O czym chcesz poczytać na blogach?

Talerzyki

moje grzybowisko

Talerzyk szkarłatny rośnie na uschłych gałązkach wierzby łozy, inaczej wierzby szarej. Pojawia się od sierpnia do jesieni. Dziś znalazłam ją w miejscu, gdzie pierwszy raz odnotowałam jej występowanie w 2009 r.

Owocniki talerzyka szkarłatnego były zaschnięte, ale dały się rozpoznać do gatunku po pewnych charakterystycznych cechach makro, do których należy znany mi ich wygląd po zaschnięciu, a także wyraźny odcień szkarłatny zaschniętych owocniczków. Grzybki te,  gdy zaschnięte, nie są nadzwyczajnie dekoracyjne, ale czy my uschnięci wyglądalibyśmy atrakcyjnie?

Pokażę przykładowe dziś znalezione grzybki, a jak przeszukam zdjęcia z poprzednich lat, to pokażę talerzyki szkarłatne wcześniej znajdowane w tym miejscu

zarośla Salix cinerea, w których szukałam Cytidia salicina

Cytidia salicina - kategoria E na Czerwonej Liście

Cytidia salicina - kategoria E na Czerwonej Liście

Cytidia salicina - kategoria E na Czerwonej.

maciejjek.blog


fakt że kelner coś przeżył
wuj w Sandomierzu wyleczył nieżyt
talerzyk leżał i leży

z niejasnych przyczyn zajmuję się niczym
przestrzeń dzielę widelcem
po każdej stronie drżą moje dłonie
po lewej drży moje serce
taka jednostka jak może sprostać
wszystkim i niczemu więcej
coś chciałbym może jest mi niedobrze
talerzyk leży tu jeszcze

jestem Polakiem mam na to papier
i cały system zachowań
byłem miejscowy ale chwilowo
bo urząd mnie stąd wymeldował
mam to głęboko kłuje mnie w oku
i drażni mnie otoczenie
ludzie za oknem mogą mnie cmoknąć
talerzyk leci na ziemię


Tagi: adam nowak, talerzyk

skomentuj (0)









W

2009-03-06 23:00:15

Siadam i myślę, że jestem.
Poza.

Ale grunt twardy nieznośnie
banalny i szorstki.
Żaden okrągły - kanciasty.

Nie daje o sobie zapomnieć.
Śmierdzi, uwiera, gniecie, przygniata
drażni i wkurwia.
Co sekundę.
Co kroplę czerwoną ciemno
kap, kap, kap.



Tagi: życie,.

Kocie podwórko

11:32, joannagrabowska_net , Kto podzieli się ze mną domem?
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 06 czerwca 2011
Futrzaki z Monte Urgull

Rozpisywać się nie będę, bo opisałam je wczoraj, ale pokażę je na obrazkach. Zabawne są :)

To jedna z kotek karmiących

A tu furiopodobny budrys, który pognał od jedzenia młodego

I znowu jedna z kotek. Ona początkowo także podbiegała do talerzyka i uciekała, jak tylko chwyciła parę grzechotek. Potem jednak osmieliła się i oswoiła z naszym widokiem i już spokojnie zajadała. Nie była zainteresowana wodą, którą postawiłyśmy w pobliżu

A to młody gamoń przepędzany przez Budrysa (chyba kocurowi damy takie imię). Czaił się i kręcił, ale nie odważył się przysiąść nawet przy wolnym talerzu z karmą. Bidulek

A tu Budrys z kotką. W pewnym momencie jadła z nim już z jednego talerzyka

A biedny Gamoń tylko patrzył

A tu z Budrysem wiszą nad miskami obie kotki, które wypatrzyliśmy. Kocur.

[FFTH] Someone In Me - Onet.pl Blog

*

Słyszał, jak Kate przewróciła się na kanapie na drugi bok; od kilku dni spała sama, odganiając go od siebie. Jeszcze przed jej przyjazdem udało mu się zorganizować naturalne mięso, tak trudno dostępne w tych czasach, ale dziewczyna nie chciała przełknąć ani kawałka – swój protest i uczucie, jakie łączyło ją z Billem wyrażała teraz poprzez głodówkę. Choćby błagał, prosił i klęczał przy jej sofie, blondynka tylko wzruszała ramionami, odpychając talerze i miski, bez względu na to, co było na nich podane.

    Tego dnia, gdy Czarnowłosy zszedł na dół, by pomóc im w rozwiązaniu zagadki, chciała jeszcze rozmawiać; mnóstwo mówiła o swoich uczuciach, o ranach, jakie zadał jej chłodnym spojrzeniem, a potem zupełnie ucichła, jakby wyczerpał się jej zasób słów. Tamtego wieczora jeszcze zasnęła zamknięta w jego ramionach, z twarzą mokrą od łez, ale nigdy więcej nie dopuściła go do siebie tak blisko – tamtego wieczora po raz ostatni się odezwała, by później.

niczyjaukochana.blog

2004-05-23 12:33:31

"Mokra od łez sukienka niebieska
Zmęczone myśli ciągłym duszy łkaniem
Delikatna sieć ze złudzeń utkana
Pokryta jak rosą marzeń kroplami

Czy wiesz, że jesteś tutaj nielegalnie?
Pomyłką był bilet twój na Ziemię
Jeszcze wczoraj wierzyłam, że życie jest tobą
Dziś wiem, że to ja, tylko zwykła ja

Czasem głos mi mówi, że istnieje światło
Które promieniuje z głębi ludzkich serc
Chciałabym wiedzieć zanim gwiazdy zasną
Czy istnieje ktoś szczęśliwszy niż ja"

skomentuj (0)

Raz Dwa Trzy - Talerzyk 2004-05-25 22:16:51


kwitnę w kawiarni samotny jak jamnik
patrzę na przejście dla pieszych
a po ulicach idą aż słychać
ludzie bo muszą w coś wierzyć
biegną z mozołem nogi pod stołem
na stole leży talerzyk
ktoś nie przystanął nic się nie stało
talerzyk leżał i leży
w kawiarni za szybą puchnę jak ryba
albo jak anioł w pacierzu
bawię się nożem jest coraz gorzej
lub jeszcze bardziej pod wieczór
mógłbym się upić ale mam w dupie
fakt że kelner coś przeżył
wuj w Sandomierzu wyleczył nieżyt
talerzyk leżał i leży
z niejasnych przyczyn.

kein-schlechter-mensch blog

Z mojej obserwacji w pracy wynika, że wymienione powyżej sytuacja bawią nasze dzieciaki nie tylko na ekranie, ale niestety jeszcze bardziej w realu...

skomentuj (5)


2005-01-19 14:16:26

:)

Chcecie zobaczyć zdjęcia z wesela?
To znaczy ja byłam tylko fotografem :)
tutaj

skomentuj (50)

2005-01-20 17:41:10

F-R-D

Ale zlewa była w poniedziałek. No bo w ogóle to w niedzielę i poniedziałek pomagałam znajomym siostrom przy uroczystości - podawałam do stołu, zmywałam itp.
No i w poniedziałek jakoś tak po obiedzie wrzuciłam se 2 kawałki ciasta na talerz i zabrałam do kuchenki bo miałam chwilę na zjedzenie go, zjadłam pól kawałka i biegłam po wodę mineralną do sklepu bo zabrakło. Wracam, szukam swojego ciasta - nie ma, już ktoś z gości umył nawet mój talerzyk. No nic, wzięłam se inny, uśmialiśmy się z tego.
Wieczorem siostra, której pomagałam, musiała gdzieś wyjść i przed wyjściem mówi, że mam zjeść kolację z gośćmi. No dobra, dopóki było trochę luzu przy stole, siadłam, wrzuciłam se herbatę do szklanki, wsypałam cukier, wzięłam dwie kromki bułki i szukam masła. W tym momencie dzwonek do drzwi więc poleciałam. Wracam, a tu ktoś z gości sobie już miesza moją herbatę. No nic, poszłam do kuchenki.

:: i've found a way... i've found a way... a way to make you smile blog ::

Udała się na kolację do portugalskiej knajpy, ja odmówiłam, dieta wymaga.
Padająca z nóg na schodach dowlokłam się jakoś na trzecie piętro, by odkryć, że Chinka zaciekle forsuje zasadę mycia tylko i wyłącznie swoich naczyń. Bo widzicie, mamy tygodniowy podział obowiązków porządkowych, moje wspaniałe współlokatorki zrobiły nawet listę (do czerwca włącznie), co która w danym tygodniu sprząta. Szczęśliwa, że tym razem przypadł mi dzień lenistwa wracałam spodziewając się błyszczącej kuchni i łazienki. Łazienka brudna jest do tej pory – Xana ostatnimi czasy obija się niemiłosiernie – za to kuchnia może i błyszczała, błyszczały również moje 3 brudne talerzyki w zlewie. Ja rozumiem, że nie wszyscy lubią zmywanie, nikogo nie zmuszam. Tyle tylko, że ja generalnie co i rusz myję po wszystkich, bo nie chce mi się jednego noża czy jednej szklanki zostawiać niczym wyrzut sumienia. I szlak mnie trafia kiedy w błyszczącej kuchni, gdzie wyczyszczone zostały nawet drzwi lodówki, ktoś zostawia 3 talerzyki, bo nie on na nich jadł i nie będzie się przepracowywać, bo zmywanie jest w końcu niezdrowe dla skóry. Ale nic to. Nic nie powiedziałam, zmyłam 3 talerzyki, zjadłam moje dwa jajka i marchewkę i oddałam się relaksującej lekturze.
Przed północą jakoś alarmujący sms od P. postawił mnie na nogi i kazał „as soon as possible”.