O czym chcesz poczytać na blogach?

Talony

Gry w karty. - Onet.pl Blog

Na te punkty składają się premie za zgłoszone meldunki oraz punkty za wszystkie karty zdobyte przez danego gracza w jego lewach, obliczone wg wartości punktowej kart.

Gracz, który pierwszy osiągnie lub przekroczy w zapisie w kolejnej rozgrywce 1000pkt, wygrywa grę.

 

Tysiąc licytowany

Wariant gry.

Każdy z graczy otrzymuje po dziesięć kart, pozostałe cztery karty leżą na stole w dwu zakrytych talonach po dwie karty w każdym z nich.

 

Pierwszym etapem rozdania jest licytacja. W licytacji, którą rozpoczyna przeciwnik rozdającego, gracze kolejno deklarują ilość punktów, które zobowiązują się zdobyć w rozgrywce. Przeciwnik rozdającego pierwszy ma obowiązek zgłosić w licytacji 100 punktów, choćby nie miał szans ich zdobycia w rozgrywce (jest "na musiku" - musi licytować).

 

Wygrywa licytację ten z graczy, który zgłosi najwyższą ilość.

Ukladanie kart online - Onet.pl Blog

Się nam as. Przerywamy rozkładanie, asa przesuwamy na górę, dokładnie nad ten pakiet, w którym wyszedł as. Teraz rozpoczynamy rozkładanie od miejsca skąd zabraliśmy asa.
 Celem gry jest ułożenie wszystkich kart w sekwensie wzrastającym, w danym kolorze na asach, które w miarę ukazywania się przekładamy na górę. Staramy się kłaść asy nad tym pakietem, nad którym zjawił się as. Gdy nie będzie tam miejsca, to kładziemy na sąsiednim wolnym, wszystko jedno z prawej czy z lewej strony.
 Uwaga: na asy bazowe układamy sekwensy wzrastające, ale wolno nam wziąć tylko tę kartę, która jest w pakiecie pod danym asem.

nikt (13:28)

25 stycznia 2009
DLA PRZESĄDNYCH
 Rozkładamy karty w piramidkę, zaczynając od jednej , potem dwie, trzy itd., aż do siedmiu. Karty kładziemy tak , aby jedna zakrywała pół drugiej. Reszta kart zostaje w talonie.
 Celem gry jest odrzucenie wszystkich kart z układu. Możemy odrzucać tylko.

" Umówisz się ze mną Evans? " - Onet.pl Blog

Brwi Rogacza szybko zmienił temat - A właściwie czemu zaszczyciłaś nas wizytą?
-Chodzi mi o ten prezent - powiedziała patrząc na Jamesa.
-Super. Właśnie, jeśli o tym mowa to Syriusz liczy uśmiechy i mam ich już 197 - tu uśmiechnął się - teraz już 198, 199, 200. To co, buziak?
-NIE! James, ja cię przepraszam, nie czytałam tego, wcale nie chcę buziaków ani uśmiechów ani NIC. Proszę cię zapomnij o tym jak najszybciej. Proszę - patrzyła na zmieniającą się  twarz Rogasia z coraz większymi wyrzutami sumienia.
-Wiesz co Evans? Jesteś okropna! Masz zabieraj te głupie talony. O i weź jeszcze prezent, który zamierzałem ci dziś dać. MI SIĘ RACZEJ NIE PRZYDA! - krzyknął i rzucił w nią małym pudełeczkiem, które Lily podniosła. - A teraz wyjdź - powiedział cicho i spokojnie.
-James...
-WYJDŹ!

***

"Dorcas Meadowes, jak zniszczyłam swoje życie"

Radiopomostphoenix's Blog | Just another WordPress.com site

Lepiej?”.

Tylko płakałam. Nie wiedziałam, jak mam mu to powiedzieć…

Herbata, ciasto i obrus

Julian Włosik: Po zabójstwie syna nikomu z tych esbeków nic się nie stało, zabójca został ukryty w szpitalu, a członkowie patrolu dostali zwolnienia lekarskie. Wiceminister Ciastoń zaraz przyjechał do Krakowa podziękować funkcjonariuszom za trud i wysiłek w walce z chuliganami. Nas stale nachodzili tajniacy, naprzeciw naszych okien był stały punkt obserwacji.

Irena Włosik: Chcieliśmy Bogusia pochować koniecznie zgodnie z tradycją, w nowych butach. Ale wtedy można je było dostać tylko na talony, a i to z wielkim trudem. Moja siostra miała znajomą, jej znajoma od kolejnej znajomej zdobyła taki talon i kupiła mu buty. Dopiero później zajrzałam do portfelika syna. Miał tam jeszcze niewykupiony talon.

Alina Włosik: Pierwsze dni to szok, łzy płynęły cały czas, zupełny brak kontroli nad sobą. Nie chodziłam do liceum. Kiedy wróciłam, koleżanki i koledzy bardzo podtrzymywali mnie na duchu. Co dzień po lekcjach ktoś odprowadzał mnie do domu.

Irena Włosik: Parę tygodni po tragedii rano mocne pukanie do drzwi. Jeszcze nie byłam ubrana, więc poszedł mąż. Do przedpokoju wszedł mężczyzna i.

Fundacja Kocia Dolina - blog archiwalny (nieaktualny) - bloog.pl

Programowi zapobiegającemu bezdomności zwierząt domowych na terenie miasta Inowrocławia już od dziś można praktycznie we wszystkich gabinetach weterynaryjnych w Inowrocławiu wykonać bezpłatnie zabiegi sterylizacji lub kastracji bezdomnych psów i kotów.

Aby przeprowadzić taki zabieg niezbędny jest talon, który osoba opiekująca się bezdomnym zwierzęciem może otrzymać w Fundacji Kocia Dolina, Klubie Animals lub w Schronisku.

 

Talony ważne są tylko do 31 grudnia 2009!!

 

Kochani, trzeba już teraz, korzystając z hojności miasta, zadbać o to, aby nie było w przyszłym roku zbyt dużo niechcianych miotów, kolejnych bezdomnych zwierząt, kolejnych chorób i cierpienia.

 

Pamiętajcie też, że po.

W cieniu familoka.... - bloog.pl

- gra w fusbal stała się niemożliwa.
     Pojawiły się niemal równocześnie z radiem „Tesla" produkcji czechosłowackiej, i również te trampki były efektem międzynarodowej wymiany towarowej z naszym południowym sąsiadem. Tyle, że radio było u nas w domu nieco wcześniej. Bo radio wymarzył sobie ojciec, a my, szczeniaki musieliśmy czekać, chociaż cena trampek w porównaniu z radiem - to był pryszcz. Poza tym zdobycie radia wymagało sporo zachodu. Na tzw. wolnym rynku było nieosiągalne. Jedynie górnicy - wówczas po raz pierwszy ale nie ostatni w naszej powojennej historii - otrzymywali talony na najbardziej luksusowe dobra, a radio było takim właśnie luksusem. Żeby zatem kupić to radio, ojciec musiał zdobyć talon, czyli po prostu odkupić go od jakiegoś górnika. Wiadomo, że tylko idiota oddawał taki talon za darmo. A idiotów wtedy było niewielu, dlatego w efekcie radio kosztowało podwójną cenę. Ale gdy się w końcu pojawiło - był to istny cud. Porządne, duże, z „magicznym okiem" - jednym słowem prawdziwie elegancki mebel, co to nawet i znajomym pokazać można i samemu się dowartościować...Przy nim stareńki, bakelitowy „Pionier" wyglądał jak zabawka, tym bardziej, że spadł kilka.

Wyjście z mroku

Wniosek autora tego tekstu. Raczej to drugie, chociaż, gdyby jednak ktoś tak rzeczywiście powiedział, specjalnie by mnie to nie zdziwiło

Odpowiedz
  • Dawno temu w pracy miałem kolegę, kierownika działu. Strasznie upierdliwy malkontent był z niego. Prawie ze wszystkimi był w ciągłym sporze. Np. oszukali go, bo nie dostał talonu na “Syrenkę” (cała firma otrzymała z ministerstwa coś około 5 talonów. W firmie pracowało ponad 1000 osób). Potem się okazało, że wcale nie składał podania o ten talon. Jednym słowem, wyznawał teorię, że sens istnienia świata jest tylko jeden – robić mu na złość.

    I tu mamy do czynienia z podobną chorobą. Naprawdę chyba już czas, by naczelny lekarz RP, skierował Jarosława Zbawcę na badania. Może to ostudziłoby przegrzane głowy pozostałych.

    Gdyby ci o których mówię, założyli sobie “Stowarzyszenia Wyznawców Teorii Zamachów” (jak np. w Anglii.