O czym chcesz poczytać na blogach?

Tosty

Otoczona swiatlem mroku narodzila sie corka ciemnosci - Onet.pl Blog

To, mamy miec dziecko, bedzie fantastycznie. `Nie mysl o tym naprawde Gen` wszystko bedzie dobrze, zreszta juz jest co nie? Wiec po co sie martwie? To juz chyba taki glupi odruch, kazdy tak ma, ze martwi sie na przyszlosc, ze swieca szukac samych optymistow, ktorzy z takiej patologicznej rodziny wyrosli na naprawde takich, ktorzy nie probuja chociaz na chwilke wrcac do tego co bylo dawniej, ktorzy bez ustannie mysla o tym jaki piekny jest swiat i juz dawno zapomnieli jaka mieli okropna przyszlosc. No moze teraz i ja powinnam sie choc na chwile oddac takiej malej probie...
Zaparzylam kawe, posmarowalam cieple tosty na osobnym talezyku polozylam kanapki dla Simony. CHyba nie zjem nic, nie jestem zbytnio glodna... Otworzylam szeroko okno, zapowiadalo sie ladnie, jak na pierwszy dzien wiosny... Jak pamietam to zawsze bylo brzydko. Przetarlam oczy i popatrzylam w dal, przyjemny wiosenny wiatr musnął mnie lekko w policzek, włosy rozwialy sie mi po twarzy. Bylo aprawde pieknie, co za idealna pogoda... Kiedy ost. raz taka byla? Nie moge sobie nawet przypomiec.. Chyba jedynie w lato. Odeszlam od okna i radosnym krokirm poszlam po rodzinke.

Genevieve: Mikel... Wstawaj zrobilam Ci cos...
Mikel: Ale jeszcze chwilke,.

Can I have a bite ?

Miodu, mieszamy przez około 1 minutę i odstawiamy

 

Przygotowanie:

 

Nektarynkę i truskawki myjemy, osuszamy. Truskawki i banana kroimy w plasterki, nektarynkę na pół. Na patelni rozpuszczamy masło, kładziemy nektarynkę, przecięciem do dołu. Smażymy na małym ogniu ok 2 minut, dorzucamy banany, zostawiamy jeszcze na około 2 minuty. Przekładamy do miski bądź talerza, posypujemy granolą, na wierzchu układamy plasterki truskawek. Podajemy natychmiast.

 

Smacznego !

Tagi: banany granola na śniadanie nektarynka truskawki
12:09, albahaca , śniadania
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 26 marca 2012
Ciepłe - zimne, czyli tosty francuskie w nieco innej wersji

{kisses-and-hugs} blog

I dlatego ich nie używamy bo musielibyśmy mieć dodatkową wypłatę na opłaty prądu tylko.
A wracając do tych alarmów. Testowy alarm rozbrzmiewa w naszym budynku co tydzień. W każdy piątek o 10.00 skaczemy na odgłos tego sygnału. Dodatkowo w zeszłym tygodniu mieliśmy testową ewakuację. Zupełnie nie wiem po co bo dwa dni wcześniej mieliśmy prawdziwą ewakuację bo ktoś przypalił tost.
A ten czwarty raz? W naszym biurze Shenaz postanowiła zjeść tost. Ja wiem - historia się lubi powtarzać. Wstawiła chleb do maszynki i poszła do łazienki. Żeby było śmieszniej po powrocie tosty nadal były blade więc postanowiła wsadzić je na dodatkową minutkę. I to ta minutka przelała czarę goryczy. Dym poszedł na całego. Wiedząc, że zaraz włączy się alarm próbowałyśmy uratować sytuację. Niestety okno nie dało się otworzyć bo przy malowaniu framug zamalowano je bardzo dokładnie i skutecznie. Próbowałyśmy machać papierami ale było już zapóźno. A to oznacza pełną ewakuację całego budynku. Jest sprawdzenie stanu personelu na zewnątrz, straż przyjeżdża sprawdzić czy wszystko gra i wyłącza alarm. Strażacy już pewnie wiedzą, że jak alarm się.

,,Need You Now" - Demi&Joe - Onet.pl Blog

21 lutego 2010
Odcinek 12: ,,Bracie opanuj się"

Joe przebudził się tuż przed siódmą. Chciał wstać, ale uniemożliwił mu ciężar na jego ciele. Miły ciężar- Demi. Kiedy spała, wyglądała jak anioł, baa…ona była jego aniołem. Delikatnie wyślizgnął się z jej uścisku, udając się do kuchni, aby przyszykować śniadanie. Postawił na tosty z dżemem i kawę. Wszystko wziął na tacę i udał się z powrotem do ich sypialni. Śniadanie położył na stoliku obok łóżka, następnie pochylił się nad Demi, muskając jej usta.

- Dzień dobry- zamruczał, kiedy dziewczyna otworzyła oczy, dalej obsypując ją pocałunkami.

- Dzień dobry. Ty już na nogach?- panna Lovato podparła się na rękach, aby zmienić pozycję na.

Pamiętnik Gaary - bloog.pl

Oczy ... są takie piękne ... nie patrząc na ludzi złapałem ją za dłoń i pociągnąłem za sobą. Wbieglismy na górę do naszej sypialni. Byłem tak oczarowany żoną że aż nie mogłem powietrza złapać . Pocałowałem ją namiętnie w usta odwzajemniała ciepło pocałunek. Zdjęłem jej sukienkę ....

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,3623069,trackback

komentarze (24) | dodaj komentarz

Part.8 Sumiko wygrywa w karty ... nowe tosty

poniedziałek, 11 sierpnia 2008 0:03
~~~DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ ~~~~~~

Wróciliśmy do Suny tydzień temu. Ogłosiliśmy zamiar ślubu. Byłem bardzo zadowolony ,ale Sumiko nie bardzo ... może tęskniła za przyjaciółmi ? Nie wiem. Puszek i Temari cały czas ją obserwowali co widać było że.

I don't wanna know...

Jakis kubeczek i chcialam zadzgac Emile nozem:D Potem ywslzysmy, poszlysmy na gorke i do domu. Dzisiaj w szkole prawie neie bylo lekcji bo przyjechal Bartek i jeszcze ejakis tam (policjant) i zrobili jakies pokazy policyjne z psami. Ogolnie nudy, ale przynajmniej 2 godz. nam zlecialy. NA 3 na dwor i do domu :D
nieldugo na biwak jade, wracam i mam jakis tam bal xD a Wy macie mnie na biwaku odwiedzic :D Jak jestescie zaintereesowani to piszcie w komentarzach to ja wam powiem gdzie bede i wpadniecie xD noo..:P To koncze pisac bo... yyy...no wlasnie bo to ! O! :P


komentarze [25]

Dym, czarne tosty i Lichen xD >> piątek, 12 maja 2006 11:12:41
Dzizys ! Co za dzien. A raczej poranek. Budze sie rano i mowie mamie ze nie ide do szkoly bo jestem zmeczona po wczorajszym dniu, ktory wygladal tak:
* Rano o 6 pobudka. Zbiorka, 2 godz. drogi do Lichenia. tam ogolne zwiedzanie. Zachcialo sie nam ( mi i Oli) wejsc na wieze przy bazylice. idziemy patrzymy cennik:
Schody 2 zl
Winda 5 zl
Dzieci do lat 4 wstep darmowy.

Mowimy ze mlode jestemy idziemy na nogach. Kupujemy bilety i wsio na gore. Poczatkowo bieglysmy, skakalysmy przed te schody. Potem ladne widoki wiec idziemy. I.

na styku

Radia w pracy. leci już któryś raz reklama, ale nie wiem, czego, bo się fiksuję zawsze na jednym zdaniu, które z oburzeniem wykrzykuje kobieta: "5 lat po ślubie, a Ty mi kupujesz toster?”.

ja: rozwala mnie ta reklama! co za niewdzięczne babsko.

kolega: cieszyłabyś się z tostera?

ja: ja bym się cieszyła, że w ogóle pamięta o rocznicy!

kolega: no tak. ale toster?

ja: oj tam, świetna sprawa. mniej roboty z posiłkami. w ogóle facet może sobie sam zrobić jedzenie.

koleżanka kręci przecząco głową, dając do zrozumienia, że niektórych nawet tosty przerastają.

ja: serio? to musisz zmienić model.

koleżanka: faceta?

ja: albo tostera. mają różne stopnie zaawansowania.

koleżanka: faceci?

ja: też.

Szczegóły wpisu

Komentarze:
(0)
Tagi:
  • femi-szowi
  • mariaż