O czym chcesz poczytać na blogach?

Tętnica

Bo czasem lepiej zostać wchłoniętym we własne marzenia,niż żyć niechcianą rzeczywistoscią.

Że żyję... że jestem....
Dzieki Tobie widze sens swego istnienia
Dlatego zasługujesz na specjalne miejsce w mym sercu..
W mej duszy...
I wszedzie...
Gdzie jestem
Gdzie btyłam
I gdzie bede...
Czekaj tam na mnie...
Napewno przyjde...
Na gg masz specjalna u mnie grupę...
Żebm mogła lepiej widzeć twój status...
Czytać bez końca i wytchnienia mych myśli Twój opis...
Musze wiedzieć ze jestes...
Czuć ciepło twych dłoni na mym biobrze...
Delikatność twych ust na mej szyi...
Twoją dusze przy mojej...
Kiedyś....
Wierze w to...
Nasze serca połączy nierozerwalna tętnica miłości...
a jezeli ktokolwiek odwarzy sie
Rozerwać ja...
Umrzemy razem....
I otoczy nas niezwykła aura...
Aura...uczucia....Czekam wciąż wracając do przeszłości...
Pomóż mi wytrwać abym nie umarła...
Z tesknoty do Ciebie...
Bez Ciebie....



Palecia.
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:
Komentarze (0), Dodaj

Bo tylko jedno uczucie...

Wszystkie moje życiowe znaki zapytania... - Onet.pl Blog

Wracam do domu zdenerwowana zmęczona i czekająca na coś nieznanego, czego nie mogę bliżej określić. Po raz kolejny zapalam świeczki, tym razem tylko w moim pokoju. Tańczę w rytm spokojnej muzyki, rytmicznie, dynamicznie i z pasją. Jest ciemno tylko blask płomieni oświetla mają bladą twarz. Włączam Moulin Rouge i oglądam do rana z kieliszkiem wina w dłoni. Nagle jedna ze świeczek tłucze swoją szklaną otoczkę i pryska, prosto w moją skroń. Trafia w tętnicę i gdy na ekranie bohaterka filmu kona, a napisy końcowe dobiegają końca ja też kończę swój żywot.
Przebita tętnica nie krwawi mocno. Po mej skroni sączy się jedynie stróżka krwi, również wypływa ona powoli z moich pomalowanych na mocny czerwień ust. Kieliszek wina lekko opada na podłogę i wylewa się jego zawartość. Już nic mnie nie interesuje jest błogo i pusto nie ma nic nie ma mnie.
Znajdują mnie rano nieżywą. Jednak dzień przed pogrzebem odkrywają moje dawne zapiski co do mojego wymarzonego pochówku.
Rozumiejąc mnie i moje ekscentryczne pomysły spełniają ostatnią wolę. Przedstawienie musi trwać. Wszyscy co mnie.

W duszy zamknięty krzyk a w ustach woda.....





2006-04-11 22:49:24 >> Bo tylko niszczyć potrafie....

;((

skomentuj (2)




2006-04-13 16:21:33 >> Kono michi........

Moje słowa..
Niczym sztylet..
W Twym sercu..
Zatapiają się..
Zostawiając głębokie rany..
Nierzeczywisty sen?..
Cicho spadając..
Leci Twa krew..
Twe serce..
Niczym szmaciana lalka..
W mych rękach..
Sztylet zagłębia się..
Coraz dalej..
Coraz mocniej..
Nowa rana..
Zabliźniona stara..
Otwarta żyła..
I tętnica..
Tłoczą krew..
Ku wyjściu..
Lecz powstrzymaj mnie..
Nim zapłacze nad swym grobem..
Nim pochowam ostatnie marzenie..
I ostatni przyjaciel zostawi..
Powstrzymaj jednym słowem..
Nim sztylet..
Zada ostatni cios..
Bo mym ranom..
Sól łez szkodzi..
I nie pozwala się zabliźnić..
A Ty tylko stoisz..
Tworzysz kałuże..
Twe łzy dopływają..
Dotykają podeszw mych butów..
Rozpryskują..
Pod naporem mej złości..
Rozpryskują..
Są niczym?..
Coraz głębiej..
Coraz szerzej..
Nie dochodzi do mnie nic..
Krzyczysz..
Prosisz..
.

Mierzejowy blog

Ale on się na to zgodził.... i to nie był dobrowolny przymus.... nawet zwykły przymus....

Mwahahahaha! Jestem okropna, niezakochana i mam depresję przedwalentynkową (poziom 5 i 1/3, obecnie in+13%)

Hańba Ci, Europo!
skomentuj (2) | data dodania: 2006-02-07 | godzina: 09:29:12

Nie wiem, jaki sens miało przedrukowywanie podobizny Mahometa niemal we wszystkich gazetach UE. To miała być solidarność prasy??? Dla mnie to była jedność w głupocie!
To jak drażnienie wielkiego lwa bez przygotowania - istnieje spora szansa, że skoczy nam do gardła i nie zdążymy się odsunąć.
Przegryziona tętnica szyjna zapewnia maximum dyskomfortu....
Wiadomym było, że świat muzułmański zareaguje gwałtownie.... już reagował, zanim "Rzeczpospolita" opublikowała na swych łamach dzieło człowieka skazanego przez radykalnych i nie tylko mahometan na rychłą śmierć.

Jak się okazuje - głupota ludzka, a przynajmniej dziennikarska, nie zna granic.

....
skomentuj (3) | data dodania: 2006-02-14 | godzina: 11:54:50

Walentyki! Precz!
Zamerykanizowane Święto Sklepikarzy - PRECZ!



Mam depresję walentynkową... to chyba wszystko wyjaśnia.