O czym chcesz poczytać na blogach?

Tonio

Granice - bloog.pl

Bezwzględny, obojętny
-nie, tylko się całowaliśmy- musiałam mu wyznać prawdę, nie mogłam tego ukrywać prędzej czy później dowiedziałby się o tym
-wiedziałem- odszedł od łóżka, chwycił za klamkę od drzwi, chciał wyjść i tak po prostu mnie zostawić
-nie, ty nie wiesz nic!- podbiegłam do niego zamykając mu drzwi przed nosem
-nie wiesz nic, potrzebowałam kogoś, kto wreszcie okaże mi jakiekolwiek uczucie, da mi bezpieczeństwo, pokaże, czym jest miłość! Wydawało mi się, że tym kimś może być Tonio, ty nigdy nie będziesz w stanie mnie pokochać, co ja mówię ty nie będziesz w stanie zwrócić na mnie uwagi, bo jestem dla ciebie jedynie zabawką, zastępstwem za Selenę!- krzyknęłam, a z moich oczu mimo mojej woli popłynęły łzy, szybko je starłam, w tym momencie energia mnie roznosiła, chciałam wykrzyczeć ból, który we mnie siedzi od dawna
-zamknij się!- Marcos chwycił moje ciało jak szmacianą lalkę- Ja Cię Pragnę Anabell Casillas, chce twojego ciała!- przygwoździł moje ciało do drzwi brutalnie wpijając się w moje usta, dłonie.

Blog werusia98

Oczywiście z Toniem !


Byłam u babci :)
I pomagałam jej robić krokieciki :*
A moje śmierdzoszne maleństwo
Spało sobie szłodko !!
Ale że mojej babci sąsiadka ma też yorka tylko że dziewczynke (Diore)
Jest o 10 dni młodsza od Tośka ale jest większa i jest koloru srebnego :)
Jescze nie pisałam że Tonio ma 8 miesięcy !!
Noi niestety nie wpuscili brzydzia do DIory to on akolo jej drzy od.

Blog FallenAngel1994

6.oo od razu wyszłam na dwór do Cezara, ok.9.oo przyjechał kuzyn;) uwielbiam go:) Zadzwoniła matka moich maleństw(Aga) czy popilnujemy ich, bo ona musi pomóc rodzicom w kawiarni.. Przywiozła ich, poszliśmy na spacer, Kamyk usnął, M. poszła spać a ja miałam na głowie Tosia.. Z pracy wrócił ojciec maleństw(Klarens),ale oczywiście był 'nieobecny' a M pojechała do swoich rodziców i teraz miałam obydwóch na głowie.. To nie jest tak, że nie lubie się nimi opiekować, no ale Kamyka trzeba mieć na oku nonstop, wszystko bierze do buzi, wychodzi na dwór.. itp.. a Tonio chcę żeby się z nim cały czas bawić, bo sam nie chcę.. Nie można się tak, po prostu po pstryknięciu palcami rozdwoić.. Musiałam nad wszystkim panować i mieć rękę na pulsie , bo przecież byłam sama.. Psychicznie tego nie wytrzymywałam.. Po paru godzinach wróciła M, kuzyn, Aga.. Byłam już padnięta, nie jestem przyzwyczajona do tego.. gdy tylko rodzice pod wieczór wrócili chciałam jechać do domu, byłam zła i zmęczona, miałam się razem z M. opiekować maluchami a ona sobie pojechała..nie miałam wsparcia u nikogo, to było straszne z jej strony.. Miałam już.

Opowiadanie o Davidzie Villi i Elenie, czy ich drogi się skrzyżują? - Onet.pl Blog

Pustymi uliczkami Barcelony, codziennie tak bardzo zaludnionymi. Zobaczył Paulę z daleka - prawie nic się nie zmieniła. Była piękna, wyglądała jeszcze pięknie w swojej zielonej, trawiastej sukience, do kolan i czarnych czółenkach wyglądała na prawdę ślicznie. Uśmiechnął się sam do siebie, a Paula zarumieniła się obficie na swoich policzkach.

David siedział niespokojnie w mieszkaniu Xaviego. Nie wytrzymał. Musiał powiedzieć Elenie to, co chciał. Pobiegł do jej hotelu.
-Gdzie Tonio? - spytał widząc Elenę otwierającą mu drzwi.
-Gerard i Fabregas go zabrali, chyba go bardzo lubią. Wesołe miasteczko a potem "męska noc" a co? Coś się stało? - spytała odpowiadając jednocześnie.
-Mogę wejść? - spytał David uśmiechając się niepewnie.
-Oczywiście, przyjacielu. - odpowiedziała Elena nawet nie wiedząc jak go to zabolało.
-Nie powiedziałem Ci czegoś na naszym spotkaniu... - zaczął nieśmiało. W Elenie jak gdyby coś.

a flower filled with sun

Ale to jest chyba przywilej dla nielicznych - bo wlasnie im moge swobodnie patrzec w oczeta i nie tracic przy tym watku mojego monologu.

Tak czy owak i tak klamstwo jest lepsze od prawdy, mniej boli i przeciez nie kosztuje tyle wysilku... prosto, latwo i bezpiecznie. Teraz moi mili bedzie wieczor cytatow (jedyne co mozecie zrobic - to wylaczyc przegladarke)
1.Kłamstwo nie różni się niczym od prawdy, prócz tego, że nią nie jest. -- Stanisław Jerzy Lec
2. Och, mężczyźni są tak zarozumiali, że zdolni są uwierzyć we wszystko, co im pochlebia.
-- Margaret Mitchell
3. Wiem, co ci ofiarowałem, ale nie wiem co otrzymałeś. -- Tonio Porchia
4. Kiedy bierzemy życie we własne ręce, dzieje się rzecz straszna: nie ma na kogo zwalić winy. -- Erica Jong
5. Jakkolwiek postąpisz, będziesz żałował. – Sokrates

i tym optymistycznym akcentem zakoncze moje dzisiejsze cierpienie. bo po co przedluzac...

O.
2004-05-31 18:30:08 skomentuj (7)