O czym chcesz poczytać na blogach?

Tae bo

Historia z życia. Historia Haley. - Onet.pl Blog

To, usiadła koło blondynki.

-Słucham?! – Dziewczyna uniosła zapłakane oczy na nią. Przestraszyła się.

Przypomniała sobie swoją reakcję, na jej stwierdzenie. Identycznie.

-Mówię, że mam taki sam problem jak ty. Jestem anorektyczką.

Nie były to słowa proste. Jeszcze nigdy nie przyznała się przed sobą, albo nawet kimś innym, że jest chora. Kryła to w sobie. Próbowała zatuszować. Ale, po co?

-Te słowa bolą, prawda? –Z oczu blondynki potoczyły się następne słone krople.

-Tak, bolą. Ale, wiesz, co? Jeszcze gorzej boli, gdy staramy się to przed sobą ukryć. Zatuszować, wymazać. A przecież życie, to płynąca rzeka. Swoje źródło zaczyna od naszych narodzin. Ciągle płynie, nie mogąc się.

W ciemność patrząc, ulatniam się.

Na niego na pewno. Nawet teraz, po śmierci bym tego nie zrobiła. Ale muszę przyznać, że w wielu miejscach go nie doceniałam. Wiele można mu zarzucić, ale pan Lech Kaczyński był ogromnym patriotą. Działał dla dobra państwa i w jego imieniu. I chociażby za to należu mu się mój dozgonny szacunek.
Śmierć tak wielu osób nie musi być stratą. Zginęła m.in. pani Krystyna Bochenek, senator z mojego miasta. Wielokrotnie odwiedzałą moje stare gimnazjum i zrobiła dla Śląska dużo dobrego. Śmierć otworzyła mi oczy na te strony życia i polityki, których wcześniej nie dostrzegałam lub nie chciałam dostrzegać. Zobaczyłam jak my, ludzie, potrafimy się wszyscy nawzajem objąć i pocieszyć..

zousz.blog

Przedwczoraj z tym światem pożegnał się Kurt Vonnegut.
Ale zacznijmy od początku.
W zamierzchłych czasach, gdy uczęszczałem jeszcze do podstawówki, oprócz wmuszanych w nas lektur szkolnych czytałem jedynie książki których akcja rozgrywała się w świecie „Gwiezdnych Wojen”. No może nie tylko te, bo czytywałem jeszcze Tolkiena, i „Conany”, jak się jakiś nawinął. No i były jeszcze dinozaury. W liceum zdałem sobie sprawę, że poza granicami wykreślanymi przez ww. pozycje istnieje jeszcze inna literatura. Jakież to dziwne, prawda. Jedną z pierwszych książek reprezentujących tę „inną”.Podważa wartości współczesnego świata. Polemizuje z jego świętościami. To humanista pochylający się nad losem zwyczajnego człowieka w tym okrutnym świecie wojen i wszelakiej innej przemocy. Wytyka błędy władzy. Zastanawia się nad istnieniem i istotą Boga. Uwypukla absurdalność otaczającej nas rzeczywistości. I tak dalej...
A wszystko to uzupełnia humorem, czasami wisielczym, czasami balansującym na granicy dobrego smaku.
Oprócz strony merytorycznej, książki Vonneguta to także zabawa formą. Krótkie rozdziały, poszatkowane fragmenty tekstu, jego własne, jakże dziecinne, ale przy tym wyraziste rysunki...
Kurt.

umbra-spalona blog


*

skomentuj (0)

23:47:51 2005-02-26

umiłowani
z dziećmi Szelki jest ubaw po pachy. brykają gryzą szczekają swawolą.
chłopiec mojej siostry wzioł mnie dziśna piwo.ale nieważne. taa bo chiałam napisać, znaczy pożalić się że tu i ówdzie dochodzą do mnie szepty że chaotycznie piszę i znaków przestankowych nie używam. tak to prawda.i nie będę używać. czasem tylko kiedy będemiała na to ochote.


no dobrze

aha! tworzę pierścionki kolczyki i inną biżuterię.

saphir blog

Cynk

Lubię,gdy ktoś mi przesyła cynki(głuchacze,strzałeczki,sygnałki).Tylko, że strasznie nie chciałam dostać od pewnej osoby cynka.I niestety dostałam,stare wspomnienia odżyły i jush chciałam odesłać go,ale...I tu czas refleksji.Numer jego wykasowałam,ale poznałam go mimo wszystko.I jush zrobiło mi się tak jakoś...Niby radość,że nie zapomniał,jeszcze pamięta,a z drugiej strony żal za to co zrobił, jak po świńsku się zachował.Jak zdeptał tą nić przyjaźni,która się między nami narodziła.Jak po świńsku potraktował mnie...Eh,i po co wysyłał tefo cynka.Co chciał przez to osiągnąć??Znowu zrobił zamęt w moim.Ma skłonności owijanie niczego w bawełnę,wieć prosto z mostu powiedziałam,ze chce iść tylko z nią.No a ona chciała "wlepić" mi jeszcze swoją przyjaciółkę.Nie,no to już była przesada.Ja jej nie zabraniam się z innymi kontaktować,po prostu nic z tych rzeczy,ale ja chciałam wyjaśnić sobie co nie co...
Taa,bo jak zawsze na siebie wziełam całą winę.Ale tak jak do tanga trzeba dwojga tak i tutaj wina jest po dwóch stronach.Tylko,że ja próbowałam sobie wmówić,że jest inaczej.Że da się naprawić coś czego praktycznie nie było.
feministka 2004-03-20 19:15:02

Kto ma tego,co kocha,wszystkiego nie stracił.

[dzej-bieber] i see me through your eyes . - Onet.pl Blog

***
Weszliśmy na cmentarz. Wokoło było pełno ludzi, którzy albo siedzieli przy grobach, albo przynosili nowe kwiaty. Zawiał zimny wiatr. Przeszły mnie dreszcze. Nie lubiłam tu przychodzić. Jeszcze zaraz będzie ciemno.
- Obiecaj mi jedno - zwróciłam się do Justina.
- Tak ? - uśmiechnął się.
- Odprowadzisz mnie potem do domu ? - zrobiłam błagalne oczka.
- Jasne - spojrzał w prawo - To tam, nie ?
- No - westchnęłam.
***
- Alice! Alice, bo się spóźnisz do szkoły ! - mama wołała z dołu. Z niechęcią wygramoliłam się z łóżka. Ubrałam się TAK . Spakowałam się na poniedziałek i zeszłam na dół. Usiadłam na krześle.
- Będziemy mięli gościa - mama usiadła obok mnie. Jej promienna twarz, potrafiła każdego rozweselić.
- Kogo ? -.

The Old Green Day Story - Onet.pl Blog

Billie znowu zaczął ją całować, tym razem bardziej namiętnie i gwałtownie. Po chwili poczuł jak dziewczyna zaczyna majstrować przy jego spodniach. Popchnął ją na ścianę i pocałował w szyję. Dlaczego to tak długo trwało? Przeważnie nawet nie zaczynał gry wstępnej, a teraz... Teraz mu to nie przeszkadzało. Miał to gdzieś. Tak było mu dobrze i chciał, żeby tak zostało.

- Billie!? No daj spokój! Dlaczego nie doceniasz mojej twórczości? Nie tylko ty masz pozwolenie na pisanie piosenek!
- Miło tutaj - zmienił temat różowowłosy. - Powinniśmy tu częściej wpadać.
- Taa. Bo nie wymagają dowodu. Szkoda tylko, że jesteśmy na Florydzie - parsknął Mike. - Hej, Tre,.