O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Toto

welcome lazy day...



Ent - (...) Ustaliliśmy.
Merry (po długiej pauzie) - Ustaliliście: co?
Ent - Ustaliliśmy, że... nie jesteście orkami.

Isena zalewa Sarumanową twierdzę. Entowie trzymają się świetnie (podłoża). Jeden, płonący, schylił się i ugasił czuprynkę :o).

Scenka. Kamera na:
Sama. [nic]
Nazgula. [łopot skrzydeł]
Znów na Sama - łopotu nie ma :o)
2003-02-08
skomentuj (3)




a moja Babcia
była w TVP1 dzisiaj. W programie 'Przyjaciele', toto z udziałem niepełnosprawnych. No i była. Cała nasza familia zebrała się przed odbiornikiem, oglądaliśmy z uwagą :o).

A jutro do szkoły...
2003-02-09
skomentuj (0)




tam tadam
Kiedyś tam miła rozmowa (choć kto wie, dla drugiej strony...).
W szkole dziwacznie. Pan na wychowawczej zrobił nam amerykański test na przetrwanie, zabawne były wyniki (np. najważniejszy jest NÓŻ, a jedzenie było hoho daleko na liście :o)). Na chemii pani robiła nam doświadczenie - wytwarzała.

liberales uber alles

Wiec wygladal porzadnie, mial wiecznie mine jak nie zbitego psa, to zakochanego mlodzienca ewentualnie bojownika o wolnosc (ciekawe, czy ubolewal nad niemozliwoscia zrobienia jaszczurki). wlasciwie byl niezlym mariuszem. moze nawet sprawil, ze mlody baron pontmercy nie byl takim nieudacznikiem jak w ksiazce. zalamal mnie fakt, ze mariusz zawieral watki autobiograficzne hugo. bardzo mi przykro, ale on i kozeta sa siebie warci. moze gdyby kto inny gral kozete, film bylby lepszy, bo ta panna od romea i julii z di caprio razila mie niesamowicie. niczym izabela scorupco, jedna mina i szlaja sie toto po ekranie. w kazdym razie, bo zapomne, hans sie nieco zrehabilitowal jako mariusz. jakkolwiek bylam zaskoczona, ze go do czegos takiego zaangazowano. jeszcze zrobi masowa kariere. wracajac do nedznikow, liam jako mlodszy valjean byl po prostu boski. zawsze darzylam te postac niesamowita sympatia (i ciagle ryczalam nad ksiazka, przez niego), a gdy zobaczylam liama, padlam razona gromem. potem niestety nieco sie sfanatyzowal (glupia kozeta, glupia!), wlosy mu urosly i zaczal wygladac nieciekawie, lecz poczatek mial swietny. kolejny plus dla filmu to fantyna, ktorej poswiecono podejrzanie.

sceptyczny blog



przed kilkoma minutami zakańczyła się instalacja sieci w moim obecnym mieszkanku. a dokładnie, w mieszkanku panny S. :)
wygląda na to, że odzyskałem dostęp do sieci, siatek i siateczek wszelkiej maści...

czyżby czyżyk?

sceptyk 2006-01-05 16:51:21
skomentuj (4)



porannie

najpierw powoli
jak żółw ociężale
doczołgał się sceptyk do kompa ospale

i potarł kciukami
swe oczka nieduże
i dłonie położył już na klawiaturze

i tak toto stuk toto wierszówka gna
jak gdyby to była galera nie ja
i stuk tutu puk tutu łomocą klawisze
i puk tutu łup tutu sam klekot już słyszę
i stuk toto i puk toto przerzuca palety
i myk toto i CMYK toto przybywa gazety
i puk łup dup stuk łup dup rytmicznie kołacze
aż skończę, wyłączę i przytomność stracę

sceptyk 2006-01-19 08:27:56
skomentuj (6)



Asian Kiss - Onet.pl Blog

-Źle mi się mieszkało samemu. Co noc inny facet...- wymruczał i obrócił się do mnie przodem. Wypuściłem go z objęć, a on położył mi dłonie na klatce piersiowej.

-Kyo, nie przyszedłem po seks, po pocieszenie. Mi naprawdę ciebie brakuje. Chciałbym skończyć z tym bezsensownym życiem. Ja... Długo nie chciałem się przyznać do tego, że czuje coś do faceta. Zwalałem wszystko na seks. Że to jakaś pieprzona dewiacja i...- Toto urwał, gdy położyłem mu palec na ustach. Patrzył na mnie wzrokiem, który nic nie rozumie, a ja tylko się uśmiechnąłem i przyciągnąłem go za brodę do pocałunku. Przesunął ręce na moje ramiona, usiadł mi okrakiem na udach i pozwalał mi się zdominować. Przesuwałem ręce po jego ciele, w końcu jedną dłoń ułożyłem na jego karku, a drugą ręką objąłem go w pasie. Pocałunek stawał się coraz bardziej chaotyczny. Moja dłoń z jego karku wsunęła się w ciemne włosy, lekko szarpałem ciemne pasma ledwie sięgające ramion i przeczesywałem je palcami..

Odczytamy co w was tkwi...

Ma przepustkę, żeby służby z innych wymiarów się nie czepiały. Lecz to bardzo użyteczne jest” Odsyłam do piątego tomu przygód HP, gdzie dokładnie opisano Ministerstwo Magii i wszystkie Departamenty. Nasza luzacka bohaterka idzie na huśtawkę, gdzie odczytuje list głośno narzekając na nieudolność formułowania myśli i brak logiki w niektórych sformułowaniach [ja się braku logiki nie doszukałam, ale skoro Cleany tak twierdzi – może powinna napisać do Rowling lub do Polkowskiego?]. Niespodziewanie zjawia się pochodząca z rodziny mugoli przyjaciółka Cleany – Totolina [jak na dziecko mugolskich rodziców doprawdy fantazyjne imię], która także dostała list. Dziewczyny udają się na Pokątną, gdzie niespodzianie wpadają na poniekąd nam znanych Syriusza Blacka i Jamesa Pottera. Przygłupawy dialog ciągnie się przez cały rozdział, dziewczyny zwyczajnie narzucają się trzecioklasistom, próbują być zabawne [z marnym skutkiem], Black i Potter wydają się być zmęczeni i lekko podirytowani, czemu zupełnie się nie dziwię, a nawet im współczuję, choć sympatią nigdy do nich nie pałałam. Trzeci rozdział i znowu bezsensowny.

...I'm to sexy...for Mizuu...

Na szybach białymi kwiatami.
Przez światło przedziera sie światło księżyca.
Błądzę w przestrzeniach.
Skazana na ciemnośc,
Uciekam przez śmierc.
I zdzieram sukienkę,
Ubieram się w gniew
By wytrwać w tym świecie
By nie poddac sie!!!

mizuu
komentarze [1]

SUMMER VACATION >> czwartek, 16 czerwca 2005 21:37:01
ehh...
Jak mam pisać jak nie wiem co mama pisac?
No dobra... żę jestem na focie przed Columbiahalle... i io mi to daje?? XDDD hehe NIC... :D:D:D
Ale jak sobie przypomne tego spoconego Toto to nie wyrabiam... XDDd
hehe A tak wogóle to jak nie do Paryża to do Belgii pojage choćby nie wiem co... Musze ich jeszcze raz zobaczyć... XDDD
Ogólenie to nie wiem jak z uczuciami stoje...
Mam problem, a wyglada on tak, że odległość to duży problem, ale jaka pociecha po spotkaniu XDDD ale to choojowo trudne... W każdym razie licze żę dobrze strzelisz... z co z przyjazdem to nie wiem, ale i tak pozdrawiam i całuki przesyłam... :*:*:*:*:*:*:*:*:*:*
Mam nadzieje że dojdą... XDDDDD
Buziiii for all J-rock friends...
Nio to cio... SUMMER.

Toto africa

Senyia Forever - Onet.pl Blog

Mój ojciec to ma pomysły... Weszłam dziś schetana po szkole i kółku a tu patrzę prezent na stole. Coś obłego, podobnego do ogromnego grzyba.

- O, tato, co to jest?

- To jest dynia ozdobna - oznajmił mi z dumą, na podobieństwo kota, który przyniósł martwą mysz na próg opiekuna. Obejrzałam raz jszcze. No faktycznie, takie dyniowate toto. Trzy jasne buły od spodu, jedna, na podobieństwo żołędziowego kapelusika, ciemniejsza, na górze.

- Aha - w odpowiedzi na moje pytające spojrzenie wytłumaczył mi, że to ma tak zaschnąć, a na wiosnę to się rozłupie, wyjmie 104 nasiona ze środka i zasadzi u babci w ogródku. I będą takie jak to rosły tam. No pięknie, będzie inwazja obłogrzybów.

A na.

Ale dla mnie to jest to podobne do ,,Cierpień Młodego Wertera"... i wolę to drugie, bo jest krótsze :P

Zapamiętać: chcesz by coś było zrobione dobrze - zrób to sam. Podobno przez komórkę można do kogoś zadzwonić, niestety czasami ktoś zapomina o tej opcji :/ w efekcie parę złotych w plecy i znów muszę jechać na miasto wrrr :/

Senyia (17:39)
jeden dopisek

09 September 2006
africa

Nieoficjalny blog o Halinie Mlynkovej - Onet.pl Blog

Leonarda Cohena „Hallelujah”. – Piękna stara piosenka – tylko tyle zdołał powiedzieć szef muzyczny Zetki. Jednak dodawano też, że wykonanie było nieco monotonne. Czwarte starcie cieszynianie wygrali wykonując piosenkę zespołu Toto „Africa”. Solowo śpiewali bliźniacy Tomek i Romek. – Nigdy nie widziałam bliźniaków tak niebezpiecznych jak wy! – zachwycała się Alicja Węgorzewska.
Na piątą odsłonę Mlynkova wybrała piosenkę Christiny Aguilery „Candyman”. Chłopcy w marynarskich strojach i trzy solistki w kapitańskich czapkach porwali do tańca całą publiczność. – Pięknie.