O czym chcesz poczytać na blogach?

Toyota bank

sposoby na pieniądze - Onet.pl Blog

Konto hybrydowe

Toyota Bank

Zobacz szczegółyZłóż wniosek

Historia Kryminalnych autorstwa Agi - Onet.pl Blog

… człowiek w policyjnym uniformie.

- Dzień dobry. – był zdenerwowany – czy mógłbym u państwa skorzystać z telefonu?

- Oczywiście. Czy cos się stało?

- Tak proszę pani. Patrolowałem ulicę i nagle widzę jak jakaś Toyota uderza w drzewo…

Basia zbladła. Toyota? Wybiegła przed dom. Rozejrzała się wkoło i zobaczyła czarną Toyotę

- ADAM! - Podbiegła do samochodu. Zobaczyła że w środku jest też Marek. – MAREK!

Nadjechała karetka. Sanitariusze kazali Basi wrócić do domu, a Marka i Adama zabrali do karetki. Storosz usiadła.

Od kurtki co? (pamiętacie w 1 cz.? tam było że przy denacie znaleźli srebrny guzik)

- No… yyy… no dobra. To ja zabiłam

- Czemu? - No bo ten dupek miał się rozwieść z żoną i kasa była by wtedy moja. A on się bał. No i się pokłóciliśmy. Przyszłam do niego prosić jeszcze raz. Wtedy on mnie posłał na drzewo. No to wyszłam z banku. Potem wróciłam z nożem w torebce. W banku nie było nikogo oprócz Artura. Weszłam do jego biura i go zabiłam. Należało mu się.

- A tobie teraz należy się parę ładnych lat w pudle…

Po rozwiązaniu sprawy Adam wsiadł w samochód i odjechał spod komendy w stronę domu Basi.

 

U Basi

spoty.blox.pl

Arctic
Bush & PO
Danier Leather & MGD
Heart FM & RMF FM
Kraków
Oral-B
Puls Biznesu & The Times
Simplus & Heyah
Sony & Tango
Triomega & ING Bank Ślaski
Inne strony:



Toyota
Uploaded by tohvri
00:24, tohvri8 , Samochody
Link Dodaj komentarz »
poprzednie
1 ... 6 , 7 , 8 , 9 , 10 ... 103
następne

Na rozstaju dróg Kryminalnych! - Onet.pl Blog

Szlag mnie trafia! Jestem skonany, chcę tylko dostać się do domu.
- Jedź, masz zielone. – zauważyła.
Marek ruszył, ale po chwili zmuszony był ostro zahamować. Na pasy weszło kilku letnie dziecko. Toyota Marka o mało nie potrąciła chłopczyka. W ostatniej chwili zdążył przejść.
- Cholera jasna no! Głupi dzieciak! Nauczyć Cię mały jak się po pasach chodzi?!!! – wrzeszczał zły już jak osa. Ostatnia sprawa, którą prowadzili nie należała do najlepszych i najmilszych..Zaczęła krzyczeć, a Marek odsunął ją na bok. Chwilę później na ziemię padł ranny Kosma. Nie stracił przytomności. Komisarz trafił go w ramię. Pistolet ponownie został wymierzony na Brodeckiego i trzęsącą się jak galareta Basię. Marek nie miał swojej broni, zostawił w piwnicy, dlatego już nie wiedział co robić. Całe życie przeleciało mu przed oczami. Musiał zagrać va bank!
- Jeśli nie przestanie komisarz strzelać, mój przyjaciel rozwali ją jednym strzałem! – spojrzał w stronę Kosmy, który swoim pistoletem zaczął mierzyć nie w Zawadę, ale w Basię. – Prawda Kosma?