O czym chcesz poczytać na blogach?

Tempomat

beta-papika blog

Niego dobrac) i po krzyku :)

Foty starego ponizej:






TAK WYGLADAL W SRODKU !!! :D



skomentuj (0)




2008-02-09 20:30:34 >> Nowe kierunki...

Jakos zolte kierunki boczne mi nie pasowaly...
Pierwsza okazja i wymienilem na srebrne...
Fotki pozniej ale efekt piorunujacy jak dla mnie :)


skomentuj (2)




2008-02-13 21:13:28 >> Tempomat..

Juz jest !! Wszystko na oryginalnych podzespolach, zamontowane w garazu przez specjaliste pod moim czujnym okiem :)
Wszystko jak w instrukcji producenta i.. DZIALA OD STRZALU.
Mam tempomat, sterowanie radiem z kierownicy i zajefajna radoche podczas jazdy :)
Normalnie nie moge wyjsc z zachwytu, po 3 miesiacach wszystko sie udalo od strzalu :)











skomentuj (2)




2008-02-23 12:19:36 >> Wawa-Wieluń-Wawa

Tempomat mode ON. Spalanie na kompie wyszlo 5.2l/100.
Przy dotychczasowych osiagach 6.2l/100 to juz zalozenie tempomatu jest mega fonfastycznie oplacalne :)
Pomijam fakt, ze komp klamie i zaniza o okolo 1l/100 we wskazaniach.

Tak czy siak/owak jestem bardzo zadowolony..
450km a kreska na "paliwomierzu" nawet nie.

Moje Życie W Słowach - Onet.pl Blog

Pierwsze akcje slalom gigant zaczynają się w Zgierzu. Potem z małymi przerwami jest już tylko gorzej, aż docieramy do jakże pięknego i malowniczego Włocławka by przetestować zawieszenie w samochodzie, nie powiem w samochodzie teściów jest niezłe bo cały Włocławek przespałem. Od Włocławka do Torunia nie jest źle, jedynie odcinek Nowy Ciechocinek - Toruń jest troszkę dziurawy, ale to z powodu budowy odcinka autostrady A-1. Od Torunia do Gdańska nie jest tak tragicznie. Jadąc do Gdańska przejechaliśmy się A-1 właśnie i było monotonnie, prowadziłem samochód i stwierdzam że gdybym miał książkę dało by rade poczytać prowadząc, szczególnie gdy ma się tempomat. Drogę z Gdańska do Torunia pokonaliśmy omijając A-1, jadąc przez wioski. Kurcze droga po tych wsiach i miasteczkach i kilku miastach była idealnie równa, jedynie ograniczenia w terenie zabudowanym spowalniały podróż, ale jakość drogi porównywalna z autostradą. Od Torunia do Częstochowy taka jak w drugą stronę.
Na chwilkę zatrzymam się we Włocławku. Przy wjeździe do miasta widzimy znany wszystkim znak uwaga nierówna droga i ograniczenie do 30 km/h które uważam że i tak jest za małe, tam powinna być tabliczka stać, samochód należy przepchać, za jazdę z prędkością większą niż 3 km/h i uszkodzenia samochodu miasto i zarząd dróg nie.

ostrydyzur blog

Dni" czy "bólu w klatce od wczoraj" powtarzałem sobie tylko: "spokojnie; pamiętaj za ile dziś pracujesz...". Tym łatwiej mi poszło, że dyżur nie był wcale aż tak ciężkim... No może minimalnie irytowali mnie pogotowiani ratownicy, zwożący mi przeżartych krewniaków...
A sama droga na dyżur? Ta była jak przewidziałem - doskonała. Przez 50 km nie wyprzedziłem nikogo, a z daleka jedynie widziałem ze trzy może auta... Ta czarna wstęga zawieszona w szarooszronionej przestrzeni, aż prowokowała do grzechu. A może nie powinienem był zabierać z domu "Złodziei zapalniczek" na taką podróż? ;) Gdy jednak po raz trzeci złapałem się na tym, że zdejmuję nogę z gazu przy 140 km/h, (a nie spieszyłem się wszak jadąc w połowie zaplanowanego czasu) to włączyłem tempomat i resztę drogi pokonałem spokojniej. Przecież żal było nie podelektować się całą drogą tylko dla mnie... Kiedy znów będę miał taki cudowny rajd?..

ostrydyzur 2008-03-27 01:49:54
skomentuj (3)
 
   

MoJe GeJoWsKiE żYcIe...

Papa...




Dość dawno tu nic nie napisałem. No i co z tego…powiedziałem ze tak długo nic nie napisze aż kupie nowe autko. Autko kupiłem notki nie napisałem. No dobra teraz piszę.
Tak, więc na dzień dzisiejszy jestem już po urlopie z tamtego roku. Pozostały jeszcze 5 dni starego urlopu. Urlop spędziłem na szukaniu autka. No i znalazłem. Może nie takie jak chciałem no, ale takie rzeczy to ponoć tylko w erze.
Miał być diesel jest benzyna zagazowana. Trudno. Może za 3-4 latka uda się kupić diesla.
A teraz coś o tym nowym autku. Jest duże, przestronne, wygodne, szybkie, z klimatyzacją dwustrefową, tempomatem, z ośmioma głośnikami, 4 poduszki, 4 kurtyny, wspomaganie, eklektyczne szyby przynajmniej te z przodu, asery, abesy i inne bajery wspomagające bezpieczną jazdę. Autko ma to wszystko, co potrzeba. Jest to limuzyna. Dokładnie klasa „d”.
Kolorek autka to granatowy. Niektórym się bardzo nie podoba np. siostrze od mojej babci. Cytuję „takie czorne i tak staro wyglada”. Staro to wyglada ona. No, ale tak to jest jak zazdrość uderza na rozum. Według niej najpiękniejszym najśliczniejszym autkiem jest fiat punto czerwony. Jebnięta…
Jeśli chodzi o markę autka to będą zdjecia w nastepnej notce.
Musze powiedzieć tyle że.

osiarz blog

Dopiero w piasecznie jeszcze błądziliśmy i zanim dojechaliśmy było koło 2
Chwilka rozmowy z organizatorami ;) i spać... dobrze że moja rodzinka też jeździ na zloty ;) poratowali mnie kawałkiem podłogi :P i nie musiałem rozbijać mokrego namiotu ;) do rana większość rzeczy wyschło i rano mogłem spokojnie zjeść śniadanie.
Sobota:
Po śniadaniu przywitałem się ze wszystkimi i zaczęły się przygotowania do rajdu turystycznego ;) Amadeo zapodział gdzieś kluczyki i musiał zniszczyć stacyjkę... potem jak się okazało kluczyki były w jakimś kartoniku – no ale stacyjka rozwalona...
Na trasie rajdu miałem pasażera który zastępował mi tempomat :D
Odwiedziliśmy zamek w Czersku i po drodze sporo pięknych widoków ;) przyjechaliśmy z powrotem to odbyło się kilka fajnych konkurencji i nawet w jednej z nich zająłem 2-gie miejsce (konkurs wolnej jazdy) i znów lambretta okazała się wolniejsza od Vespy :)
Następne w planie było ognisko które z powodzeniem zakończyło wystąpienia organizatorów, rozdanie nagród i ogólne podziękowania obu stron (organizatorów i zlotowiczów) otrzymaliśmy z Amadeuszem nagrody za przejechanie najdłuższej trasy (na kołach) z czego jesteśmy bardzo dumni. Na koniec zorganizowane zostało spotkanie klubowiczów które miało na celu pojednanie wszystkich marek i.

Kurs po prawo jazdy

sobota, 09 lutego 2008
Co to jest to „coś” i gdzie to „coś” jest…
„Ja wiem, że jesteś kobietą, ale chciałbym żeby było w tobie więcej faceta niż babeczki, bo prowadząc auto trzeba być trochę facetem” A ja myślałam, że mężczyźni wolą takie słodkie nieporadne życiowo kobiety, które porządnie gwoździa wbić nie potrafią albo nie odróżniają śrubokrętu od klucza francuskiego (albo co gorsza myślą, że to jest okręt do przewożenia śrub), nie mówiąc o tym co to ABS, ESP, ‘immobilajzej’ czy tempomat. Widok płci pięknej za kierownica przyprawia ich o ciarki, śmiech wywołują całkiem udatne próby parkowania przed supermarketem w którym pana zamierza kupić sobie waciki.
Więcej »

15:26, mlody-kierowca , Doszkalanie
Link Komentarze (3) »
czwartek, 07 lutego 2008
Egzamin tak to nieco po tajniacku red. Konrad
W Warszawie otworzono trzeci ośrodek.