O czym chcesz poczytać na blogach?

Tivoli

Jagodziana Historia - Onet.pl Blog

To porównanie z powietrzem rozśmieszyło mnie.Zaśmiałam się z chłopca,porównania i z siebie,tak!
 Marinka była świadkiem tego zdarzenia.Też się śmiała.
Wzięłyśmy się za ręce i śmiałyśmy się obie,śmiech w nas rósł,sam z siebie,odbijał się od szarego asfaltu i toczył się między ludźmi i pod koła samochodów.
-Och,ale się rozpędziłam! "Dziewczyno,nie jestem z powietrza",tak mi powiedział.
-Jagoda,a jak to nie chłopak?
-Co masz na myśli?
-Nic.Ma długie włosy,loki nad czołem...
-Chłopak! Wiem na pewno...
Zapaliło się zielone światło,jakby właśnie dla nas, i pobiegłyśmy przez ulicę.
Skierowałyśmy się do opery.Spojrzałam w kierunku ulicy Preserna.Ocknęłam się-tam jest Tivoli.
Przede mną był zwarty wąż.

Świat Perfect Ithildin

Zapytałam zdziwiona. Wiedziałam, że jestem z nią spokrewniona.
- Tak... Wsssssssszędzie mnie zabierała... Jako jedyna wiedziałam, że ma córkę... – powiedziała głowa z tajemniczym uśmiechem.
- Córkę? – powtórzyłam jakby nie rozumiejąc. Ciotunia Bella ma córkę! Nie, to nie jest możliwe.
- Tak... Ma ją już od dawna... Miała już rok, kiedy dossssssstałam sssssię w ręce Bellatrikssssssss... – mówiła głowa.
- A jak ty się właściwie nazywasz? – zapytałam odrywając myśli od ciotuni Belli i jej potomstwa.
- Ja? Ja nazywam ssssssssssssię (Tubka od żelu :p) Tivoli (to takie kino ^^). – powiedziała zadowolona z siebie głowa.
- Aha. Tivoli, od dziś jesteś moja. – oświeciłam ją.
- A czy rozumiesssssssssssssssz, że znam wiele klątw? – zapytała Tivoli (a przynajmniej jej usta :p).
- Tak, ale rozumiem też, że nie masz różdżki. – powiedziałam z wyższością i tryumfem. Tivoli dała za wygraną, więc wpakowałam ją do plecaka i (ukradłam ją :p) podeszłam do lady. Sprzedawca spojrzał na mnie dziwnie, ale zabrał kasę (którą już wcześniej wyłożyłam na ladę) i puścił mnie wolno. Ell poprowadziła nas do sklepu z odzieżą.

art folie |ärt fôˌli|

Rozgrywały się walki, oraz wznoszącą się dookoła widownią.

W teatrze rzymskim nowością jest superpozycja – w kolejności na poszczególnych kondygnacjach porządek dorycki a w zasadzie toskański, joński i koryncki.

Realizm objawiał się przede wszystkim w rzeźbie, która odeszła od idealizujących teorii greckich. Jednak większość rzymskich rzeźb z tamtego okresu to wierne kopie dzieł greckich rzeźbiarzy. W Rzymie rozkwitła jednak rzeźba portretowa, szczególnie w formie popiersi.

Przejętym z innych kultur ale jakże popularnie używany w Rzymie był łuk. Dekoracje na zewnątrz łuku były najczęściej wzorowane na greckie. Łączono go także z kolumną – Łuk Triumfalny , Łuk Tytusa – podwójny, Łuk Sewera i Konstantyna – podwójny. Pojawiły się rotundy i kopuły.

 

Artykuł o prostytucji w starożytnym Rzymie – czytaj

 

Okres republikański i wczesnego cesarstwa do upadku Nerona

(III wieku p.n.e. – 68 r. n.e.)

 

Świątynia Westy w Tivoli

Blisko Świata-Podróże - Onet.pl Blog

Pałacu Chrystiana IV,gdzie mieści się obecnie muzeum dynastii królewskiej.

W parkach i ogrodach

Langelinie,wciśnięta między fosy cytadeli a port,to najpopularniejsza kopenhaska promenada.Zieleń Langelinie znajduje ciąg dalszy w parkach założonych na miejscu kopenhaskich wałów.W ogrodzie botanicznym zachwycają:palmiarnia,oranżeria i Muzeum Mineralogiczne.Nieopodal znajduję się też obserwatorium astronomiczne.Popularnością wszystkie te atrakcje przebija jednak położony w innej części miasta park rozrywki Tivoli,założony w 1843 roku,odwiedzany co roku przez 4 mln  gości.

XVII-wieczne osiedle

Nyboder,osiedle ciasno zabudowane szeregami żółtych domostw,wzniesionych w połowie XVIIw. przez Chrystiana IV dla 600 rodzin królewskich marynarzy,zadziwia swoją prostotą.To jedno z najstarszych na świecie planowo założnych osiedli mieszkaniowych.Król chciał w ten sposób zachęcić marynarzy do służby dla kraju.Budynki są obecnie dosyć charakterystycznym elementem architektonicznego krajobrazu stolicy Kopenhagi.

So much to live for, so much to die for... Arric's blog

Arric Dunaway - archiwum wrzesień 2003


Jestem!
Witajcie:))) Ale ja tęskniłem za domem, nie sadziłem że można tak bardzo tęsknić:( Byłem co prawda z wujkiem cały czas ale mamy mi brakowało strasznie. W Danii w ogóle rozchorowałem się i przez 3 tyg. miałem zapalenie płuc, jakieś lżejsze niby ale wujek mnie wpakował do łózka i nigdzie nie mogłem wyłazić. A wcześniej przez tydzien pozwiedziałem duuzo:D Byłem nawet z wujkiem w takim wielkim wesołym miasteczku, Tivoli i właziłem na największe kolejki górskie, oprócz tych dla dorosłych, bo mnie nie chcieli wpuścić. Moze myśleli, że Polacy to tchórze czy co, nie wiem anwet, bo zaraz popędziłem na następną karuzelę i wujek nie mógł za mną nadążyć:P A tak w ogóle to bardzo mi brakowąło tam przyjaciół. Za nimi tak strasznie tęskniłem, że któreoś dnia to nawet poszedłem na plac zabaw i próbowałem zagadać do jakichś dzieciaków. Oni oczywiście nic nie rozumieli, a ja się czułem jak na innej planecie. Więc wujek zgadał się z jakąś rodziną sąsiadów i przysłał mnie do nich - tam była czwórka dzieci, trzy.

Blog Weroniki i Tomka - bloog.pl

    Dla dz...
  • Radio Żyrafa
  • Sklep internetowy ...
  • Szip Szop - ubrani...
  • Tøjbamsen.dk ...

Czytuję:

  • Banda Starego Nowaka
  • Dzieciowo mi
  • Wrocław z wyboru
  • blog Bogny i Radka
  • blog Konrada
  • hiper-market
  • od-rana-do-wieczora
  • odchudzam-sie
  • opierniczanego
  • ostry dyżur
  • retrobottega
  • tokyobynight
  • wkurwiającego kota
  • wszczebrzeszynie
  • za co on się obraz...
  • zapiski-tesciowej

Kopenhaga:

  • Glyptoteka, Etruria
  • Gordon Ramsay night
  • Haloween w Tivoli ...
  • Jasiek T. Gomułka
  • Kopenhaga
  • Miami Vice_2009.09
  • Mieszkanie nowe
  • Mieszkanie stare
  • Styczeń w Kopenhadze
  • bieg 10km_2007.09
  • curling_2007.11
  • jesień w Kopenhadze
  • kolacja Stathis (0...
  • rejs Madonną (06.2...

Linkują do nas

  • Kuzyn o perfumach
  • Moje Indie
  • Ot tak sobie
  • Pucka
  • be-carefree
  • Żabie Kumanie

Oglądam:

  • Dumb
  • Flickr Tomka
  • Futerkowce
  • białe kozaczki
  • pigeon vs. evil kat

Warszawa:

  • 07.2007 Impreza.

Dwa sloneczka

Co trza skonczyc studia... i poduczyc sie jezyka.... dopracowac angielski... i moze gdzies sie znajdzie sposob co by zapoznac sie choc troche z dziwnym i pokreconym dunskim... do niedawna byl to dla mnie jeden z brzydszych jezykow... nie do nauczenia sie... teraz mam jakis przelom... i chce sie uczyc.... a to u mnie dziwne... tzn... uczucie ze chce sie uczyc jakiegos jezyka... ogolnie... nie lubie sie uczyc jezykow... jezyki sa fajne... ale moze nie takie obce... hehehehe....

dodam jeszcze kilka zdjec... zobaczcie jak tam jest slicznie... 


to jest kopenhaga... w tej części miasta znajduje sie Cytadela... wały usypano w kształcie gwiazdy pięcioramiennej, a całość otacza fosa...















Nyhavn. To co turyści uwielbiają .Urokliwy widok portu, liczne puby i restauracje, oto klimat Kopenhagi.










szalonych doznań przyniesie zapewne rollercoaster "Demon". Jedno okrążenie to 600 m jazdy z prędkością do 80km/h












Fregata Georga III przybiła do brzegu , a na pokładzie załoga przywita Cię w restauracji












Tivoli żegna.