałem na stole i tym podobne... a w nowy rok upiłem sie w mym własnym domu z kolega Kamilkiem i to na tyle... wiekszosc bandy tę "niezwykłą" noc spedzila w jakze lubianym Apartamencie gdzie co tu duzo mówic nie mozna za wiele robic poza piciem ;] pili i to dużo a nad ranem rozkręcili bijatyke z udziałem jakichs ludzi, ktorzy dziwnym trafem balowali nieopodal... ale co ja bede opisywał nie swojego sylwka. Inne ciekawe wydarzenie to studniówka dw-lotu, ale tam niestety niewielka czesc druzyny sie znalazla z przyczyn technicznych :)Najlepsza opcją jaka mi sie przytrafiła był obóz w Tyliczu organizowany przez moją szkołe, zasadniczo 10 dni picia i patologii jak to nazwał mój zacny kolega, było kozak, zrobiłem tam sobie nową cudowną fryzurę, piłem, bawiłem sie i biłem górali he ;] i z tego miejsca chcialbym pozdrowić całą moja drużyne, a w szczególności moją ukochaną Anie :*:*:*:* buziaki. Bardzo miło wspominam urodziny brata mojego Kamila zwanego "Łybą" ;]we freshu zaczeło sie skromnie od picia wódki na moim podwórku, ktorej ja nie spozywalem, zostałem przy piwkach ale reszta bandy tankowała i to ostro, Kołek na rzucil takie tempo jakby od 5 lat wódki na oczy nie widział no i skonczylo.

alien1812.blog

:D
Ala najbardziej mnie bolało w gardle. Gdy je otworzyłem, wyskoczyło coś takiego (moja druga para ząbków). I tak z pięknego latającego stworka narodziło się takie straszydło. Zawsze byłem inny, ale to mnie "obcowało" do reszty od innych. I kto spojrzy na taką istotkę jak ja ?? Chyba tylko Anioł !!
^_^

Jeszcze takiego zimowiska nie było :D 2004-02-15 13:22:56

Zimowisko było takie, że Hej Yo Turli Turli :D
Jeździliśmy na nartach, na koniach. Były też zajęcia harcerskie, ale to musiało być z powodu charakteru tego zimowiska !! Byliśmy w Tyliczu koło Krynicy Górskiej. Śniegu po pas i dobre toważystwo dało wsumie niepowtarzalny klimat i niezłe wspomnienia ^_^
Najbardziej mi się podobało jak robiliśmy grę o samarytance dla 6 klasy podstawówki... Wypadło ekstra i wszyscy się dobrze bawili :D
Zintegrowaliśmy się wewnątrz drużyny jak i z innymi radami drużyn (a w szczególności ze Żródłem)....

I tekst zimowiska: "Ja chcę jeszcze raz" - ze Shreka ^_^

Dzień Myśli Braterskiej 2004-02-22 20:52:38

Dzisiaj odbył się DMB. Spotkaliśmy się całym szczepem 191 przy podstawówce.

blog przecudownej juleczki =)

Kasi!!!!! Przy mnie to Bill Gates nawet wysiada!!!!!! Wlasnie zdalam sobie sprawe-jestem komputerowym geniuszem!!!!!!Czekam na propozycje lukratywnego kontraktu z jakims wielkim koncernem... Spieszcie sie,bo juz telefony sie urywaja,a moj sztab asystentow juz nie nadaza...
2004-01-17 17:51:22 skomentuj (0)


Jeszcze jedno
Jesli ktos bedzie chcial tlumaczenie ktorejs z piosenek albo bedzie mial propozycje jeszcze jakiejs piosenki do zamieszczenia, to ja jestem otwarta na propozycje.
2004-01-17 17:53:59 skomentuj (0)


Obóz...
Jestem aktualnie w kafejce internetowej w Tyliczu (taka zapadla wiocha kolo Krynicy),na obozie narciarskim z madzia m, jej siostra i kuzynke. Zaraz jedziemy na narty, dowiem sie, ile sie zdazylam przez rok oduczyc... pakowalam sie do obozu cala niedziele, dzialajac tym samym na nerwy moim rodzicom, ktorzy zreszta sami sobie coraz czesciej dzialaja na nerwy. Ja nie wiem, jak to bedzie, jak oni sa teraz sami, moze oni sie tak kloca przeze mnie i moj wyjazd im pomoze? ja nie wiem, czemu sie tak przejmuje, ale sie przejmuje i juz. Najgorsze jest to,ze ja nie moge nic zrobic i jestem bezsilna. Nie znosze takich sytuacji.
2004-01-19 14:59:42 skomentuj (0)


Po.

Bogini Terroru i Zniszczenia

 Notka  Menu

wyjazd >> sobota, 16 lipica 2005 13:24:25
Ponieważ nie jestem pewna czy na GG jest opis, bo coś dziś nie działało, zostawiam info na blogu:

Wyjechałam na trochę do Tylicza, wracam 24.VII.

Jakby co to proszę kontaktować się na komórkę :]

komentarze [7]

...apatia... >> wtorek, 12 lipica 2005 20:30:52
Ostatnio staję się cieniem człowieka którym byłam. Miałam nadzieję że to się nie powtórzy, a jednak... Po niemalże 3 latach w liceum walki ze samą sobą udało mi się wyjść z apatii i obojętności którą mnie pochłonęła. A historia się powtarza. Pogrążam się we własnych wspomnieniach, załamuje się każdą drobnostką, mam ochotę gdzieś daleko wyjechać i nigdy nie wrócić, zaszyć się w jakiejś samotni i obcować jedynie z dziką przyrodą, i stać się tak.