O czym chcesz poczytać na blogach?

Tiry

Zwykłyon - bloog.pl

Zaczal sie sezon robót drogowych... i trwa w najlepsze i tutaj wypada mi dodac kolejna zlotą myśl z CB-radia:

TIR1: "Kur...., jeśli chodzi o budowę dróg, to jesteśmy światowym ogonem, ale jeśli chodzi o remonty, to jesteśmy w ścisłej czołówce..."

Taa, no więc stoje sobie, a co mi tam jedno wahadło, podziwiam piękne polskie krajobrazy wczesnym rankiem, ten bursztynowy świerząb, boćki, co przycupły, piękne liście miłorzębu i w ogole... No i w końcu zielone dla naszej nitki, no wiec ja: jedynka, dwojka, trojka - wyprzedzam TIRy i... hamuje - kolejne wahadło... nic to, dam rade... stoje czekam... boćków nie ma - wyprzedziły mnie skubane olewając czerwone światło... czekam... ciagle czerwone... otwieram okno zeby odetchnac czystym polnym powietrzem... zaciagam sie i czuje... piekny zapach spalin z silnika diesla z ciężarówki przede mną (kto k.... dopuszcze te złomy do ruchu... mamy chyba jakies normy emisji spalin?!? Unia Europejska, układ z Kyoto...) Mysle sobie: nic to! Zamykam okno, ustawiam klime na 21 stopni, bo ciepło się robi, puszczam relaksujący jazz, co by się nie denerwować.

Dwie wariatki w wielkim swiecie.

Własnie wysiadłyśmy.

Obce miasto obcy ludzie nie mamy gdzie iść nie mamy gdzie spać...hmmm co tu zrobić?POjechałyśmy metrem na dworzec główny Santa Barcelona by tam zostawić bagaż w depozycie,bo po co się z nim przemieszczać w taki upał.No więc jedna sprawa załatwiona.

ZWIEDZAMY BARCELONE!!!!!!!!!(PIĘKNE MIASTO)udało nam się nawet jechać kolejką linową i zobaczyć cała panorame ..CUDNIE!!!!potem wylądowałyśmy na plaży.FAjnie było do chwili aż uświadomiłyśmy sobie żę nie mamy gdzie spać.tak więc dreptamy spowrotem do portu tam gdzie stoją tiry(możę Bronek wciąż tam jest?ale nie było:()Tam zaczepiłyśmy pewnych Amerykaninów którzy od jakiegoś czasu także podróżowali po Europie(w przeciwieństwie do nas pociągami..ale za to spali w krzakach)Siedziałyśmy z nimi cały wieczór.Ujaraliśmy się wszyscy i było śmiechu po same pachy.Jeden z nich skończył filozofię.Przyponimał mi mojego kolegę...wyskakiwał z takimi pytaniami że boki zrywać.Przytoczę jedno:"czy widzicie czasem twarze na drzewach i innych rzeczach"Nie wytrzymałam smiałam się do rozpuku..więc zadałam mu pytanie "czy.

Paweł Biega

Nie wiem. Nie chce mi się odwracać.

Tym bardziej, że znowu doganiam niebieski “supermarket”. Znowu się z nim zrównuję. Przed nim wielka kolumna samochodów stojących w korku. A do świateł daleko. Bardzo daleko. Dzisiaj korek jest większy niż zwykle.

Przy stacji benzynowej zaczynam zostawiać niebieski “supermarket” za sobą. Zaczyna się tak ścisły korek, że poruszam się szybciej niż samochody.

Ciężarówki się toczą. A ja przesuwam się coraz bardziej do przodu. Powoli po powoli, ale sukcesywnie mijam kolejne tiry. Czytam napisy na kontenerach. Większości z nich nie znam, choć niektóre wydają mi się znajome. No cóż, mieszkając tyle lat w mieście położonym przy drodze tranzytowej, można się napatrzeć.

Dobiegam tak do kolejnej stacji benzynowej. I jakby nawiązując do tematu petrochemicznego kolejnym tirem jest cysterna. Duża, lśniąca i z zielonymi akcentami. Trochę nie pasująca do tych smutnych, odrapanych kontenerów, które mijałem wcześniej. Gdy prawie zrównuję się z jej tylnymi kołami, ona rusza. Zielone się zapaliło! No, co?! Przecież nie.

sport

Komentarzy: 1 tiry to potenrze somochody 2007-01-10 Wiekszości wydaje sie że tiry to nieporeczne samochody otusz nie są pasjonaci co potrafią mieszkać w tirze. Oczywiście drogo ich to wynosi pochwale sie ze muj tata jezdzi tirem VOLVO CHINCZYK jak coś wiecie o tirach lub znajomy jezdzi to prosze piszcie pozdro