O czym chcesz poczytać na blogach?

Tomska

Blog czekoladka01

........................ 2006-12-25 nie wiem jak zatytulowac to co mam zamiar teraz napisac.w ciagu ostatnich kilku godzin moje zycie przewrocilo sie do gory nogami.dowiedzialam sie ze osoba ktorej zaufalam zrobila mi wielkie swinstwo.jest mi z tego powodu cholernie przykro!!powracajac do tematu trojkata to on dalej istnieje...hagolina boi sie o mnie,bo wie ze mam slaba psychike i wie ze ta cala sytuacja moze mnie strasznie zdolowac.ma zal do marka ze nie potrafi tego zakonczyc z tomska raz a porzadnie.i wie ze ja z tego powodu strasznie cierpie...wczoraj byla pasterka.stalysmy przed kosciolem i cos we mnie peklo.zaczelam plakac.sama nie wiem czemu.cala ta sytuacja mnie juz przerosla...kocham marka,jest dla mnie wszystkim ale kim ja jestem dla niego....???

Komentarzy: 2 swieta 2006-12-24 z.

czarymary - Onet.pl Blog

W sobotę! Widział kto kiedy taką hybrydę?? To nie fair, moi drodzy, to zdecydowanie wobec nas nie w porządku. Bo może mamy plany na ten dzień? Kto to wie? Może musimy pościel w sobotę krochmalić, odkurzać, fundamenty wylewać, prać, prasować, okna myć i ciasta piec? Czemu ma być tak, że dysponują moim teoretycznie i z góry uznanym za wolny - czasem, hę? Nie taki był kurde deal. Albo prosim Vas, taka psychologia w miejscach przeróżnych. Raz tam, raz siam, dziś koło urzędu miasta, jutro w dziekanacie, pojutrze na farmacji, a w przyszłym miesiącu może pod kolumną Zygmunta? Albo na stepie w Kazachstanie, albo pod Tomskiem za Uralem? I gdybym Ci ja miała jeszcze konkretny plan z aneksem kartograficznym... A tak to co? Skąd mam wiedzieć gdzie mam zajęcia? Z tymi zajęciami w ogóle źle wymyślili. Nie wzięli pod uwagę np. tego, że o wiele bardziej przydałaby się nam pediatra niż takie tam powiedzmy żarówki, wiatraczki, lampki i insze bohomazy. Tych żarówek to im nie zapomnę! I z tego chcą zrobić egzamin! Albo weźmy takie ćwiczenia z bakteriami. Toż to bezsens absolutny! To jak inkubowanie na biochemii "czegoś" przez okrągłą godzinę w cieplarce, czy inszym piekarniku, po to tylko, żeby to wszystko po ćwiczeniach wylać do.

No Football No Fun

Najgroźniejszym napastnikiem Spartaka jest Brazylijczyk Welliton, który w 2009 r. (21 goli) i 2010 r. (19 goli) zdobył koronę króla strzelców. W tym sezonie zdobył zaledwie 6 goli. W Lidze Europy nie błyszczał i zaliczył tylko trzy trafienia. Spartak zapłacił Goias Esporte Lube za Wellitona 6 mln euro. Oprócz Wellitona groźny jest kolejny Brazylijczyk – „Ari” (zakupiony półtora roku temu z AZ Alkmaar za 3 mln euro) i młody napastnik Artiom Dziuba, który doświadczenie zbierał na dwóch wypożyczeniach do Toma Tomsk. Kolejnymi gwiazdami, ale tylko na papierze, bo rozegrali mało meczów są wspomniany już Emenike i Demy De Zeeuw, reprezentant Holandii, którego Spartak ściągnął z Ajaxu za 7 mln euro.

Podsumowanie

Legia nie jest bez szans w rywalizacji ze Spartakiem. Niewątpliwie Rosjanie mają przewagę, są lepszą drużyną, ale w wywiadach dla polskich mediów – Wojciech Kowalewski, Piotr Polczak i Sergiej Omeljańczuk podkreślają, że Spartak jest.

PAN NADCHODZI

Jakże często rozmyślał o miłej Szurce, gorejąc pragnieniem opowiedzenia siostrze o swoich przeżyciach, a zwłaszcza o odwróceniu się od martwych uczynków ku żywej wierze w Chrystusa.

 

Wreszcie po upływie kilku lat z okazji jakiegoś szczęśliwego wydarzenia w życiu państwa, ogłoszono amnestię: Paweł Tichomirow i Grzegorz Sołowiew zostali zwolnieni przed terminem. Przy pożegnaniu się z tymi, którzy przez nich uwierzyli w katordze, polecali ich wszystkich Bogu, jako swoją duchową dziatwę, tamci zaś z płaczem rozstawali się ze swymi duchowymi ojcami. Teraz obaj znaleźli się w drodze do Irkucka i Tomska; szli pieszo. Marzyli o dostaniu się do Rosji Europejskiej, nade wszystko zaś do wsi rodzinnych, które zaledwie pamiętali.

 

Wszyscy spotykający ich w drodze i na noclegach, ciekawie rozpytywali się kim są i dokąd dążą. Historia byłych rozbójników zajmowała wszystkich, wywoływała roztkliwienie i zapał do służenia Bogu. Niekiedy po wsiach znajdowali wierzących braci i siostry, z którymi spędzali wieczory przy wspólnej bratniej rozmowie i czytaniu Słowa Bożego. Wierzący cieszyli się z triumfu Ewangelii, jawnego w nawróceniu ginących grzeszników i sławili imię Pana. Zwłaszcza w pewnej.