er>

Każdy kto chodził kiedyś do szkoły (i przy okazji nie spał na każdej lekcji) pamięta zapewne postać Minotaura – istoty ludzkiej z głową byka, wywodzącego się z mitologii greckiej. Król Krety, Minos, zamknął niebezpieczną istotę w labiryncie – systemie zaprojektowanym przez Dedala w taki sposób, aby uniemożliwić potworowi ucieczkę. Minos zażądał również, aby co 9 lat posyłać do labiryntu w ofierze 7 młodzieńców i 7 kobiet. Za trzecią ofiarą zgłosił się Tezeusz, mający za zamiar zabić stwora. Na pomoc rusza mu córka Minosa, Ariadna, dzięki której Tezeusz, już po pomyślnym wykonaniu zadania, bezpiecznie wydostaje się z labiryntu.

Produkcja GlobalFun, zatytułowana po prostu “The Minotaur“, wrzuca nas w sam środek tej historii. Wcielamy się w Tezeusza, który za zadanie ma pokonać bestię i… uwolnić z jego łapsk swoją ukochaną Ariadne. Charakterem rozgrywka przypomina nieco znanego każdemu Pac-Mana – biegamy po labiryncie, zbieramy monety i unikamy – zamiast duchów – Gorgony. Idea ta.