O czym chcesz poczytać na blogach?

Talking tom

Zostań, bo bez Ciebie już nie umiem żyć

Cię znam, Mała.
- Tylko nie "mała" Mopie. - uśmiechnęła się złośliwie. - A tak w ogóle to drzemkę mi przerwałeś. A tak mi się dobrze drzemało...
- Och, przeprasz... - zaciął się. - Mopie? Skąd to oburzające określenie? Hm? Jestem urażony.
- Skoro ty do mnie "Mała" to ja do Ciebie "Mopie", Mopku. - uśmiechnęła się słodko wyobrażając sobie przed nosem Toma. - zawsze tak do fanek dzwonisz? Jak Ci się z nimi dobrze gada?
- Nie. - powiedział krótko, aczkolwiek z teatralnym chłodem. - Jesteś tą jedną z licznych. - burknął, nie poznając po sobie, że dusi się śmiechem.
komentarze [1]

"La fortuna veloce è rivestimento"
środa, 4 czerwca 2008 20:47:37
Wychodząc stanęła w drzwiach i wygładziła.Wypaść jej z ust odwróciła sie by zobaczyć kto to. Otwierając buzię i chcąc zrobić balona spowrotem odwróciła się do windy nie wierząc własnym oczom. Zamknęła ją i ukradkiem spojrzała na chłopaka trochę niższego od niej. Uśmiechał się pogodnie wystukując ręką jakiś rytm o nogę.
- Do you speak english? - zapytał patrząc na nią.
- Yes I speak, but I can talking with you in german... - uśmiechnęła się robiąc balona i rozwalając go.
- Och, to dobrze, bo szczerze mówiąc nie za bardzo leży mi rozmowa po angielsku.
- Mnie raczej też nie... - zaśmiała się wyciągając do niego rękę. - Gosia.
- Gustav. - uśmiechnął się ściskając lekko jej rękę. Nie słychane, ze jednak jej nie zacięło przy jednym z idoli. -.

blog o tokio hotel

Thkoncert_akcja@op.pl
język niemiecki: monique139@wp.pl

Pozdrawiamy- Karolina & Monika

. BRAVO DE

Ich nowy singiel"Spring nicht" wywołał panikę u fanów TH, bo Bill na samym końcu rzuca się z dachu. Czego jednak klip nie pokazuje - gdyby w rzeczywistym świecie Bill musiał skoczyć, to u jego boku byłby jego brat bliźniak Tom. W przeciwnym wypadku byłoby dokładnie tak samo! Co sprawia, że ich miłość jest taka wielka? W BRAVO obaj 17-sto latkowie po raz pierwszy otwarcie mówią o tym, dlaczego nie mogą bez siebie żyć...
BRAVO: Co jest takiego niezwykłego w waszych stonunkach?
Tom:Jesteśmy tak różni a zarazem tacy podobni. Nie wyglądamy na bliźniaków ale mamy pokrewne. Hallo !!Uch teraz wiem że nie warto spędzać czasu zbyt dużo na dworze ( na rolkach )
Nowe info ?? Nie za bardzo nowe , ale są :

. Playlista "Room 483" :)

1. OverThe End Of The World
2. Loved To Death
3. Please don't jump
4. Holy
5. Stab into Happiness
6. I'm breaking out
7. Talking
8. There'll be nothing after you
9. We will never die out
10. Forgotten Children
11. By your side (I am there)
12. Help Me Fly
13. Into the night

Liścik tokio hotel z ich oficjalnej strony no i tłumaczenie :


















szuruburu.blog

Filmów, książek i rzeczonych gier właśnie.
Ja się w to wszystko strasznie angażuję.
Jak mi się spodoba książka, to koniec, zaprzyjaźniam się z bohaterami i postacie z ewentualnej następnej książki mają ciężko przesrane, bo ich zwyczajnie nie lubię za to, że nie są tamtymi, których lubiłam. Dlatego uwielbiam wszelkie trylogie, serie, książki wydawane tomami kilkoma - mogę sobie układać życie z książkowym ludkiem i nie jestem zmuszana do zdradzania nowo poznanych przyjaciół (czy nowopoznanych? nigdy nie wiem, jak się pisze takie słowotwory, chłop zapewne się wypowie, chyba że nie będzie wiedział, ale przecież on wie WSZYSTKO ;)
Z oglądaniem filmów w moim wykonaniu jest nieco inaczej, nie wchodzę w przedstawiany.Przegląd fascynacji muzyczno-aktorskich oraz wzlotów, upadków i nadziei tym spowodowanych.
Tandetną muzyką specjalnie się nie skalałam, dość szybko wpadłam w szpony muzyki Depeche Mode, której można nie lubić, ale nie można o niej powiedzieć, że nie jest muzyką o światowym niemal znaczeniu. Na pewno o europejskim.
W DM wpadłam dość szybko po incydencie z Modern Talking, którego to zespołu piosenki śpiewałyśmy z koleżanką, siedząc nad wodą w wiślanej zatoczce i mocząc w niej nogi. W zatoczce rzecz jasna.
Używałyśmy domniemanej angielszczyzny, zasłyszanej jedynie i tak powtarzanej, ale zupełnie nie przeszkadzało nam to w wymienianiu się skrzętnie zapisanymi tekstami.
Płytę Modern Talking przysłał mi z Niemiec tatko,.

music is one of the most important things in life. - Onet.pl Blog

2 komentarze

19 lipca 2010
Rozdział 1.
Witam. :) Jestem Marta.
To opowiadanie o Tokio Hotel, głównie o Tomie.
Omal nie upadła na ziemię. Czy to w ogóle możliwe?
- Oh my God. I am so sorry. I must have taken the wrong key. I didn’t mean to, honestly! Now you probably think I’m some kind of psycho… Damn, I should stop talking. Just… I’ve always dreamt to meet ya. Never mind… I’m gone now. – wyrzuciła z siebie potok słów i ukryła twarz w dłoniach. Chciała zapaść się pod ziemię, nie miała nawet teraz siły wyjść z pokoju.
- Wow, you speak a lot. But you can stay if you want to..

Placówka postępu - Onet.pl Blog

Próbuje tego ukryć. Podkład stanowi głównie mówione a-a-a-a-a-a-a. Melodia jest tak tylko trochę. Tekst się nie rymuje i nie jest o miłości. Całość trwa ponad osiem minut. Ale jakimś cudem piosenka stała się hitem w Wielkiej Brytanii. Ostrzeżenie dla pretensjonalnych intelektualistów - nieznajomość tego utworu odbiera wam prawo do mówienia o Jimie Jarmuschu "Jim".

Tom Tom Club - Genius of Love: Kolejna dziwna piosenka z początku Złotej Dekady. Za projekt Tom Tom Club odpowiedzialna jest głównie Tina Weymouth, basistka Talking Heads. Podkład utworu należy do najczęściej samplowanych w historii - korzystali z niego zarówno wielki pionier hip-hopu Grandmaster Flash jak i pionierka wielkiego tit-popu Mariah Carey.  Tak jak w poprzednim utworze, tekst jest niejasny, ale chyba udany. A już na pewno udany jest rym: "We went insane when we took cocaine". Pretensjonalni intelektualiści mogą czerpać.

Odczytamy co w was tkwi...

Jaki dotychczas rozpatrywałam. Przyznam, że zaczęłam czytać z zaciekawieniem, choć szybko zaświeciła mi w oczy nieprzyjemna prawda o Tobie i o tym, co tworzysz. Otóż za wyjątkiem wątku Louise’a i listu oraz dziennika matki przeznaczonego dla Thabity tak naprawdę nic już nie jest w tym opowiadaniu Twoje. Spójrz na powyższe streszczenie. To jedna wielka parafraza pierwszego tomu. Dialogi i fabuła ukradziona od pani Rowling, reszta przerobiona w ten sposób, by to Thabita (za dużo „Strasznego Filmu” się naoglądałaś) stała się częścią przygód trio. To Maryśka Złodziejka, najgorszy i najbardziej spaczony typ Mary, jaki kiedykolwiek widziały moje oczy, a widziały już niejedno. Wszyscy już wiemy, że posiadasz pierwszy (zapewne mocno już.„jechać”, wątki są pogmatwane, często całkowicie nielogiczne, a wymyślone przez ciebie sytuacje nie śmieszą. Podczas przeglądania archiwum uśmiechnęłam się trzy razy. Co mi się podobało? Nic istotnego. Powitanie Slytherinu (Ave Slytherin), hasło do wieży Gryffindoru (morlinki) i wypowiedź McGonagall:
„-Czy masz coś do mnie Rickman?! Fikasz?! Are you talking to me???? – Wykrzyknęła profesor twardą angielszczyzną, zrywając się z krzesła”. Wszystko inne czytałam bez zbytniego zainteresowania. Zauważyłam też, że w większości komentują Cię znajome, zapewne utożsamiające się z bohaterkami. Całkiem obiektywna osoba nie widzi w tym, co piszesz nic szczególnego. W dodatku nie zamieszczasz notek od sierpnia 2006 i.