O czym chcesz poczytać na blogach?

Times square new york

nerdinnewyork | My ventures in the Big Apple (and other interesting things)

Robiącymi bardzo ważny kurs w szkole na kolacyjne. Dobra rzecz to taka, że nie trzeba za nią płacić (koledzy stawiają). Poszedłem na pierwszego steka w życiu… I to od razu przy times square. Bardzo dobre moi drodzy czytelnicy (hurley’s się nazywa). Mięsko pierwsza klasa, sosy zajebiste, a niebo w gębie. Żeby nie było tanio tam nie jest, ale myślę że warto..

Bądź pierwszą osobą, która doda ten do listy ulubionych.
Ten wpis został opublikowany w kategorii New York. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

kola-13 blog

Jakas godzine do domu.. i tak sobie mieszkam z wujkiem ciocia i siostra cioteczna kaska hihi fojne mieszkanko maja.. ;-) na 20 pietrze zaraz obok rzeki hudson ktora odziela nowy jork od new jersey ;d kaska odstapila mi sfoj pokoj ;d jest ok ;-) no to jak przyjechalismy z lotniska to ja zjadlam schabowego, zadzonilam do domu powiedziec ze dolecialam i z siostra ogadalam,.Sie tam ludzie pamietajcie ze was kocham :* muaaahzz wielki buziak dla fszystkich baaaj :*********



kola-13 2004-02-11 05:17:55
skomentuj (2)


new york czesc 2 ;d

witam ludzi ktorzy to czytaja [zapewne mala ilosc ;d] wiem ze dawno notki nie pisalam.. ;p ale mi sie nie chcialo wogole nie mam kiedy ;d bylam jus w duzo.Co chodzi? :|" ;ddd hehehe :P a dzisiaj bylam w central parq z wujkiem i kaska i tak lazilismy i lazilismy.. i pozniej nas nogi bolaly ale doszlismy do domq.. :P mialam isc pozniej z kaska na times square ale polozylysm sie spac i ona spala.. a ja sie obudzilam i siedzialam z wujkiem i ciocia i tak sobie gadalismy pozniej kaska tysz sie obudzila w sumie to moglysbysmy isc nawet teraz.

I tak już do końca będziemy trwać, razem pod niebem pełnym gwiazd. - Onet.pl Blog

Który krzątał się pomiędzy bratem a perkusistą usiłując odnaleźć ulicę, na której aktualnie się znajdywali.
Tak to właśnie jest, kiedy uparci bliźniacy postanowią zwiedzać New York bez przewodnika, którego zdążył załatwić im menager. Podzielili się rolami, myśląc, że to wystarczy.
I tak to się właśnie skończyło, stoją między wysokimi budynkami.Jeździł palcem po mapie kilka minut.
-Idziemy!
Przeszli kolejne kilkaset metrów, aż w końcu wyszli nagłówną ulicę miasta Brodway.
-No i widzicie! Jesteśmy. Tam jest Times Square. – Bill dumnie wypiął swoją klatę robiąc minę w stylu „Wy śmiertelnicy nie wierzyliście w moc wielkiego Billa!”
-Miałeś szczęście. Jutro zabieramy.

tumil.blog

 



2006-06-05 07:04:22 >> New York, New York...czyli o czym spiewal Franiu Sinatra

Odkad zrobilo sie cieplo/goraco/upalnie, czesto siedze sobie na schodach pod domem, wgapiam sie w majaczaca na horyzoncie.
A mi udalo sie spotkac po kilka razy te same oryginalne postacie w roznorakich miejscach, jak manhattan dlugi i szeroki. Dziwne to. Albo jedna kolesiane ze szkoly dwa razy spotkalam na Times Square. No jak Jelenia no! Albo to jak laze sobie na zakupy po dzielni. Taka mala ameryka ten ridgewood- taka wioska. Podstawowe zakupy zamiast 10 minut zajmuja mi pol godziny, bo w polskim.