O czym chcesz poczytać na blogach?

Traktorki

na kartach zycia - Onet.pl Blog

Kiedy już stoję wystarczająco daleko od drzwi, maluch szybko wymija mnie i biegnie by usiąść przed komputerem :) Bardzo śmiesznie wtedy wygląda. Taki malutki człowieczek siedzący na krześle, z rączkami na klawiaturze, i wzrokiem wlepionym w monitor. I udaje, że bardzo intensywnie pisze :) Co to będzie za kilka lat??? :)

Innym maniakalnym wręcz uwielbieniem Szkrabik darzy reklamy telewizyjne. Kiedy tylko usłyszy jakąś w tv zaraz biegnie, żeby tylko nie przegapić :) No i zna już na pamięć je wszystkie...

Ostatnio do maniakalnych uwielbień mojego synka mogę zaliczyć traktory, traktorki, traktoreczki. Nie ważne czy jest to wielki traktor rolniczy, czy zupełnie mały traktor osiedlowy, czy też traktorek zabawka - to i tak wzbudza niesamowitą ciekawość malca :) Bez względu na to co robi w danej chwili, kiedy tylko usłyszy, że jedzie gdzieś traktor od razu biegnie do kuchni i przylepia nosek do szyby :))) Dziś rano owy traktorek wyrwał go nawet z łóżkowych pieleszy :)) Ponieważ miłość do tych pojazdów trwa już od jakiegoś czasu, to postanowiłam kupić mu taki traktorek do zabawy... i bawi się...już nawet trochę się rozleciał :)))

Wszystko to znaczy tylko tyle, że już dwulatek może być.

chwila dla mnie - Onet.pl Blog

Nadal te swoje ho ho ho. Widać nie preszedł kursu pedagogicznego i doprowadza moje dziecko do załamania psychicznego. Tym bardziej, że każdy wujek, ciocia, babcia, sąsiadka i opiekunka naopowiadały Młodemu, że jeśli chce dostać traktorek lub inny sprzęt jeżdżący to, nie dość, że musi być grzeczny, to jeszcze  - LITOŚĆI - musi poprosić o te rzeczy Mikołaja. I wtedy na pewno je dostanie. Bo Mikołaj położy je pod - LITOŚCI - choinką. Młody dzielnie przyjmuje do wiadomości dobre rady, po czym wędrujemy do sklepu. A tam, gdzie nie spojrzysz, stoi Mikołaj. Większy, mniejszy, tańczący, kiwający się, ruszający rękami. Widać, że Młody zbiera sie  w sobie. Bo przecież traktorek upragiony jest tuż-tuż. Wystarczy powiedzieć Mikołajowi. Podchodzi kilka kroków. Staje. Zakrywa buźkę. Jednak nie. Strach jest silniejszy. Wypycha tatę. Przy kolejnym, nieudanym podejściu Młody wymyśla inną drogę: tatu alo pa. Czyli tatus zadzwoni do Mikołaja i załatwi traktorek...

Choinki wystraszył się na serio. Stanęła nagle w rogu pokoju podczas jego poobiedniej drzemki. Kłuje i się świeci. Mam nadzieję, że do jutra mu przejdzie...

(19:47)
2 bukiecik róż

Warsztat

Mojej głowie. Głowie kata i oprawcy.
Ciekawym czy mysza wybielała, bo ponoć ten środek wybilelaczem jest.

Wynajmę mieszkanie w Warszawie, mam pieniądze, stała pracę i nie pale, gorzej jest z piciem. W tygodniu obalam coś z dwa piwa. No i nie słucham głosnej muzyki, odżywiam sie makaronem.
Może byc do remontu.....

Komentarzy: 8 W Izabelinie życie płynie. 2007-01-25  Przez rok, nie zmieniło się nic. Ten sam traktorek, w pierwszym rzędzie rozgarnia przykoscielne placyki, zostawiając chodniki wydeptującym je nóżkom dreptańców. Czterech w zielono strojnych chłopa, z drewnianymi szuflami odśnieża zawalony śniegiem postój przystankowy, ich czterech, przystanek jeden. Fakt, robią to solidnie. Pewien pan w czarnym, drogim  płaszczu wydostaje się z trudem ze swojej Skody Superb, wjechał wprost w wielka kupę śniegu. Nie płaszczy się w tym płaszczu lecz góruje nad chłopami dyrygencją swoją, skierowując ich wysiłki  do zapułapkowanej w śnieżynie skodziny. Wysiłek zostaje nagrodzony, panowie idą na ławeczkę za okołopłotkiem sklepikowym, gdzie wyraźno.

jestem sobie żółtą koparką... - bloog.pl

05 września 2008 23:41
Przesyłają koparki artystki z apośrednictwem KKKAS'a


Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3684309,trackback

+ (2) | A napisz sobie...

++++ Pocztówka z Kołobrzegu... ++++

piątek, 05 września 2008 22:53
Gdzie koparki jeżdżą na wakacje? Oczywiście nad morze. Tu widać jak wygrzewają sie wpromieniach zachodzącego słońca....
dziękujemy KKKASowi z blipa za nadesłanie pocztówki :)



Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3684203,trackback

+ (2) | A napisz sobie...

+++ Spotkałem dziś Radzia i Traktorka! +++

piątek, 05.

Dziecko, matka, tata, życie

Wyrywał się początkowo, ale kiedy stwierdził, że to go nic nie boli, to stał, ale wtulony w moje nogi i płakał. No, ale szybko zapomniał i ma teraz nową fryzkę.
Coraz bardziej gaduli w swoim języku, tworzy: pkatetu, taplaka, pakotla itp. Umie nowe słówka:

kość - koś
kosz - kośz
osa - sosa
oko -oko
kot - kot
ciocia - siosia
asia - asia
siusiu - siusiu
siku - siku
koło - koło
kółko - kółko

Powoli zaczyna się etap psucia zabawek. Wzystkim brumkom urywa podwozia i koła. Babcia Irka kupuje te najtańsze, bo nie ma sensu kupować mu drogich zabawek, jak i tak rozmontowuje je. Ma traktorka do rozkręcania, to kazał poodkręcać koła i (ciul, że pogubiliśmy duże koła i nakrętki) traktorek leży nieużytkowany.
Myśleliśmy, że Kami szybko załapie nocnik, ponieważ był okres, ze sam przynosił nocnik i wysadzony robił siusiu, a tu Kamilek posadzony potrafi zwiać z nocnika i narobić w gatki między porami wysadzenia. Trochę potrwa... Nauka jedzenia też dopiero na samym początku: bierze łyżeczkę z jedzeniem, ale obiadek czy placek trzeba mu nabrać na łyżeczkę, jogurt to sam bierze łyżeczką i je, ale podczas obiadu muszę ja dawać jedzonko, bo Kami biega, bawi się, nawet rysuje.

po prostu KiCiA ;)

To uuu ja padłam a Olcia bum w rów taki i kapturek w dół ;P Mówie wam takie fazy ze sie nie da opisać :))) a potem jak ja w sanie sie waliłam haha;P Edzka ze śmiechu nie wyrabiała ;P oj duzio razy sie jeździło ;P filmiki nagrywalismy eheh ;P potem z kolegą jeździłam ;P potem z Martą nieźle ehhe sie trzymałam :D albo na saniach jechałam i patrzyłam sie na tych co na sankach haha ale to brecha była ;P a potem jedliśmy bigosik kiełbaski kartofelki :P grzaliśmy sie hehe przy ognisku :D porobilismy fotecki hehe ;P a potem traktorek był haha :D to nieźle było :P szybko dawało po lesie po polu wszędzie hehe :P śnieg wszędzie hehe;P a potem jus nam było zimno to traktorkiem do baru na saneckach :D to równy teren i spoko sie jechało hehe ;PP a potem do domciu ;)) super było :DDD tylko mógł byc bardziej równy teren hah;P
więcej takich wypadzików ;))
oby tylko gorzej mnie nie wzięło hehe;PP

buziacki 3majcie sie ciepluśko;****
Namazała KiCiA :) 2006-02-16 22:20:08
skomentuj (2)


musimy wyeliminować GO z naszej gry :P
siemka WAM :]:P
weekendzik spędziłam w Siemiatyczach u skarbeczków czyli u Martynki i Basieńki :))) było zajebiście :D dawno je nie widziałam;* w piątek imprezowałyśmy w metrze ;P eh nie wiem co tak widac nowe twarze czy.

Rodzinka Glooglów - Onet.pl Blog



27 maja 2007
Pierwsze 4 kroczki....
Chyba się spodobało samodzielne chodzenie :) Co prawda jeszcze takie nieśmiałe, troszkę niepewne, ale przynajmnej próbuje. Wczoraj ciocia Ewa z Kubą ćwiczyła i jakoś tak nie chciał sam chodzić, a dziś tak po prostu jak byliśmy u znajomych podszedł do mnie :) Ale mam radochę :)
Kasiaczek (22:14)
Nie ma nic :-(

22 maja 2007
Traktorek od Jacka :)
Super sprawa taki traktorek i tyle radości sprawił Kubusiowi:
 
Tata wyszedł z nim na podwórko.