O czym chcesz poczytać na blogach?

Traktor tom

Nasza mała fasolka - Onet.pl Blog

Telefon i robiles to samo. Swietne jest to Twoje nasladowanie doroslych:)
W tej chwili wspaniale sam sie bawisz samochodem i zwierzatkami, na plastikowa wywrotke wkladasz zwierzatka i jezdzisz po calym domu co chwile wracajac tu do mnie.
Tak samo jesz kanapeczke, biegasz biegasz , przychodzisz po gryza i idziesz dalej.
Ogladasz ostatnio bajeczki na kanale cbeebees. Listonosza Pata, Traktora Toma, Teletubisie i dobranocny ogrod, ktory jest przebojem. Nawet rodzicom podoba sie Makka Pakka, ktora Mama Ci rysuje:) Ogladajac bajeczke albo podbiegasz do telewizora, albo siedzisz- stajesz na lozku, albo tulisz sie do mnie lub do taty- i to jest najwspanialsze:)
                 
Strączek (20:18)

Młode kobiety o życiu, religii, miłości i ruchaniu mułów.


-Kamel, ty mi tu oczu nie namydlaj, od tematu nie uciekniesz. A propos Randka w Ciemno jeszcze emitowana??
-...wystarczy tylko zadzwonić i odpowiedzieć na proste pytanie...
-Jak ona z Tobą do cholery wytrzymuje. Ja do Ciebie poważnie, a Ty jakieś audiotele tu odstawiasz!
-...zadzwoń na numer...
-Po co mam dzwonić?! Już rozmawiamy.
-Nazywam się Tomasz Kamel, dziękuję za uwagę...
-Chuj ci w dupę.
-I do usłyszenia.

Pip, pip, pip...

I wtedy weszła mama.
-Z kim rozmawiałaś?
-Z Tomaszem Kamelem.

-świerszcze
-świerszcze



Ludziom od gwiazdrostwa się w łbach przewraca, to znaczy prawie wszystkim, my się jeszcze.Wydanie Specjalne Poświęcone Stefowi.
"Stefciu załóż kubrak!" krzyknęła matka, ale Stef już nie słyszał biegł jak na skrzydłach do Miejskiego Domu Kultury. W końcu LXIX Doroczne Włodawskie Targi Maszyn Rolniczych i Ogrodowych nie miały miejsca codziennie, ba miały miejsce raz do roku, a trzeba wiedzieć iż maszyny rolnicze, a już zwłaszcza ogrodowe Stef lubiał pasjami. Traktorzystów z powołania we Włodawie można było policzyć na palcach jednej ręki starego wuja Stefa, który stracił 4 palce nieoficjalnie podczas lokalnych dożynek lub oficjalnie we Wietnamie. Ale nie o Wietnamie dziś Wam opowiemy. Dzisiaj opowiemy Wam o inicjacji Stefana.
Wróćmy więc na Targi MRiO. Przed wejściem na hale Stef ustawił się z lolkami - Ryśkiem, Wieśkiem,.

Przyjaciele


Tu Mann, tam Materna.
O tumanie:
Tu Manie poznałem
O tunelu:
Tu Nel, a tam Staś.
O Tymitunie i pieprzu:
Ty mi tu nie pieprz!
O Tytusie:
Ty tu się nie plącz pod nogami!
O UFO:
Ufosz mi?
O ustach w nosie:
Ustaw no sie!
O zarazku:
Zaraz, kurde idę!
O żabie:
Żabiesz pan te ręke!
O traktorze i warkoczach:
Jedzie traktor i warkocze.
O Iwonie:
Raz i won.
O cygarach:
Józek cy gary umyte?
O kupie mocy:
Módlmy się ku pomocy.
O Tytusie:
Ty tu sie nie wp*.*j!
O Basi:
Oba sikali pod jedno drzewo.
O tekturze:
Te, która godzina...
O Tymituku:
Ty mi tu kurde nie pier***...
O Napolenie:.Ci pałacu chnie.
O żabie:
Żabie rzte łapy.
O ananasie:
Jakiś ch*j z góry leje, ananas leci.
O czapie:
Koniec żartów, zacząć czapie rdolić.
O walizkach:
Wali z kibla, aż muchy padają.
O Jerychu:
Je Rychu aż miło patrzeć.
O groszku:
Grosz kurde czy nie grosz?
O Tośku:
Toś kurde do***al...
O Tomku:
Tom kurde do***al...
O Magdzie Zawadzkiej:
Złapała Magda za Wacka..
O manicure:
Józek zrobił Mani córe...
O pałacyku i latarence:
Pała cyk i lata ręka...
O czasie:
Cza sie napić!
O pociągu animatorów:
Jedzie pociąg a ni ma torów.
O strzykawce:
Szczy kawka na dachu.
O apostołach:
A.

Break The Walls - Onet.pl Blog

Ją radośnie, siadając naprzeciw niej. Paddy zaczął już się krzątać po kuchni przygotowując dla nas również kawę i śniadanie, nucąc coś pod nosem. Widać było, że podobnie jak i ja, od samego rana był w wyśmienitym humorze.
- Dziękuję, dobrze. Co prawda Jim jak zwykle chrapał niczym traktor, ale przyzwyczaiłam się już i nie narzekam. – odparła swobodnie kobieta.
Jakiś czas później do kuchni zszedł zaspany Jimmy w zabawnym, pseudo-sportowym stroju i siadając obok mnie przy stole, począł bardzo głośno, a skutecznie domagać się kawy. Gdy w końcu ją dostał od swej.Ruda uniosła lekko kąciki ust, spoglądając na mnie ze smutkiem.
- Za późno. – rzekła cicho. – Jesteśmy już stracone. Ty, jako dziewczyna Paddy’ego Kelly, a ja, jako dziew… - urwała nagle, odwracając ode mnie wzrok i wbijając oczy w podłogę. – Ja, jako matka dziecka Tom’a Kaulitz’a. Taki już nasz los. Od dawna nie jesteśmy anonimowe i już nigdy nie będziemy.
Westchnęłam.
- I myślisz, że media nigdy nie dadzą nam już spokoju? – zapytałam naiwnie.

Książki, które czytałam - Onet.pl Blog

Jest śmieszne, jeżeli przypomnimy sobie na co napatrzyli się nasi dziadowie podczas dwóch wojen, drugie, jakkolwiek prawdopodobnie w jakimś stopniu prawdziwe w odniesieniu do Ameryki, gdzie jeszcze 30 lat temu większość matek z klasy średniej siedziała w domu i zajmowała się dziećmi, w odniesieniu do Polski wydaje się całkowicie błędne. Przecież przy hasłach "kobiety na traktory" i komunistycznych realiach większość kobiet spędzała tak samo mało czasu s dziećmi. Mimo, że nie robiły kariery, to przecież spędzały czas w kolejkach i na praniu ręcznym, ewentualnie w pralce typy Frania. Ojcowie w tamtych czasach w ogóle się do dzieci w większości nie poczuwali, więc doprawdy nie wiem, skąd ta nostalgia za minionymi czasami. Przecież brak filmów.

01 września 2010
Jacek Piekara "Sługa boży"
Obrzydliwe. Mordimer jest tak ohydny, tak paskudny, tak... W pierwszym tomie jest o wiele gorszy, niż był w drugim. Morduje, zabija, pozwala Kostuchowi na gwałty i nie ma wyrzutów sumienia. On nawet uważa się za dobrego człowieka. Po tym, jak wymorduje wszystkich mieszkańców zamku fałszując dowody, po tym, jak wymusza zeznania, by móc prawomocnie przeprowadzić prywatną zemstę, nie nawet nie zemstę, ten człowiek po prostu był niewygodny. Brr..

school-geje blog

Drdrdrdrd :D:D:D No a jak ze Asia i Młody u młodego :D No i nasza kochana para przyjaciol zrozpaczona podążając dalje po paru parunastu godzinach dotarli pod dom ow mojego chłopka  Żeby było miło i ich nie peszyc Wyszliśmy do nich i tu nastepny zonk!! Karolina Michal rowery !! ALee miałam zieje!! Bo każdy kto jak zna to wie ze
KAROLINA + ROWER = PIJANY OSOBNIK W TRAKTORZE !! albo jeszcze gorzej…
Bola Karolinko nózki co :>?? I tu składam wszelakie kondolencje i gratulacje Michałowi który nie wiadomo jakim cudem przezył wyprawa z ów osobnikiem zwanym Karolina  ie pekaj mała!! Na pewno się nie meczył :P:P:P
A reszty dnia to ja opsiywac nie będę bo nie warto… ale co nas nie zabije to nas wzmocni!!!!!!!!  Przyszłość. Pewny nadejścia jutra zupełnie inna rzeczywistość. Wiesz tak to jest czasem tak bywa. Trudno cieszyć się, kiedy obraz się rozmywa.
Ile będziesz żył marzeniami weź się do roboty. Dzieciaki styrane rodzinne gabloty. Użalając się nad sobą nic nie osiągniesz chłopak. Zamykając się w sobie w obdrapanych miejskich blokach. Na życiowych kopach masz nauki setki tomów. Jednodniowi bohaterzy cztery spusty siedzą w domu. Każdy chce każdemu pomóc teoria teraz względna. Z zewnątrz jest porządku wewnątrz ukryta jest menda. Szansa przeszła przed oczami drugiej możesz nie dostać. Obowiązki praca czasem trudno temu sprostać. Bardzo wiele chcesz dostać a co w zamian oferujesz. Wirtualny świat bez fikcji wokół niego oscylujesz. Cieszę się tym,.

Senyia Forever - Onet.pl Blog

Fajna, mam pierwszą część, to jakaś ze środka; ,,Dziewczyna z Lasu" jeszcze właściwie do końca nie wiem, poniekąd fantasy, za 2,99 można zaryzykować że da się przeczytać; oraz najgrubsza to ,,Dom Koni" i tyle co wiem o niej, to fakt, że ma przepiękną oprawę i jest o koniach :] a jak je przeczytam kiedyś, to może napiszę o nich coś więcej :) Ale może odciągną mnie owe tomy od rzeczywistości i przestanę tęsknić za ,,coponiektórymi" choć na chwilkę i się oderwę od kompa, to jeszcze jeden plus :)

Co tam jeszcze było w koszyku mojego... Buty :) Do spódnicy szukałam czegoś, ale i tak mają sportowy charakter, ja nie wiem, ale chyba popadam cały czas w skrajności, bo albo zakładam pantofle na obcasach albo adidasy, nie ma opcji pośredniej....

Tlenowe. I nie tyle tego, na mieście też było ciekawie. Na angliku mieliśmy z inną kobietą niż zwykle (miała cudowną spódnicę, taki strrrrrrasznie ciemny fiolet, ale z takich kawałków szyta no boska po prostu!) a jak potem się okazało, że tatuś po mnie nie przyjeżdża tylko na Rembertów zasuwam sama. I miało nie boleć, a bolało! Czuję się, jakby mnie przejechał traktor, strasznie warczał i był na biopaliwa, widać po mnie to teraz... ALE CO TAM JA OPTYMISTKA JESTEM NIE? :) Podobno... Ale dobre było że:

- dowiedziałam się, że mogę liczyć na jedną kochaną osóbkę, troszkę się wzruszyłam...

- jest już po wszystkim co dotyczy mojej pani doktor i mnie

- spotkałam, jak już wyżej napisałam, przyjaciela ,,z.