O czym chcesz poczytać na blogach?

Titus

You see I'm falling in the vast abyss...

- Co zrobiłeś?! - gwałtownie postawiła herbatę na stojący obok stolik, rozlewając ją na książkę.
- Zgodził się ze mną, że to będzie najbezpieczniejsze dla ciebie miejsce. Dlatego jutro rano cię tam zaprowadzę. – kontynuował patrząc jej w oczy. On był spokojny, za to oczy Silmi miotały skry.
- Nie wrócę tam. – powiedziała cicho, siląc się na spokój.
- Powinnaś zacząć się pakować.
- Nie wrócę tam. – powtórzyła.
- Wrócisz.
- Nawet jeśli, to długo tam nie zostanę.
- Posłuchaj mnie teraz uważnie – tym razem to Titus był zły. Chwycił ją za ramiona i przytrzymał nadal patrząc jej w oczy. – Wrócisz tam i zastaniesz do póki nie powiem, że możesz sobie stamtąd iść. Nie obchodzi mnie jako kto tam będziesz. Masz tam być! Jeśli dowiem się, że uciekłaś, znajdę i przyprowadzę z powrotem, a dla pewności, że już więcej tego nie zrobisz zamknę w wieży tak, że nikt tam nie wejdzie, a tym bardziej wyjdzie. – wysyczał, cichym, złym głosem.
Silmi nie potrzebowała zapewnienia, że tak zrobi. W jednej chwili jej złość znikła, a zamiast niej pojawiła się mieszanina strachu i.

***KRZYŻ PRZEZNACZENIA***

http://gloskrzyza.blox.pl 

oto..

*Krzyż Przeznaczenia*

*Zbawienia*

 



 

*KRZYŻ*

*Jezus a Titus...*

Skok do miłości - Onet.pl Blog

Którzy mnie otaczają. Marta jest szczęśliwa ze swoim Kociakiem, ciężko mi gdzieś wyciągnąć ją bez niego. Już nawet nie pamiętam jak to było, gdy się nie znali i nie byli razem. Między Danielem, a Kaśką dochodzi czasem do dość ostrej wymiany poglądów, ale jak na mój gust, im to dobrze robi. Są ludźmi, którzy nie znieśliby rutyny w związku, w ich życiu zawsze musi się dużo dziać. Krzysio i Ewelina, ich to już naprawdę mocno wzięło. Znają się od niedawna, a już się zastanawiają kiedy się pobiorą, a ja z Mentosem mamy być podobno ich świadkami. Nie no, lepszego szwagra niż Titus to ja chyba w życiu nie będę miała, chociaż jak będę miała doła, będę wiedziała aby udać się do niego, on z pewnością poprawi mi humor. Nie znam drugiej aż takiej wesołej osoby. Tylko trochę się obawiam jakie wynikną dzieci z tej ich miłości. Może was zastanawia co u naszych byłych partnerów. Alicja jest w ciąży, tyle że nie do końca jest pewna kto jest ojcem dziecka. Może powinna napisać ogłoszenie do gazety, że go poszukuje. Tylko ciekawi mnie czy ktoś by się zgłosił. Szczerze mówiąc, wątpię w to. Nie żebym jej źle liczyła, ale wiem że chyba nie tak zaplanowała.

stodoła

Stodoły.

W 2000 r. zakupiwszy trochę instrumentów w nieistniejącym już komisie nieopodal dzisiejszej Politechniki Lubelskiej pojechali do Motycza, gdzie w starej stodole spędzali czas grając godzinami dla swoich znajomych i rzecz jasna z potrzeby ducha. Można powiedzieć, że był to drum'n'bass w składzie: Maciek Boguszewski na perkusji "Amati" i Marcin Sudziński na basie "coś jak Titus z Acidów". Potem dołączył Tomek Klisz (przejmując definitywnie bas) i Łukasz Olszak (z akordeonem, a potem historycznym klawiszem "Maleństwem").

Zaczęli koncertować po knajpach, plenerowych imprezach, lubelskich klubach. Chętnie przyjmowali pod swoją strzechę ludzi, którzy mieli coś ciekawego do zagrania lub zaśpiewania: na próbach i imprezach pojawiał się DJ Muody (Sr Efebo), perkusista

Krew miesiączkowa wita - Onet.pl Blog

Kochać i nie wiedzieć o tem? (i w dusz spokoju odejść z bezpowrotem)"/Grzegorz Turnau - Więc można kochać/

"Najpiękniejszy! Znam doskonale Twoją twarz, ale zastanawiam się, jaki jesteś w środku. I nie obchodzi mnie czy jesteś dobry, czy zły. Po prostu pragnę, żebyś położył ręce na moich kolanach. Rozpadam się na kawałki, przyprawiasz mnie o szaleństwo! Widziałam ją, wiem, że się kochacie, ale pieprzę to! Nie będę teraz o niej myśleć. Chcę jedynie obejmować Cię za szyję i całować. Ah, najpiękniejszy! Widzę Cię w mych snach."/Hey - Flowers for Titus, tłumaczenie z angielskiego/

Dzisiaj, a właściwie wczoraj bo jest już po północy, minęło 100 dni od kiedy jakaś nieznana siła pomogła mi przełamać strach. 100 dni temu zapytałam Włodka o godzinę. Niby nic. Ale wiele czasu potrzebowałam, żeby się odważyć. Pamiętam jak krzyczałam z radości. Coś niesamowitego. A to przecież tylko Włodek. Taki mały Włodziunio. I znowu wgapiam się w jego zdjęcie. I czuję coś. Coś jakby dreszcze? A przecież to tylko zdjęcie. Zwykła fotografia. Nic wielkiego. To tylko Włodek.