O czym chcesz poczytać na blogach?

Tokaj

Wojciech Bońkowski

W winifikacji (Furmint Palandor 2008 Bergera był jednym z najlepszych całego wyjazdu), wypuszczając na rynek pierwszy rocznik w historii posiadłości (Öreg Király 2007 od Barty, za parę lat to będzie klasyk) albo produkując wszystkiego ledwie 532 butelki (Furmint Mézes Mály 2006 od Balassy).

Problematyka Furminta zaczyna być równie złożona jak burgundzkiego Chardonnay. Wielka debatą najbliższych lat będzie z pewnością fermentacja jabłkowo-mlekowa. Tradycyjnie jej nie stosowano, ale też tradycyjnie w Tokaju nie robiono win wytrawnych najwyższej klasy, mających leżakować kilkanaście lat. Przeciwnicy MLF (malolactic fermentation) argumentują, że wynikająca z niej maślano-śmietanowa gładkość zabija mineralną ekspresję terroir (Rieslingi reńskie nigdy nie przechodzą MLF). István Szepsy odpowiada, że agresywny kwas jabłkowy właśnie zasłania terroir (białe burgundy z Côte d’Or zawsze przechodzą MLF, a trudno odmówić im mineralności) i zachęca bakterie mlekowe do pracy we wszystkich swoich winach. Niektórzy winiarze praktykują podejście „naturalne”: MLF.

Max Davis :PPP i jego swiat :)

Yyy... szpinak z baklazanem i jakims dziwnym ryzem a pozniej z Basia jedlismy tosty razowe z maslem czosnkowym :) strasznie musialo od nas jebac jak weszlismy do Pozytywki :0 bardzo fajny pob strasznie mi sie spodobal tylo okoloica nieciekawa.. ale poza tyk OK wypilismy po Bacardi Breezer'ze ja Watermelon a Basia Lemon i do Madzi posiedzielismy troche i basi sie udalo przekonac Madzie do wypicia taniego wina porzeczkowego :) wiec poszedlem z Basia do sklepu :) narobilismy sobie strasznego obciachu a pani w sklepie caly czas sie z nas smiala :) bo my chcialismy wino w kartonie ale byly tylko w butelkach... ja chcialem tokaj ale w koncu stanelo na Kielichu Okocimskim 1 litr za 4,75zl 12-14% alkoholu... a ja sobie jeszcze wzialem Bolsa Fusionbo chcialem sprobowac wrocilismy do Madzi i Magda sie za glowe zlapala bo myslala o czyms zupelnie innym :)na poczatku sie strasznie krzywila a mi smakowalo :) ale dwie kolejki i sie skonczylo.... wiec poszlismy po jeszcze jedno Madzia sie niechciala zgodzic wiec powiedzialem jej ze wezme Tokaj a Basi ze wezme to drugie porzeczkowe wiec poszlismy pani na nasz widok zaczela sie smiac :) wzielismy jeszcze chipsy ja sobie papieroski i Tokaj basia w tym momencie mnie prawie zabila wzrokiem wiec.

Wegry Zabytki

Góra Tokaj

March 7, 2008 at 10:26 am | Posted in Adventure, Culture, History, Holiday, Holidays, Hotel, Lifestyle, News, Photo, Travel, Wakacje, World, Węgry | Leave a comment

Góra Tokaj (węg. Tokaji hegy, także Kopasz hegy) – samotna góra pochodzenia wulkanicznego w północno-wschodnich Węgrzech, stanowiąca południowy kraniec pasma Gór Tokajsko-Slańskich. Wysokość – 512 m n.p.m.

U podnóża góry Tokaj leży miasteczko Tokaj i tokajski region winiarski. Jest to miejsce, w którym Bodrog uchodzi do Cisy. W tym miejscu graniczą ze sobą regiony geograficzne Bodrogköz (na północy), Nyírség (na wschodzie) i dolina Cisy (na południu).

Wino – to jest to!

Wina węgierskie

15sty09

 

Węgry dały się poznać jako kraj, który pierwszy wprowadził legislację wina (już w 1893). Najsłynniejszymi regionami winiarskimi na Węgrzech są: Badascony, gdzie produkuje się głównie białe (m. in. Badacsonyi Szürkebarát), Balatobboglar, Mecsek, Mór, Pannonhalma, Sopran, Tolna, itd. Najbardziej znanym gatunkiem wina węgierskiego jest stołowe i deserowe wino Tokaj, czyli wino o ognistym charakterze. Na przykład Tokaj Samorodni to wino z późnego winobrania, o mocnym, gorzkawym smaku. EGRI BIKAVER to z kolei wino polecane do dziczyzny, do potraw z czerwonego mięsa, gulaszu, produkowane z czerwonych winogron. Produkowane z mocno dojrzałych owoców. Jest bardzo popularne w Polsce. Innym, bardzo znanym winem w Polsce jest: PINOT GRIGIO, polecane z kolei do potraw z białego mięsa, drobiu i ryb. Wino to określone jest jako świeże, aromatyczne, pełne. 

Farewell, My Lovely

O tym z niedowierzaniem.
Opowiadałem jej kiedyś o unijnych Chronionych Oznaczeniach Geograficznych, dlatego, korzystając z okazji, postanowiłem poczęstować ją świętomarcińskim rogalem. We wszystkich mijanych w drodze na dworzec cukierniach albo już nie było rogali, albo nie było certyfikatu. Jedno i drugie znalazłem na szczęście w cukierni na dworcu.
A opowiadałem jej o tych oznaczeniach, ponieważ będąc u niej chciałem kupić coś dla odmiany od - wyśmienitych, przyznaję, i dostępnych w dużym wyborze - win gruzińskich i niezłych ukraińskich, dlatego poprosiłem sprzedawcę o tokaj. Na szczęście mam odruch czytania etykiet, na szczęście - ponieważ był to tokaj wyprodukowany gdzieś na Krymie. Nie tylko zabutelkowany, lecz również wyciśnięty z winogron, rosnących sobie nad Morzem Czarnym. Bratankowie zapewne by się nie ucieszyli, widząc ten fenomen.

farewell-my-lovely 2010-06-04 21:31:30
skomentuj (2)


Misc

W sobotę odbywająca się po raz setny międzynarodowa wystawa lotnicza ILA w Berlinie. Ogólnie rzecz biorąc pizda tam była, może nie aż taka jak w Smoleńsku, w każdym razie część pokazów lotniczych odwołano..