O czym chcesz poczytać na blogach?

Trzęsienie ziemi

***HIAMAGEDON...ARMAGEDON***

Kali Ipse...Apokalipsa~

"gdy "rok-dzień" spotka "noc-rok" a "noc-rok" spotka "dzień-rok"

~"rok-dzień"~

...2017 r.nowej ziemi i nowego nieba...

~30.09."2017r...2011 r..-

g.1.05...

*Argentyna trzęsienie ziemi,Arizona-USA burza piaskowa,RPA seria tornad..

mocniejszy

    w dniu 21 Maj 2011 @ 09:18 | Odpowiedz mocniejszy

    Osobiście raczej analizowałbym te chmury pod kątem sposobów na przewidywanie trzęsień ziemi na podstawie zjawisk naturalnych. Naprężenia przed wstrząsem mogą być może wpływać na powstawanie niecodziennie wyglądających chmur.


  • w dniu 21 Maj 2011 @ 11:34 | Odpowiedz eee

    A może to oznaki zbliżającego się końca świata, który ma nastapić dziś o 18.00 czasu lokalnego? Podobno ma rozpocząć się trzęsieniem ziemi w każdym Państwie. Nie wierzyłam w to aż do momentu przeczytania Twojej informacji..


    • .

  • Wonderland. [1024x768]

    Earthquakes.

    dobrze, będę jak ludzie jeżdżący wszędzie na rowerach w dniu tour de pologne albo jak małe dziecko, które po obejrzeniu przedstawienia baletowego miota się po swoim pokoju udając baletnicę. Będę się ekscytować nabardziej ciekawym wydarzeniem endogenicznym w moim życiu. Trzęsienie ziemi mieliśmy!
    Na gegrafii siedzę sobie z Pawłem, Słupem i Sandrą. Słup pierwszy zauwżył, że coś jest nie tak, ale się nie odzywał, bo myślał, że to tylko coś z jego głową. Nagle ktoś rzuca:'trzęsienie ziemi!' (w domyśle: 'wszyscy zginiemy!'). I ogólne zafascynowanie.

    Szczęśliwa kobieta - Z ŻYCIA WZIĘTE - bloog.pl

    Straszne, bo to kotlina. Nietrudno więc sobie wyobrazić jakie są tu efekty wizualno-dźwiękowe w czasie burz. Orkany też się zdarzają, które łamią gałęzie i drzewa, ale trąby powietrzne na szczęście nie. Jest za to co innego, czego w Polsce nie ma. Strefa sejsmiczna. Zdarzają się trzęsienia ziemi.

      Miałam okazję już jedno trzęsienie ziemi przeżyć. Było to chyba 8 lat temu. Ale jak je przeżywałam, pojęcia nie miałam, że to jest właśnie trzęsienie ziemi. Pamiętam, że stałam wtedy w kuchni przy stole i obierałam sobie jabłko. Nagle... jak coś nie łomotnie... potwornie głośno i przeciągle. Jakby się dom.