O czym chcesz poczytać na blogach?

Trufle

Świńskie życie w Ateridzie - bloog.pl

Cicho, zobaczę, kto tu rządzi, potem im pokażę, co potrafię. Może i mała jestem, ale charakterek mam J

Ups… coś się dzieje…. Przylazła Gosiunia i wkłada łapę do klatki (wiecie, że te duże chodzą na dwóch łapach, a dwiema machają w różne strony? I łapią nas…!) i coś zabiera… Nie…! Ona zabiera jedzenie!!! Ja jeszcze nie jadłam!!!! Siano też zabierze…? A co te dwie? Nie reagują… No tak, jak się jest taką wielką, to nie trzeba jeść często, bo ma się zapasy…

            - Trufla, głodna jestem…. Nie będzie jedzenia?

Trufla otworzyła jedno oko.

            - Nie martw się. Zabiera miski, potem przyjdzie z włochatym sztywnym, poprzegania nas trochę, pogada, my poudajemy, że uciekamy, a potem da nowe miski. I siana dołoży.

Rzeczywiście, po jakimś czasie Gosiunia przyszła. Stanęła przy klatce i klatka zaczęła się trząść.

            - Rozwali się!!!!!! Wrzasnęłam, wciskając się pod Truflę. W odpowiedzi rozpłaszczyła się bardziej. Na.

~~~martcia-tusia blog~~~

Czy Tom(trzeci od lewej) nie jest słodziutki(prawda P.?!)? ^^ :D





skrobnęła Tuśka =* o 00:18:00 dnia 2006-02-21

skomentuj jak zrobiły to już (1) osoby =)




Ferie

No więc Tuśce sie nudzi.(dlaczego piszę o sobie w 3os. i dlaczego kolejną notke zaczynam od więc? ;]). Mam ferie. Calutki jeden tydzień. Niby mało, ale jak tak sie dłużej pomyśli(ja myśle :D), to ja swoje 2,5 tygodniowe ferie miałam już na początku stycznie, kiedy to balowałam na LSMie, jadłam pasztety zajęcze i trufle... :P(blech ;) Apropo nasze texty o pasztecie po internecie krążą, na jeden sie natknęłam :P).
Ale takie ferie były mi niezmiernie potrzebne. Ostatnio chodziłam niewyspana(ekhm... zgadnijcie czyja to wina, kochani :P). A teraz jest jak w niebie :P Siedze sobie przy kompie do 3 nad ranem :) Budzę sie o 12 (z przerwą o 7 na antybiotyk :/) :). Bajecznie. I jeszcze do później nocy gadam z wspaniałymi ludziami :) Ściągam fotki TH i czytam te moje fanfiki, od których jestem uzależniona. Ostatnio przerzuciłam się na to o TH. Idę z falą :P
Nawet okazało się, że jedna koleżanka z Kalskrony (pozdro Aisha :).

I want be skinny. - bloog.pl

Jakoś nie mam do niczego siły.

Mój brzuch jest rozepchany do granic możliwości. CZERWONA LAMPKA!

Ja już sama ze sobą nie potrafi wytrzymać.

 

Przepraszam.

 

Dzisiaj zjedzone:

beznadziejności.

 

 

O chudości.! Też taka będę... Może kiedyś, a może już niedługo.



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,328132924,trackback

komentarze (7) | dodaj komentarz

trufle.

niedziela, 14 listopada 2010 23:22

Znowu pokonana przez trufle.

Mamusia zrobiła pyszne trufle, a Amii z swą.

sleep.blog

Skazanymi na piekło.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Komentarze (0), Dodaj

Sylwester 2006

niedziela, 14.stycznia.2007, 11:29
sylwester ... picie Łukasza do dziś dnia stawia mnie na nogi ... postawił szklankę pod stołem i wszystko wylewał ... mistrz kamuflarzu ... nikt nie dostrzegł, że przechyla puste kieliszki ... Łysy szukał trufli ... pod stołem ... po kręglach wszyscy narzekali na ból dwóch ud i jednego pośladka ... biorąc pod uwagę oryginalną technikę "rzucania" kulą przez Łysego ... kręgle to przednia zabawa ...

K: Łukaszu wyprowadź wódkę na dwór

Ł: teraz Łysy leje, ja mogę najwyżej na balkon nosić

K: swoim widelcem grzebie po wszystkich potrawach!

K: Łysy trufli szuka ...

W: nie dżin, nie dżem tylko Łukasz!

wszystko zaliczone ... pizza ... piwko ... kręgle ... kino ... wizyty domowe ... sylwester ... święta ... nawet szukanie trufli ... teraz.

Gdzie kucharek sześć tam .. i Juli w kuchni

Kokosowe

Dziś czas na kolejne cudeńka. Ostatnio naszło mnie tak, bo mój jest głupi za słodkim. Uparł się, że muszę ćwiczyć takie rzeczy, żeby się tylko wprawiać (niezły pretekst).

Trufelki są proste w zrobieniu i plusem jest to, że nie trzeba ich piec.

 

Potrzebujemy:

*około 180 gram ziemniaków, które przeciskamy przez prasę (nie posiadam, więc robię to zwykłym narzędziem do ubijania ziemniaków, jednak pozostaje wtedy trochę grudek – powinien wyjść kubek puree)

*kubek cukru pudru

*kubek wiórek kokosowych (muszą być wcześniej uprażone na patelni) + pół kubka, żeby obtoczyć trufle

*1/4.

Świat według Adama Lamberta - Onet.pl Blog

W to uwierzyć. Bill nazwał go pedałem (chociaż Adam nie wiedział za bardzo o co mogło mu chodzić, bo nawet nie umiał jeździć na rowerze i postanowił zapytać o to Tommy'ego, gdy tylko wróci do swojego brokatowego domu), a teraz zabrał mu jego zajebistą, czerwoną, tubisiową torebkę.

Nie! Tego było za wiele! Adam naburbuszył swoje mrocznobrokatowe oblicze i wyrwał Billowi torebkę, ale ten nie chciał jej puścić. Torebka również miała tego po dziurki w zamku, bo puściła Billa i wróciła do swojego brokatowego przyjaciela.

Adam uniósł dumnie swój zajebiście dumny brokatowy podbródek i spojrzał truflarnie na Billa.

Muszę chyba wyjaśnić, że TRUFLARNE spojrzenie to najbardziej zaawansowana faza spojrzenia triumfalnego i można je stosować po zjedzeniu 5 kg trufli o smaku szarlotki, które Adam kupuje po promocyjnej cenie na bazarze u Mariana Paździocha.

Można je dostać tylko w tym miejscu, więc Adam co kilka dni musi przyjeżdżać do Polski po nowy zapas swoich ukochanych trufli.

Jest to niezbędnie konieczne do przestrzegania 5 zasady Adama, czyli:

TRUFLARNE SPOJRZENIE JEST KLUCZEM DO ZAPANOWANIA NAD ŚWIATEM.

Tak więc Adam wbił swoje natruflowione spojrzenie w Kaulitza, ale chyba.