O czym chcesz poczytać na blogach?

Turek

Innamoramento...

Nie wiem, wielu facetów jest na świecie, nie zaprzeczam, na pewno istnieje masa interesujących potencjalnych partnerów dla mnie, ale to wszystko jest jakby za mgłą. Nie mam szczęścia do facetów, oj nie. Wczoraj, wdałam się we flirt z jednym gościem, a tu się okazało, że on ma trzy dziewczyny. Co więcej, uważa to za coś normalnego. Smuci mnie to, że to wszystko musi toczyć się tak wolno. Czuję się samotnie, mam wokół siebie ludzi, mam masę zajęć, ale mimo wszystko - brakuje mi momentu przytulenia się do kogoś i opowiedzenia mu o tym wszystkim, co mnie cieszy. Jest pustka. Jasne, jest też Turek, który ostatnio zachowuje się podejrzanie. Zdecydowanie bardziej nie friends niż friends i w związku z tym, w ogóle nie wiem, co o tym myśleć. Ja nie mam chłopaka, on nie ma dziewczyny, w porządku, możemy się więc spotykać. Problem polega na tym, że ostatnio, a tak dokładnie to wczoraj, zrobił się czulszy. Przytula mnie, mówi, że będzie tęsknił. Pamiętam dokładnie, jak kiedyś mówił mi, że on nie szuka dziewczyny, bo jeździ po świecie, na razie studiuje tu, a jutro może studiować tam. W porządku, odpowiada  mi to. Nie zakocham się w nim, bo za mało.

`Każda radość, którą niesiemy innym zawsze do nas powróci.` - Onet.pl Blog

Sam nie wiedząc, co o tym myśleć. Z jednaj strony moja duma nie chciała pozwolić na to, żeby moi przyjaciele wtrącali się w moje sprawy „sercowe”. Jestem już dużym chłopcem i nie potrzebuję swatek, prawda?! Tyle, że… perspektywa umówienia się z Basią za wszelką cenę była zbyt kusząca, żeby odmówić.

Uśmiechnąłem się do nich.

- Dzięki – powiedziałem – Tylko wiecie… Nie chcę wyjść na nachalnego gościa!

Wszyscy ucieszyli się z mojej odpowiedzi.

- Nie, mamy cię już po prostu dość cierpiącego z miłości! – wyznał Turek.

- Jak możesz! Nieodwzajemniona miłość to najgor…

- Wiemy, wiemy. Mówiłeś nam to dwieście razy – westchnęła Lid.

- To ty to wymyśliłaś? – spojrzałem podejrzliwie na dziewczynę.

- Ee… nie ważne kto to wymyślił!

- Wymyśliłyśmy razem – obroniła przyjaciółkę Roman.

- Kiedyś się zemszczę!

Nie wyobrażałem sobie, że słodka zemsta może nadejść tak prędko…

*

Następnego dnia oczywiście spóźniłem się na polski. Srał pies na polski, co mnie obchodzą jakieś wiersze. Jak się.

www.damjano.blog.pl

Sie pomysli co dalej...Zwialem z budy z 4 lekcji i zwala byla ponoc taka ze do mnioe z budy na komore patzreli sie wbic tylko mieli pecha bo mailem ropzladowana niezla szczapa bo moge nie miec klasyfika niech lepiej jaj nie robia...Dzionek dzis byl lajcikowy tylko to mnie wkurwilo ten fajkcior ale mam nadzieje ze sie jakos ulozy....Wpadl cos kolo 20;00 laser in slcuhalsmy naszych podkladow rymujac sobie toche i przesluchujac kawalki z neta...tak rozmawiajac laser dostal od Turka tela bysmy sie spotkali bo jest nagla spawa ekhm hehhee...No wiec wbilismy sie do parku gdzie juz siedzieli na lawce oliwier,dixon,raszol i turek (pozdro wielkie ziomy!!!!).tak razem ze mna 6 osobowa grupa wbilismy do parku kolo zety na lawke a pozniej na przystanek gdzie jklasycznmie juz nam banie ryje hehehe...Tam heheh pogledzilismy o roznych bzdetach i ponagrywalismy na dyktafona spontany hehehe m.in ulubiony przeboj dixona Tatu-robot w zmienionej przez niego wersji hehehe,no a o jego udawanej zlamanej nodze nie wspomne...Tak po paru godzinkach zawinelismy odprowadzic Turka po uprzednim pozegnaniu z Raszolem,i dixon odprowadzil lasera a ja zawinalem piastoska gdzie spotkalem daniela kumpla z sasiedztwa i zawinelismy do chaty wszedlem wszamalem.

Podróże różne

“swoje” ścieżki, strome brzegi, rzeczne zakręty, wspinaczkę w niedostępne miejsca, w górach, na wysokie drzewa i strychy opuszczonych domów, lubiłam ryzyko.

A potem co się stało?

Normalność się stała.  Z racji, że ja należałam do rasy dziewczynek,  a potem żon i matek, musiałam przyhamować z włóczeniem się po krzakach i nieprzetartych szlakach.

W kraju Allacha, kobiety nie mają lekko, na każdym kroku czeka na nie przygoda życia. Turcy i Arabowie, nie są wulgarni, za  to natarczywie nieustępliwi. Wystarczy jedno przypadkowe spojrzenie w ich stronę i Turek kładzie się na leżaku obok, gotowy do wakacyjnego romansu (kilka procent gości hotelowych, to Turcy, w większości mężczyźni, bywa, że z rodzinami).

- Ty spik inglisz ?

- No

- A po ruski ty gawarisz ?

- No. Kręcę przecząco głową.

- Ja toże niet po ruski i inglisz, my gawarim po turecki.  Uśmiecha się on.

I tak zaczyna się męcząca “rozmowa”.  Turek ma czas, wieczorem prowadzi tutaj dyskotekę na plaży, a teraz odpoczywa i “łowi”  na noc. Coś mówi, nie wiem co,  łamaną polszczyzną, ruszczyzną, po turecku, o.

efuturysta

Zrobil bez ayi:)

24.00 dodaje post na londynek.net, poszukuje ludzi pracujacych gdzies niedaleko, wspolny lunch, piwko etc.

24.30 koncze post do bloga, jeszcze tylko zaplanuje prace na jutro i moge isc spac... jutro przeciez kolejny "busy" dzien


15:20, zlondynupo30
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 maja 2006
Mechaniczny Turek


Czy pamiętacie historię z mechanicznym szachistą?
Pierwowzór Deep Blue, który zamiast genialnej konstrukcji ukrywał w środku żywego szachistę?

Słynną mistyfikacja stała sie inspiracją do jednego z najciekawszych i ekcytujących eksperymentów Amazonu, web serwisu Mechanical Turk.

15 maja miałem okazje uczestniczyć w spotkaniu z Jeff
Barr'em z Amazonu. Całość poświęcona była web-serwisom. Oprócz wszystkim dobrze znanych jak E-Commerce, który zdominował handel elektroniczny na świecie, Amazon wprowadził w.

halina-malina.blog

krótki kurs podrywania wyrobów babopachnącopodobnych :))

skomentuj (0)

Nie wiedziałam nawet, że można się tak śmiać i nie pęknąć 2004-01-19 14:02:12


Tego się nawet nie da opisać!!! Podejmę tu i teraz rozpaczliwą próbę, acz wiem, że będzie chybiona. Niemniej jednak.... Kiedy około północy odwiedziło moje mieszkanie tzw. „młodsze rodzeństwo”, zobaczyło: Chińczyka, Cwaniaka, Nurka, Turka i Niebieską Bombkę. Nurek miał na głowie w tamtej chwili abażur, zaś Turek ogrzewał sobie stopy od sufitowej żarówki, chodząc na rękach. W dalszej kolejności Turek wykonał breakdance z szalikiem, zamiast szarfy i popisowym wiciem się na podłodze na plecach, a Nurek twierdził stanowczo, że tańczy z dwiema lampami, co spowodowało, że Niebieska Bombka dostała ataku śmiechu (zweryfikowaliśmy to stwierdzenia rano, Nurek zdecydowanie miał bowiem wtedy trzy lampy: na głowie, w dłoni oraz w tzw. czubie). Niebieskiej Bombce określenie „ o mały włos” będzie się bez wątpienia kojarzyć z tą imprezą właśnie, mogła bowiem stracić WSZYSTKIE.

Libertarianie | Multiblog wolnościowców

I z definicji każącą (zwłaszcza oficjelom) dmuchać na zimne (choć dmuchają oni już na samą myśl że być może ewentualnie coś kiedyś ma szanse okazać się gorącym) ale też takie właśnie podejście prowadzi wprost do tego, że nacjonalizmy i to w najgorszym swoim wcieleniu wybuchną w sposób nie do opanowania.
Ale też jestem w stanie zrozumieć przeciętnego Hansa który w niedalekiej zapewne przyszłości pozwoli sobie postrzelać na ulicach do kolorowych i podpalić kilka sklepów wstąpiwszy wcześniej do jakiejś neofaszystowskiej organizacji.
Bo Hans nie ma pracy – pracuje Turek, jako że ma kilkoro dzieci do wykarmienia.
A jeśli Hans pracę ma – to znowu niezbyt fajnie, bo Turek zarabia znacznie więcej od niego – biorąc pod uwagę gigantyczny socjal jaki dostaje Turek – około 300 Euro na główkę, czynsz za mieszkanie jest fundowany przez landy, dopłaca się nawet do szkoły – w sensie dodatkowych zajęć “wyrównawczych”.
Wszystko to fajne, tyle że finansowane jest to z Hansowych podatków a sam Hans, jeśli już mu się zdarzy mieć więcej niż dwójkę dzieci – traktowany jest z urzędu jako rodzina patologiczna.
.