O czym chcesz poczytać na blogach?

Townsville

Atomówki

    Ona ratuje jej sytuację. Uwielbia rysować kredkami i śmiać się. Często się bawi, jej ulubioną maskotką jest Osiek, fioletowa ośmiorniczka. Bajka ma zdolność komunikowania się w każdym języku, nawet zwierzęcym.Jako jedyna z atomówek potrafi rozwiązywać problemy bez użycia przemocy(potrafi nawet poprosić potwora/wroga,aby przestał niszczyć miasto,co często działa). Jest ubrana na niebiesko, ma dwie blond kitki spięte w kucyki, ma niebieskie oczy. Jej atakiem jest fala głosowa.
  • Brawurka – jej ulubione zajęcie to doskonalenie walki i straszenie Bajki, ma czarne, krótkie włosy i zielone oczy. Umie wyrolować język, co w ogóle się nie przydaje. Strzela promieniami z oczu.

Atomówki żyją w fikcyjnym mieście Townsville w

konkurs

Tak na komentarzach bylo 6 komentarzy.
A teraz dla was kilka obrazkow na dzionek

Komentarzy: 0 konkurs2 2007-05-07 Oglaszam konkurs komentarze stulecia  do wygrania 30 komentarzy+wpis do ksiengi gosci  pod warunkiem  ze kozdy poda mi swuj blog  raz a pozniej bedzie wysylal jak najwiecej  komentarzy komentarzy od jednej osoby musi sie zglosic wiecej niz 14 osub kazdy musi sie wpisac do  ksiegi  gosci za drugie miejsce 20 komentarzy za trzecie10 komentarzy Komentarzy: 0 podpowiedzdo konkursu 2007-05-03     Uwaga a oto kolejna potpowiedz!!!
Nielubi sie uczyc tak jak Bojka i tez nielubi malowac ale lubi walczyc z potworami takimi jak mojo jojo czy tez tego kturego imienia sie boi kazdy z mieszkancow Townsville czyli on , ma zielone ubrania czarne wlosy , lubi straszne komiksy i straszyc bajke

Blog Miśki

Cukru, przypraw i innych miłych spraw. Pewnego wieczoru Profesor pochylony nad menzurkami był już o krok od sukcesu, gdy przypadkowo do mieszaniny dostał się czwarty składnik - Związek X, co spowodowało naglą i gwałtowną reakcję łańcuchową. Efekt? Trzy słodkie superbohaterki: Atomówki.

Walka ze złem to nie taka prosta sprawa. Ale czy będzie to pokonanie zła próbującego zdominować świat, czy tylko przyjście na ratunek kociakowi, który zaplatał się w gałęzie drzew Atomówki zawsze są gotowe do działania, dają z siebie wszystko. Dzięki nim wąski strumyczek życzliwości bywa silniejszy niż rzeka nienawiści.

Kilka istotnych faktów:

• Atomówki mieszkają w Townsville razem z profesorem Atomusem, ich twórcą
• Bójka (Blossom) większość czasu spędza myśląc o pokoju na świecie. Oraz o nowej sukience.
• Bajka ( Bubbles) uwielbia cukiereczki i właściwie wszystko inne też z wyjątkiem łotrów.
• Brawurka ( Buttercup) - nic nie sprawia jej większej przyjemności niż walka z łotrzykami


Profesor Atomus

To on nieopatrznie stworzył Atomówki. Profesor jest klasycznym starszym panem - porządny i zorganizowany, nosi domowe kapcie, wcześnie kładzie się spać i wstaje o świcie. Niewyczerpane źródło praktycznych rad.
Profesor może poszczycić się wrażliwością z lat 50. Nie zauważa.

Znajdź swoją wyspę szczęśliwą......

Pisałem dwa wpisy temu usadowił się 200 km na południe od Cairns i odciął miasto od świata zewnętrznego już na ponad tydzień. Nie dochodzi poczta, części, dostawy do fabryk, jedzenie do supermarketów. Wielkie sieci handlowe jak Coles i Woolworth wolą ściągać towary prawie 2000 km z okolic Brisbane niż kupować na miejscu u farmerów na Płaskowyżu. Efekt? Sklepy zaczynają wyglądać jak w Polsce w latach 80-tych. Puste półki z mięsem, warzywami, wodą i napojami. Korzystają na tym lokalni drobni rzeźnicy, o oni zaopatrują się lokalnie. To samo dotyczy warzyw. Drobne sklepy spożywcze mają pełne pułki.

Po tygodniu zastoju w interesie ktoś wreszcie poszedł po rozum do glowy i dowiózł towary do Townsville skąd odprawił 350 km na północ do Cairns statkiem. Ale to rozwiązanie połowiczne. Zapewni dostawy leków, jedzenia, podstawowych towarów. Dla fabryk, takich jak nasza nie jest to żadna ulga. Od tygodnia na placu mokną produkty, po które nie ma kto przyjechać, bo albo ciężarówki utknęły na południu, albo i tak nie mają jak dostarczyć towaru. To samo dotyczy dostaw. Są na ciężarówkach uwięzionych między dwoma rzekami, które wystąpiły z brzegów.

W piątek mieliśmy szybką ewakuację fabryki. Spójrzcie na wykres poniżej. To zamieszczany na stronie Biura Meteo raport automatycznych czytników rozmieszczonych wzdłuż "co ciekawszych" rzek. Kiedy jechałem do pracy poziom wody.

And that's the way the cookie crumbles - Onet.pl Blog

Tez obluzowani i śmierdzący niemytą pachą.

Taka praca wymaga zdaje się szczególnych predyspozycji-silnej psychiki, braku zmysłu estetycznego i zaniku powonienia. Ja tam sobie myślę ze taki pirol to jest jednak niedoceniony w dzisiejszych czasach. Powinien mieć sztab psychologów ,dietetyków kosmetyczkę i osobistego specjalistę od kreowania wizerunku i pablik rilejszyns. Byle Małysz ma większy orszak a przeca w powietrzu jest polowe tego czasu co nasz hiroł. No mowie lipna robota.

 Tylko Atomówkom trochę zazdroszczę ,ze maja taki fajny psychodeliczny telefon (idę o zakład ze rachunki pokrywa miasto Townsville) i mogą do woli naparzać facetów za młodu. Ja jak byłam w przedszkolu to za wybicie koledze dwóch górnych jedynek musiałam maszerować do kąta i stać tyłem do dzieciaków i nawet się swym dziełem nie mogłam nacieszyć tylko tyle mojego ze z nudów obdrapywałam tynk ze ściany. A Atomówki to dają na odlew. Az flaki ściekają po elewacjach....takie to pożyją ....

Tamski (21:39)
2 30 dni

Hobbitem przez Galaktykę

Duzo rzeczy sie dzialo po pierwsze plywalismy w okolicach cairns na wielkiej rafie
super widocznosc niestety bardzo silne prady bo sztorm sie zaczynal.
naszym nastepnym celem byla miejscowosc Mission Beach, jednak o tej porze roku przechodza nad tym zakatkiem swiata
 monsuny tak wiec na tydzien utknelismy w hostelu bo wszystkie drogi w okolicy podtopione. hostel z basenem,
wielkim telewizorem i 400 filmami do wyboru oraz wlasnym pokojem z klima.
razem z nami utkneli tam swietni ludzie wiec bawilismy sie swietnie zwlaszcza jak jednej nocy wiatr przewalil
palme :) i pradu nie bylo do rana, wszyscy zaczeli przypominac sobie horrory np hostel itp..
po wyrwaniu sie wkoncu z mision beach ruszylismy do Townsville skad prom zabral nas na Magnetic Island,
wyspe oddalona kilka kliometrow od kontynentu.
jest piekna pelna zycia a przedewszystkim od tygodnia tylko slonce :D
zgodnie z planem odbylismy tam kurs nurkowania na wodach otwartych do glebokosci 18metrow,
fajny osrodek fajni ludzie pelno oposow i innych zwierzatek.
za pare dni ruszamy na 3 dniowy rejs po rafie, wiem jak fajnie to brzmi mam nadzieje ze was to nie drazni :]
oki a teraz kilka zdjec:

a to ja w masce na rafie

a to juz nasz rafting omalo sie nie potopilismy a na koniec powiedzino nam ze
w rzece pare miesiecy wczesniej widziano krokodyla :)..

j.w. w tle widac nasz przewrocony ponton.