O czym chcesz poczytać na blogach?

Titre

Spis szabloniarni onetu! - Onet.pl Blog

MAGIC LAYS
    
Magiclays  - Zamówienia


NAGŁÓWKOMANIA
   
Naglowkomania - Nabór/Zamówienia


NAGŁÓWKOWNIA
  
Naglowkownia - Nabór/Zamówienia


SHABLONEY
   
Shabloney Nabór/Zamówienia


SHININGLAYS
 
Shininglays - Nabór

SZABLONCENTRE
  
Szabloncentre -  Nabór

SZABLONNOWY
  
Szablonnowy -  Nabór

SZABLONOWIK
  
Szablonowik - Zamówienia


TITRE
 
Titre - Nabór/Zamówienia

...Miłość To Dzielenie Się Światem Z Drugim Człowiekiem...

...Zakochana Anielica...
...Sans Titre...

***

Napisałam "Wiersz"...
A.

...::::Życie jest piosenką::::... - Onet.pl Blog

Serca. Postanowiła sięgnąć po mocniejsze środki. Po magię.Zdaje się, że w przypadku Francoise zaklęcia zostały dobrze odczynione, ponieważ król nagle bardziej się nią zainteresował. W 1667 roku nastąpiło to, na co długo czekała – król uczynił ją swoją nieoficjalną kochanką. Związek był dziki i namiętny, przez co trudny do utrzymania w tajemnicy. W wyjaśnienia króla, tłumaczącego, że na całe noce zatrzymują go sprawy państwa i setki dokumentów, wierzyła jedynie jego żona Maria Teresa. Rok później, dwudziestosześcioletnia markiza de Montespan była już maitresse en titre – oficjalną kochanką. Gdy dowiedział się o tym jej mąż, markiz de Montespan, zawrzał od gniewu, co było wyjątkiem w tamtych czasach, gdyż większość mężów godziła się z koleją rzeczy, wiedząc, że będzie im to sowicie wynagrodzone. Cieszył się za to ojciec Montespana: „Koniec zmartwień o niespłacone długi, synu. Francoise już się o to zatroszczy”.Tymczasem miłość między Ludwikiem XIV, a Montespan kwitła w najlepsze. W 1668 roku kochanka urodziła pierwsze z siedmiorga ich wspólnych dzieci (cztery córki, trzech snów), praktycznie każdego następnego roku.

a co u Ciebie? - Onet.pl Blog

Super: gadam z przyjaciolmi, nawet niezle sie dogaduje z chlopakiem, jem pysznosci, moge sobie grac na gitarze, ogladac filmy w necie...

A propos, filmy... Ogladalam dzis superextrawystrzalowy film Vittorio Benigni: La vita e bella!!!! Niesamowita historia. Polecam.
daria
1 komentarz
Sans titre
Generalnie siedzialam w domu... nie zebym sie nudzila, ale nie lubie dni pod tytulem 'wlocze sie po tym swiecie i co z tego', czyli inaczej mowiac 'nie robie nic, co by przybioslo jakies wymierne korzysci'. Mam sie dosc...

Jedyne, co dzis zalatwilam, to wkopalam kuzynke i Babciuszke w odebranie mojego dyplomu przez napisanie im upowaznienia...

Czytalam dosc dlugo Le journal de Bridget Jones (tak, tak, po francusku, ukradlam z pokoju Nelly, w ktorym aktualnie zamieszkuje) i stwierdzilam, ze to nudne i.