O czym chcesz poczytać na blogach?

Teraz albo nigdy

"Nie ufam nikomu,kocham tylko tych co na to zasłużyli...!" - Onet.pl Blog

Bananem na Kevina, który nie wiedział o co mi chodzi. Nagle zaczęłam nową myśl.

-Słuchaj.. jak czasem bym ci nieraz przeszkadzała, bo chciałbyś pobyć sam z laską albo zrobić jakąś imprezę to powiedź. Pójdę na noc do kumpla albo się ulotnię na noc-uśmiechnęłam się.

-Na każdej imprezie organizowanej w tym domu.

Świństw pijesz na dodatek i palisz z nią!-puszczały powoli Mikel'owi nerwy.

-Stary weź mnie zostaw. I tak by nie posłuchała. A ty co? Spadłeś z choinki czy jak? Teraz udajesz dobrego brata? Przedtem nie obchodziło cię to co się z nią dzieje, a teraz? I weź mnie zostaw.-powiedział wkurzony Tomek.

Mulat puścił chłopaka..

Wyszłam z łazienki. W pokoju był tylko Mikel i Chris.

-Co ten pieprzony dupek tu robi?-zapytałam. Język plątał mi się jak jeszcze nigdy. Usiadłam sobie na fotelu i zaczęłam się bawić sznurkami od bluzy. Podszedł do mnie Mikel i ukucnął przede mną.

-Jordan dlaczego ty siebie tak.

marta-zmuda-trzebiatowska - Onet.pl Blog

Miejsce zostało przystosowane do pracy filmowców i na kilka tygodni stało się klubem Andrzeja, bohatera "Teraz albo nigdy!". Na planie trójka aktorów: Agata Buzek, Mateusz Damięcki i Jan Wieczorkowski. Kolejny dubel sceny, podczas której.

uważaj...



2007-06-13 12:54:01
Gdyby odważnie
"Teraz albo nigdy
Jeszcze możesz odejść z tego przystanku
Stoja, czekają na autobus
Teraz albo nigdy, jeszcze można powiedzieć: chodźmy stąd
Stoją w ciszy, w sumie nuda
Teraz albo nigdy, juz nie patrz na rozkład jazdy
Sprawdzają swój czas
Teraz albo nigdy, nie wchodz do autobusu
Wchodzi do autobusu
Teraz albo nigdy, teraz albo nigdy
nie.

H a p p i n e s is easy.

Sie w swiecie realnym...wiec niech w koncu sie zdarzy;
niech ksiaze z atlasowym pantofelkiem zapuka do mych drzwi...

poza tym do dobry okres na zmieny, na decyzje,
albo teraz albo nigdy
albo pojde do przodu, albo dalej w tym samym punkcie

niech nadchodzacy tydzien, bedzie pelen milych niespodzianek, w kazdej dziedzinie
2006-01-15 20:58:42 skomentuj (0) Temat, bo kilka razy juz tego doswiadczylam. moze troche zlekcewazylam dana mi szanse, niemniej tak bylo...
to od nas zalezy co nas spotka i co z tym zrobimy; to my decydujemy o naszym zyciu
i teraz wiedzac to wszytsko czego nie wiedzialam, albo w co nie wierzylam wczesniej moge spokojnie powiedziec, ze wszytsko jeszcze przede mna;
ze bede szczesliwa,
ze jestem szczesliwa,
ze moje zyczenia sie spelniaja;
niech beda to.

ZUTARA

Rozeszły i już wieczorem tego samego dnia, którego wróciliśmy, każdy powtarzał, że miałem kolejny romans, tym razem ze swoją uczennicą – prychnął. Luioh pokręciła głową. Plotki chyba nigdy nie umierają. – Z Suki było różnie. Czasem kłóciliśmy się tak, że aż cały pałac słyszał, ale były też dobre chwile. Choć było niezręcznie, próbowaliśmy rozmawiać, nawet.Mistrzu, tylko nie mów, że znowu…!
- Dua była o wiele cwańsza, niż przypuszczałem. Kiedy zauważyła, jak się plączę bez celu, zaczęła dotrzymywać mi towarzystwa. Udawała… Teraz wiem, że udawała… Udawała, że mi współczuję, że mnie rozumie. Mówiła, że kiedyś Suki na pewno mi wybaczy, żebym się nie martwił… Dobrze mi się z nią rozmawiało, choć.Przyspieszył. Zaczął biec, odpychając wszystkich łokciami na boki. Aż dostał zadyszki. Spytał parę razy, gdzie jest Suki, nie pamiętał nawet już kogo. Musiał ocalić swoje małżeństwo. Teraz albo nigdy!
Kiedy jednak wreszcie stanął w głównym korytarzu, było już za późno. Z daleka słyszał rozpaczliwe szlochanie Duy. Szlochanie, które sprawiło, że aż zagotowała się.

pleasure-mroofa blog

Skóra, ani zbyt błyszcząca, ani zbyt matowa, włosy spadające na kark ponad ramionami. Ubrany w sprane dżinsy i pas, jeździeckie buty, białą koszulę z długim rękawem, rozpiętą na piersi na trzy albo cztery guziki. Na szyi łńcuszek z chrztu i związany u boku niebieski, jedwabny szalik kołyszący się na wietrze.
Ja. Bawełniana biała suknia, zupełnie prosta, długa z delikatnymi.Np. Iza dzisiaj wielce sie do mnie odezwała.. przyszła... "Ewa pożycz książki z polaka bo musze zado zrobić.. hahaha i pożycz mi swój zeszyt to sobie spiszę" Dżizys... :( najchętniej teraz to .. nie wiem.. wyszłabym z domu..kupiła paczkę szlug.. jakieś brofce i poszła na stadion... wspomniała wszystko to co zapomniane... to jak bardzo ktoś o mnie zapomniał... i ten drugi ktoś... ;/ ale za dwa miechy.. uh.. będzie żałował że sie urodził !! "Cześc Rafał! masz cudownego syna.. jakie imię dla niego preferujesz.. a właściwie wybiore je sama bo i tak nigdy go nie zobaczysz.. ciał!" to będzie piękne !! zemsta jest słodka i nie tuczy.. nie tak jak kolacja.. (pyszna była :D) zrobiona przez mame Grzesia :P ... teraz troche prozy...

niech.

Mapa białych plam; życie

Mnie lekki dreszcz. Nienawidziłem tego spojrzenia.
- Ja tylko… - wyjąkałem.
- Ty już dostałeś swoje porcje po sto kroć razy, paskudny złodzieju! – Chwycił mnie za ucho.
- Nigdy nic nie ukradłem! – Szybko zacząłem się bronić, jak umiałem.
- Zakłamany dzieciuch! Nie raz znikały mi rzeczy z półek, już ja dobrze wiem dlaczego!
Moje ucho stawało się.Schyliłem się i podniosłem. Nie musiałem długo się nad tym zastanawiać. Pan Haytony z całą pewnością na to zasłużył. To był dobry pomysł. Moje usta wykrzywiły się w grymaśnym uśmiechu. Teraz albo nigdy. Zrobiłem zamach. Kamień przedarł się z hukiem przez wielką szybę. Spory odłamek szkła wylądował prosto pod nogami sprzedawcy. Serce cicho mi piknęło. Co ja zrobiłem? Natychmiast.