O czym chcesz poczytać na blogach?

Przejdź do wyników poniżej

Tata

eramilionera

Wyprowadzka i smutny wątek miłosny.
 

Wyprowadzka i smutny wątek miłosny.

Tata złożył wypowiedzenie z pracy. Decyzja ta spotkała się z ogromnym zdziwieniem współpracowników. Na potrzeby wypowiedzenia wymyśliliśmy bajeczkę. Bajka była o tym jak to kolega załatwił tacie dobrze płatną pracę w Irlandii. Żeby tata nie czuł się tam samotny, to zabiera ze sobą rodzinę. Do Polski wróci jak się dorobi. Nie wiem czy opowieść wyglądała wiarygodnie. Miałam wrażenie, że nie wszyscy nam uwierzyli. Poza tym bajka miała także swoje słabe strony. Przecież i tam 500 km dalej może ktoś nas bez problemu odnaleźć. W dzisiejszych czasach nie można być do końca anonimowym. No ale cóż, przynajmniej wtedy możemy powiedzieć, że dorobiliśmy się w Irlandii. W każdym razie, każdy z nas czuł, że i ta historia ma swoje słabe punkty i jak się potem okaże, nasze przeczucie nas nie.

Stasiek

wtorek, 04 września 2007
Układ Pana Staszka*

 

    No i jesteśmy. Witamy w nowym miesiącu. Stasiek jest już po kąpieli i ogląda razem z mamą Sopot:) Zaraz dostanie kolacyjke i pójdzie spać - no może jeszcze nie pójdzie, powiedzmy że tata go przeniesie:) Ostatnio Staś nie sprawia rodzicom w nocy żadnych problemów. Śpi sobie grzecznie, budząc się na jedzonko i zasypia dalej. Robi to tak cicho, że tata nawet nie wie kiedy. A ostatnio mama mówiła, że Stasiek obudził się w nocy i leżał sobie w łóżeczku. Mama zasnęła, a gdy się obudziła po chwili Stasiek już spał. Taki grzeczny nasz synek:) Budzi się o 6 rano i ma taki humorek. Leży zachwycony i cieszy się ze wszystkiego:) Stasiek nauczył się już dźwigać główkę i zachciewa mu sie już siadać.

Tyle tata zdołał napisać w niedziele. Dziś ciąg dalszy.

    W weekend Stasiek miał przyjemność spotkać się z wujkami i ciociami na grillowaniu zwiastującym koniec.

Sasuke i Sakura na Studiach - Onet.pl Blog

Gdzie Naruto-kun?
Sasuke - przebiera sie po zajeciach z gotowania,zaraz powiniem tu byc(lekki usmiech)
Sakura - Sasuke chcialabym z toba porozmawiac po zajeciach(jak zwykle radosny usmiech)
Sasuke(w mysli) - Porozmawiac? - przypomnialy mu sie znowu slowa Naruto - ,,Powiedz jej co czujesz".  -  powiem jej.
Sakura z Hinata obejzaly sie za siebie a do nich wlasnie bieg Naruto.
Naruto - Gomen,mialem gotowanie(ogromny radosny usmiech).
Po paru minutach cala czworka poszla na swoje zajecia.
***16.00***

Naruto i Hinata poszli do domu na pieszo - poniewaz byla sliczna pogoda--slonce--.
Sasuke i Sakura jechli limuzyna,gdy Sakura:
Sakura - Sasuke moja Mama i Tata zaprosili Cie dzis na obiad,mam nadzieje ze sie zgodzisz?

Nastolatka jak kot, chodząca swoimi drogami

Ogonem. Ale dzięki temu że szybko biegam zwiałam.
Tata stwierdził że nie umiem karmić gęsi i że on mi pokaże jak to robić. Wszedł z dumą między gęsi. Na początku wyglądało że wszystko pójdzie jak po maśle ale w pewnym momencie jednej gęsi coś odbiło i ugryzła tate w cztery litery. Tata wrzasnął i zaczął się powoli wucofywać. Efekt był taki że gęsi tate zupełnie pogryzły. No przesadzam nie zupełnie ale przez kilka godzin bolały go pośladki. Ja oczywiście lałam z tego przez cały czas. A gęsi się uspokoiły i już mnie nie gryzą. Wyjątkiem jest tata który nie może nawet palcem przestąpić ich wybiegu.

Oprócz tego Paweł zadzwonił do mnie żebym do niego przyszła. Wzięłam Diega i wymówiłam się spacerem. Okazało się że chce mi pokazać wiewiórke którą znalazł i małego szpaka który wypadł z gniazda. Spędziłam u niego kilka godzin zapominając o wszystkim oraz o moim charakterze.

16:03, cindy_beauty
Link Dodaj komentarz »

Nessie - Onet.pl Blog

Odciśnij łapkę...

10 listopada 2009
Brak tytułu

 - Wow - powiedział gdy wyszłyśmy z samochodu. Zaczerwieniłam się lekko.

- Czy to są moje bratanice? - spytał. Miał blond włosy zupełnie tak ułożone jak tata, wogóle wyglądał tak jak tata.

- Tak - klepnął go po ramieniu tata. Nie wiem co się ze mną działo poczułam, że chcę wypić krew z Amelie. Przecież ona nie miała krwi ale pachniała tak apetycznie. Opanuj się! Amel podeszła tańczącym krokiem do Thomasa.

- Cześć, wujku - zaśmiała się cichi i melodyjnie.Tom rzucił jej wesołe spojrzenie, podeszłam do niego.

- Wujek - uśmiechnełam się szeroko.

- Renesmee- uśmiechnął się. Weszliśmy do domu. Amelie siedziała cicho w swoim kącie na parapecie i wpatrywała się z malutkim i.

A to wszystko wina Mario Innauera! - Onet.pl Blog

Wyjechałam.
Nazajutrz wstałam bardzo rano. Nowe życie? Tak, postanowiłam je zacząć właśnie teraz. Wyrzuciłam wszystkie swoje stare ubrania. Jak wszystko nowe to wszystko. Nie chciałam nic ze sobą zabierać oprócz telefonu, który był mi niezbędnym przyjacielem. Oczywiście mamy nie było już w domu. Zeszłam na dół by zrobić sobie śniadanie. Na lodówce znalazłam wiadomość od mamy: "Wiem córeczko, bardzo się cieszę, tata do mnie dzwonił. Powodzenia i kocham Cię." Oczywiście to było jasne, że nawet na lotnisko mnie nie odwiezie. Jak zwykle muszę sobie ze wszystkim sama radzić. Nigdy nie miałam jej tego za złe, ale teraz kiedy przez dłuższy czas nie będziemy się widziały mogła chociaż się ze mną w jakiś sposób pożegnać. Prawdę mówiąc, jest mi bardzo przykro z tego powodu. Nie rozumiem jak można przekładać pracę nad rodzinę. Przecież to jest największy błąd jaki można popełnić. I tego jej nie wybaczę. 

Tata nano

8BALL

Mnie za to jacek, który widząc mnie wchodzącą do slo z wielkim uśmiechem powiedział: "o ili, aleśmy fajny sprawdzian własnie napisali"-- nie wiem co mam zrobić.. przeprosic? błągać o litość? czy może odpowiedzieć czymś uszczypliwym...- wersje do rozpatrzenia...

no wiec zamiast historii była sałatka, herbatka, soczek i inne pyszności w NaNo z wiki, ola i paragrafem (i jego cygaretką)

a potem arkadiiiia z kobietami pięknymi- kaszanką, minką-malwinką i paulą :)
cudna godzinka na odprężenie się poszukiwanie bezskutecznie białego gorsetu i lodami chałwowymi :D
no i parkowanie minki wymiata... milimetry od słupa, milimetry od drugiego samochodu i milimetry od mojego.Szantroch


mój tatuś i coco :P


oj tak tak- podwiązka bardzo ważny element stroju 100dniówkowego :D i w sumie nawet nóżka zgrabniej wygląda z czymś takim ;-)


kuch wpadł ze swoją dzieczyną co ma mieszkanie na chmielnej ale nie chciała nas zabrać na kolacjo-śnidanie :P


mała zosia, tata, mama, ja :)

mła lolita ola i ilittiata ili ja :)


no co tu dużo mówić piękna jestem i tyle :D


starsi koledzy poszli w tany (?) od razu jak dj zarzucił "trendy" kawałki ;)
--> kuchara i maciejka


ja, adaś i karolcia :) karolcia jako wieczna biznesłumen oczywiście załątwiałą.

kingulinka i jej rodzinka - Onet.pl Blog

To czytam to lubię i polecam

  • A miało być tak pięknie
  •  Zycie od początku
  •  Dla Neli
  •  Julia i Natalka -Aniołek
  •  MALUTKA WIKTORKA
  • Adelka
  •  majeczka
  •  Bat mama
  •  Gertrusia
  •  nowa majeczka
  •  majeczkowa mama
  •  dzielny tata
  •  nulka
  •  mała czesia
  •  Anielska Zosia
Twojej córeczki to chyba nie masz się czym martwić bo 21 kg w jej wieku to nie katastrofa tak mi się wydaje ale jak cię to bardzo niepokoi to przy okazji wizyty u pediatry powiedz żeby naniusł  ją na siatkę centylową  i będziesz miała pełny obraz jej wzrostu i wagi.Ja osobiście bardzo żałuję że nie żądałam od pediatry systematycznego nanoszenia na siatki i jak profesor w klinice zobaczył że nie ma tego w książeczce dziecka zbeształ mnie konkretnie i miał rację bo teraz było by o wiele prościej jak by było widoczne tempo jego wzrostu i wagi i przyrzekłam sobie że Kinia będzie miała wszystko w pisane tak na wszelki wypadek.Rafał po długich proszeniach wychowawcy wreszcie zmienił pokój.

...Carried by a thousand wings... - bloog.pl

Brzuszek :) Maleństwo jest tak ruchliwe, że dosłownie widać jak porusza się w brzuszku :) Raz jest po prawej stronie, a raz po lewej. Można też wyczuć kształt stópek, gdy słodko kopie :) To jest naprawdę niesamowite!

 

W sobotę Mrs. Pogoda spłatała nam figla. Pojawił się silny wiatr i brzydki deszcz. To jednak nikogo nie zniechęciło i wybraliśmy się do centrum. Jako, że mój tata nie był jeszcze w Złotych Tarasach toteż tam się udaliśmy.

Głosowania znajdziecie po prawej stronie w dziale "Warto zajrzeć" -> Blog. Dochód z głosowania zostanie przeznaczony na wsparcie Ośrodka Szkolno - Wychowawczego dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących w Krakowie (możemy pomóc :>). Głosujący mają szansę na nagrody - czeka na nich 10 Ipod-ów NANO 4GB ;>. Dziękuję za każdy oddany głos, który jest bardzo cenny.

 

 

 

 

Czuję się dziwnie. Przez ostatnie dni marzę tylko o.

Tata safari

mayamar's blog

Why? Bo to ja. A już w domciu, na polu odbyła się sesja zdjęciowa. Fotograf: Martusia. Modele: Mariola, Marcia, Kasia i Pawełek. Przyznaję, maluchy są niesforne, a trójka pięciolatków?! Pozostawię bez komentarza!

Dzień siódmy – PIĄTEK
wujek pojechał już do domu. My rano udaliśmy się do Morskiego Oka. A raczej mamuś, Mariola i Mario się tam udali. Ja i tata poszliśmy Dolinę roztoki do doliny Pięciu Stawów przez Świstówkę do Morskiego Oka. Po prostu troszkę na około powędrowaliśmy. A pogoda... Wyśmienita. Cały czas słonko, niebiściutkie niebo. Wszystko było widać! I fotki się robiło jedna za drugą. A przy schodzeniu już do parkingu dałam takiego speeda, że jak wsiadłam do samochodu to nie chciałam (a raczej nie mogłam).Tak, tak... Łatwo napisać, gorzej w to uwierzyć. Szczególnie mi!

Krowa „Zebra”
Niektórzy uważają, że ZOO to męczarnia zwierząt. Ok. Każdy niech sobie myśli co chce. Ja lubię tam chodzić i nic tego nie zmieni. Jednak nie o tym chciałam pisać. Zebry to fajne stworzonka i chciałabym je zobaczyć na żywo... w środowisku naturalnym. Jednym słowem: SAFARI. Słonie, zebry, żyrafy, lwy, antylopy i wszystkie inne zwierzaki. To może być ciekawe. Co o tym myślicie? Kiedyś myślałam, że to nie dla mnie, ale dzisiaj uważam wręcz przeciwnie. Tylko kto za o zapłaci :P

Krowa „Milka”
Czekolada Milka jest naprawdę dobra. Rozpływa się w ustach. Ten smak. Normalnie pełna satysfakcja lub zwrot pieniędzy. A Milka.

paulus-91 blog

Chociaż z kilkoma osobami... było by lepiej...
ehh.. pierwszy tydzień byłam w Riccione... i cały dzień spędzałam albo na plaży albo w sali z różnymi grami...(wiecie o co mi chodzi :P) i było zajefajnie :P :D na plaży chodziłam do siłowni razem z Kri-Kri i był tam taki chłopak (mega ciacho :D) ktory był polakiem ;o :D znaczy w połowie bo jego mama jest polką a tata włochem :P i sobie z nim konwersowałyśmy :D:D ja po polsku a Kri po włosku :D lachen :P
przez ostatnie 3 dni (w Riccione) podrywał mnie jakiś koleś - z USA - który później zaczął sie mnie pytac czy bym sie z nim nie całowała :D:D no i lachen :D Więcej zwiazanych z tym całym pobytem szczegółów jest ściśle tajne więc powiem tylko wybrańcom :D :P
.
Na mieście :P
wyjechalismy w pt. o 16.. pojechaliśmy od razu do Gardalandu (2 co do wielkości lunapark w europie) i byliśmy w hotelu Gardaland.. wszystko tam jest dla dzieci.. mega zajebiście.. mogłabym tam mieszkać :D ten hotel to jak małe miasteczko.. podzielony na kilka budynków.. i jest basen wielki jak jezioro :D i są konie.. i wszystko :D ehh...po Gardalandzie byliśmy w Zoo Safari.. wszystkie zwierzęta na wolności.. nawet lwy!!! :D mam nagrane na kamerze :D pozniej zwykły park zoo :D.. nocowaliśmy w jakimś hotelu nawet nazwy nie pamiętam.. pozniej do Wiednia.. zwiedziliśmy cały Wiedeń w bryczce :D:D i do domku.. to tyle :) reszta szczegółów tylko dla przyjaciół (prawdziwych ;])

POZDRO ;*
paulus-91 2005-08-09 10:47:35
.

Dźwigam cały mój świat. I dźwigać będę... - bloog.pl

23:22

 

Zrobiłam dzisiaj pranie, podlałam kwiatki za domem, zgrabiłam skoszoną trawkę... Miło było czuć jej zapach.

Ugotowałam obiadek - niestety musiałam zjeść sama, bo tata pojechał do pracy.

Pogadałam troszkę z kochaną rodzinką na skype - mogłam patrzeć na "mojego" kochanego Skarba! Jejku...jakże on urósł od mojego wyjazdu!

Siostra go trzymała na rękach, całowała... a mnie zazdrość dopadła! Tęsknie bardzo za tym malcem i już nie mogę się doczekać mojego "urlopu" w Polsce! Będę całować,.

  • więcej...
  • sierpień 2007
  • wrzesień 2007
  • październik 2007
  • grudzień 2007
  • styczeń 2008
  • luty 2008
  • marzec 2008
  • kwiecień 2008
  • maj 2008
  • lipiec 2008
  • grudzień 2008
  • styczeń 2009
  • maj 2009
  • lipiec 2009
  • sierpień 2009
  • sierpień 2010
  • grudzień 2010
  • ...schowaj

Kategorie

  • wszystkie
  • czas na wspomnienia
  • ona i jej uczucia
  • piórem znanych pisane
  • zwykłe-niezwykłe dni

Coś dla oka...

  • Safari
  • Kawałek Londynu
  • Bliżej słońca...
  • Ona27
  • "Mój" SKARB

rubia blog

Jeżdżę tam i pomagam jak mogę. Ostatni nasz wyczyn to pomalowanie kuchni, która nie wymagała w zasadzie malowania, dopóki moja droga rodzicielka nie doprowadziła do położenia na ścianie fliz (czy gdzieś jeszcze poza Małopolską na płytki ścienne mówi się flizy?). Flizy są w piaskowym kolorze i to jest ok, ale dekorek do nich jest w jakieś dziwne wzorki przywodzące na myśl safari – w mniej i bardziej intensywnych pomarańczach z domieszką żółci. Za cholerę nie pasuje toto ani barwą ani stylem do wnętrza starego domu, no ale trudno – skoro już są, to przydałoby się ściany pomalować na inny kolor i zasłony wymienić, by jakoś te oranże wtopić w tło. W sklepie z farbami wyszłam na paskudną zołzę, negując każdy kolor, który.Kilka godzin (okropnie się przestraszyłam) a resztę wyleczy szklarz.

Ostatnio z zapałem gotuję, wyciągam przepisy, eksperymentuję i ogólnie cackam się z potrawami bardziej niż dotychczas (i chyba bardziej niż to wszystko warte), a wszystko przez pochwały, jakie dostaję :) Im bardziej mnie chwalą, tym więcej czasu spędzam w kuchni :)
Najbardziej podbudował mnie tata, gdy wpadł kiedyś na obiad i stwierdził że podobne danie gotuje mama, ale moje jest o wiele lepsze, nooo lepszego komplementu nie mógł mi palnąć…mama jest wspaniałą kucharką, niełatwo jej dorównać.


W poprzedniej notce marudziłam że nie mam mężczyzny, z którym mogłabym wyjechać. Cóż, jeden mi się ostatnio prawie oświadczył :) jest tylko.