O czym chcesz poczytać na blogach?

Termometry

Krytycznie o Kościele

Tagi: bełkot dokumenty Kościoła język Kościoła kościół krytycznie o Kościele krytyka Kościoła prawodawstwo Kościoła
13:02, art.krolowasniegu
Link Komentarze (1) »
Termometry owulacyjne

Kościół katolicki nie zgadza się na stosowanie antykoncepcji. Powinien więc promować uznawane przez siebie naturalne metody planowania rodziny (które ja nazwałabym jednak naturalnymi metodami rozpoznawania płodności). Dobrze, dowiem się, cóż to takiego te metody, na czym polegają. Dobrze, kupię podręcznik, uczący jednej z metod. Wszystko już wiem, jestem za, czego mi jeszcze trzeba? Termometru owulacyjnego.

Ile kosztuje zwykły termometr (nie elektroniczny)? 4zł? 15zł? Termometr owulacyjny (nie elektroniczny) różni się od tradycyjnego skalą. Potrzebne nam są jedynie temperatury w okolicy 37 stopni, za to z.

Magda M - dalsze losy wg mnie - Onet.pl Blog

Nas z Magdą, to znaczy mnie już wczoraj, a Magda dziś! Mógłbyś przyjechać i po drodze kupić w aptece jakiś syrop i tabletki dla Magdy!

- Zaraz będę!

- Sebastian, tylko pamiętaj, powiedz że to dla kobiety w ciąży, 6 miesiąc!

- Tak, wiem!

- Dzięki!

 

- Skarbek, Madziu zaraz Sebastian przywiezie jakiś syrop i lekarstwa, zmierz temperaturę!

- Mhm! A Ty?

- Nie martw się o mnie, teraz Ty jesteś najważniejsza, Ty i dzieci! - wsunął jej termometr pod pachę,

- 38,9 śpij jeszcze, a ja zaczekam na Sebastiana! Chcesz gorącej herbaty?

- Mhm! Nie wstawaj! - objęła go nie chcąc puścić,

 

- O Cześć Szwagier, widzę, że macie tutaj niezły szpital! - spojrzał na śpiącą Magdę,

- Ach, mówię Ci! Same kłopoty!

- Od tego sie nie umiera!

- Martwi mnie ta jej gorączka!

- Ej, dobrze, że ma gorączkę, organizm walczy!

- Tak, ale w jej stanie, to nie jest.

Akwarium słodkowodne. Moje akwarium - od jego założenia, dzień po dniu. - Onet.pl Blog

Rozrósł mi się nurzaniec. Do tego stopnia, że najchętniej jego części bym się pozbyła. Jednak szkoda mi go wyrzucać i wolałabym oddać go do sklepu zoologicznego. Teraz jednak nie mam czasu ani siły żeby z nim jechać do sklepu więc tylko część szczepek przesadziłam w lewy, tylny bok akwarium, bo jak całość rosła w jednym miejscu to było za gęsto i nieładnie to wyglądało. Kiedyś go oddam do zoologicznego ale nie wcześniej jak po Nowym Roku. Sporo liści nurzańca po prostu oderwałam i wyrzuciłam. Zrobiłam tak też z 5 czy 6 liśćmi anubiasa i wyrzuciłam całkowicie resztki moczarki, bo kosiarki ją za bardzo obskubały i strasznie to wyglądało. Wyczyściłam boczne i przednią szybę, karmnik, termometr,a w filtrze wypłukałam tylko gąbkę. Dokładnie postanowiłam go wyczyścić przy następnym sprzątaniu, które planuję jeszcze przed świętami. Może w niedzielę 20-ego lub w poniedziałek 21-ego grudnia.
Muszę jeszcze o czymś napisać, bo mi się przypomniało. Najpierw pytanie do Was. Czy Wasze ryby też stukają w nocy termometrem o szybę akwarium??? Bo moje po zgaszeniu światła ciągle to robią, czasem ciężko jest usnąć. Podejrzewam, że to zależy jakie ma się ryby. Nie wiem które z moich obijają się o ten termometr ale według mnie to sprawka kiryśnika czarnoplamego albo glonojadów. Kiedyś trącały termometr i tym samym stukały nim o.

HeyBaby... czyli pamiętnik staraczki - Onet.pl Blog

A gdy mój mężczyzna się wyluzuje, zapomni o problemach w pracy to może gdzieś za granicą zmontujemy małą kruszynkę albo i dwie :)
Idę się pakować... (ciepłe skarpety i seksowna bielizna... ołłł jeee)




Klara :) (13:42)
Skomentuj mnie

08 października 2008
Ile szczęścia może dać termometr?

 Postanowiłam że od jutra będę mierzyć temperaturkę... bo może ta moja owulacja nie jest wcale wtedy kiedy myślę że jest... cykle mam różnej długości... średnio różnica to 1-3 dni... :/ Tak więc na powitanie każdego poranka wymiziam się termometrem tu i tam a wyniki zapiszę w tabelce... :)

Ale skupię się dziś na samym termometrze jako urządzeniu... hehe... do dziś miałam tylko taki zwyczajny, szklany ze słupkiem rtęci... Wyczytałam jednak że takim to ja sobie mogę w nosie podłubać bo zapisywać będę wahania rzędu kilku kresek ;) Ślepa jestem wystarczająco od gapienia się.