O czym chcesz poczytać na blogach?

Tuwim

Zapiski schyłkowca

Gdybym nie nosiła tego imienia, byłabym prawdopodobnie całkiem kimś innym.






2007-04-14 19:11:07
Wyjosna


   Wczoraj doszłam do wniosku, że gdybym miała być pierwiastkiem chemicznym, to tylko bromem. Prawda, że to ślicznie brzmi? Brom. Wprawdzie moi koledzy, jak im o tym opowiedziałam, wspomnieli coś o środkach uspokajających, w skład których wchodzi ów uroczy pierwiastek, ale przecież nie we wszystkim trzeba się dopatrywać podtekstów. Szczególnie w piątki.
   Czytanie Tuwima źle wpływa na zdrowie psychiczne. Czytanie Tuwima po wódce wpływa na psychikę jeszcze gorzej. A czytanie Tuwima wymienne z oglądaniem filmów bollywoodzkich, to absolutny bal w operze, dies irae z kosmicznymi małpami w tle. Źle ze mną, drodzy państwo, chociaż nie jeżdżę na przedniej platformie tramwaju i nie umiem pisać do rymu. To chyba ta wiosna tak na mnie wpływa, jakaś dziwna jest, bardziej... upita niż zwykle. Najchętniej robiłabym wielkie nic, aby tylko to nic było związane z fajką wodną, alkoholem i absurdalnymi dyskusjami. Swoją drogą fajka wodna, to naprawdę bajerancki.

Ludzie, miejcie odrobinę kultury!

09:08, agawa79 , Teatr
Link Komentarze (3) »
wtorek, 17 maja 2011
Tuwim dla dorosłych - Teatr Roma
Najchętniej wcale nie pisałabym tej recenzji. Nie dlatego, że to niedobre przedstawienie, a jak pisać, to albo dobrze, albo wcale. Wręcz przeciwnie - Tuwim dla dorosłych to perła, a żeby ją wydobyć z dna morza (czytaj: zdobyć bilet) trzeba się poważnie natrudzić. Chcę, zamierzam, muszę obejrzeć Tuwima raz jeszcze, a jeśli Was teraz zachęcę, to mogę przegrać wyścig do kas i walkę o bilet. Najchętniej schowałabym przed światem wspomnienie o spektaklu i jak Smeagol po przechwyceniu wiadomego pierścienia powtarzała mantrę "My precioussssss".

Ale pewnych rzeczy robić nie wypada, więc niech już będzie - napiszę.

Julian Tuwim. Moje pierwsze skojarzenie z tym nazwiskiem - absolutny mistrz języka polskiego..

Imprezy - Alchemia, Lublin, herbaty Tade Mysłowskiego, manufaktura portretowa T. Mysłowski, W. Sulisz i S-ka

Dziś urządza się ogródki piwne. Pomysł, żeby wrócić do dobrej tradycji letnich teatrzyków to strzał w dziesiątkę – mówi Marta Denys, autorka przewodników po Lublinie.

11:07, autorzy , Imprezy
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 maja 2008
Psalmy w Alchemii

Czwartek, 29 maj 2008, godz. 17: Wieczór z Tuwimem 

 

W czwartek o godz. 17 w poetyckim ogródku klubu Alchemia przy Złotej 3 w Lublinie odbędzie się niezwykły wieczór z poezją Tuwima. O jednym z najpopularniejszych poetów dwudziestolecia międzywojennego opowie Wanda Lotter. Zaraz potem Artur Samborski, też poeta – zaśpiewa psalmy ze Starego Testamentu.

– Tuwim był poetą pochodzenia żydowskiego, psalmy mówią o Izraelu. To modlitwy, dziękczynienia, proroctwa a nawet lamentacje – mówi Hanna Olszewska, która w „Alchemii” w każdy czwartek.

Right Here...

To później
***
Udało nam sie (prawie) w całości dojechać na odpowiedni przystanek i wysiąść ;P

- Gdzie teraz?
* mam mini plan, sprawdź nazwę ulicy
(...)
- Ordynacka jest tam
*dobra, a teraz... chyba w lewo, bo tam jest juz jakaś na 'W'
- Ok, idziemy
(...)
- Przepraszam gdzie jest ulica Kubusia Puchatka??
* a najlepiej pomnik Górskiego!!!
- Aaa, to tam, w przeciwnym kierunku
* ooo! suuper.
- Może ja go teraz poniosę
* tak, teraz ty czekaj, a ja sprawdze ulice
(...)
Jest Kupusia Puchatka, ale Tuwima nie widze
- Przepraszam...gdzie jest ulica |Tuwima
- eee, Tuwima, Tuwima...
- Przepraszam gdzie jest ulica Tuwima
- a co?
- szukamy pomnika Górskiego
- aaa, to tam w lewo i prosto
(...)
- Ho, ho (jakiś dziadek na ławce)
(...)
* co to za ulica?
- cos na 'G'
* Górskiego! musimy iść tam
ale nie widzie pomnika
- Ja tez, nie
* może musimy przejść tam, d tej wnęki
(Idziemy chwile w stronę ulicy na 'G')
* Nooo niee
- co?
* widzisz to przed nami, jakaś łysa głowa...jeśli to 'to'...

pelargonie-na-skalniaku blog

Bo siedziałam centralnie na wprost pana Radka, nawet bez okularów dokładnie wszystko widziałam. Wokół mnie siedzieli ludzie raczej nie schodzący poniżej 40-stki. I jak on to zaczął śpiewać... To ja miałam błogi uśmiech na twarzy... I jak śpiewał "To ty, to ty jesteś ta dziewczyna, która do mnie na ulicę wychodziiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiła"to posłał w moją stronę taki uroczy uśmiech... Nawet moja mama to zauważyła, choć to pewnie jakaś nasza wspólna fantasmagoria;) Wogóle to koncert był hojnie przeplatany przeróżnymi dygresjami, ale dla mnie najpiękniejsza była opowieść o Tuwimie... Pan Radek swoim mruczącym głosem opowiadał o tym, jak to Tuwim taki niepozorny, niziutki, malutki, a na sali balowej zdobywał najpiękniejsze kobiety... A potem moja mama się dziwiła, skąd ja wiem, że to chodziło o Tuwima, skoro wcale nie padło to nazwisko. Oj maaaaamo! Każda polonistka wie, że "Wspomnienie" napisał Tuwim:) 
   Co mnie jeszcze zachwyciło to fakt, że pan Radek sterroryzował pana dyrygenta! Orkiestra siedziała wpatrzona w dyrygenta, a dyrygent zerkał co chwilę na Janusza Radka, który był z lekka nieprzewidywalny, bo się.

Poezja - bloog.pl

Nieboszczyk i że już nieświeży.

Więc mruknąwszy ze wzgardą odwraca się w knieję,

Bo niedźwiedź Litwin miąs nieświeżych nie je.

 

Dopieroż Mieszek odżył... "Było z tobą krucho! -

Woła kum, - szczęście, Mieszku, że cię nie zadrapał!

Ale co on tak długo tam nad tobą sapał.

Jak gdyby coś miał powiadać na ucho?"

"Powiedział mi - rzekł Mieszek - przysłowie niedźwiedzie:

Że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie".




Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,4712997,trackback

komentarze (14) | dodaj komentarz

MILCZĄC - JULIAN TUWIM

sobota, 20 czerwca.