O czym chcesz poczytać na blogach?

Tabletki antykoncepcyjne

amelcia81 JESTEM MAMĄ

Tego właśnie chcemy. Tak więc w naszym przypadku nie była to wpadka. Ja mam 24 lata (odmładzam się trochę :) wykorzystuję fakt, że urodziłam się w listopadzie, ale przyjmijmy, że mam 24 lata w porywach do 25-u), mój Krzyś ma 28. Doszliśmy do wniosku, że skoro mamy w miarę ustabilizowaną sytuację to możemy...postarać się o potomka :). Ja przez niemal 6 lat stosowałam tabletki antykoncepcyjne, odstawiłam je w listopadzie zeszłego roku. Pewnie niektórzy by spytali czy nie miałam obaw przed zajściem w ciążę po odstawieniu tabletek. Otóż obawy zawsze są, a przede wszystkim przed tym co nieznane. Tak, bałam się, że faszerowanie się przez prawie 6 lat tabletkami mogłoby źle wpłynąć na ciążę, dziecko, tak więc odczekaliśmy parę.

Sen jest marzeniem...marzenie, istnieniem... - Onet.pl Blog

Morderstwem."
I tutaj na całej rozciągłości się zgadzam i nikt ani nic mnie nie przekona, że aborcja jest dobra. Owszem mogę zastanowić się w przypadku, gdy ma to być dziecko pochodzące z gwałtu ale tu musiałabym się zastanowić.
Ale sa przeciez metody pozwalające uniknąć niechcianej ciąży i jak dobrze się domyślasz drogi czytelniku takimi właśnie metodam ijest antykoncepcja, która zdaniem Kościoła również jest grzechem. Tak, nie pomyliłam się. Przekazuje to, czego się dowiedziałam dzisiaj na lekcji i wertując parę stron internetowych.
No ok. Tu pojawia się kwestia tabletek antykoncepcyjnych. Bo tych jest kilka...hmm... odmian? Po pierwsze mamy tabletki wczesno- i późnoporonne. Tak dla mnie jest to jawne przyczynianie się do śmierci nienarodzonego dziecka, a nazywając to inaczej do aborcji.
Są jednak jeszcze tabletki, które regulują niektóre nieprawidłowości, zmniejszają ból i ułatwiają, jakby nie patrzeć, życie dziewczynie i również te tabletki, a raczej przyjmowanie ich jest grzechem. Proszę bardzo o.

Kocham moje życie odkąd Ciebie mam córeczko.. - Onet.pl Blog

Itp. Jakoś tak od trzech dni jest mi bardzo słabo. No wczoraj to myślałam że zemdleję. A więc albo to jest przez to, że przez ostatnie dni wypijałam po dwa energy drinki dziennie, albo atakuje mnie anemia, tymbardziej że od porodu bardzo mało jem a to już miesiąc minął. Codziennie zjadam tylko jeden porządny posiłek, bo na więcej nie mam ochoty. Zresztą powinnam dalej brać te tabletki (żelazo), które brałam w ostatnim mies ciąży. Wybrałam ich może ze trzy opakowania, zostały kolejne trzy i miałam przyjść po następne. A ja odkąd wylądowałam w szpitalu przed porodem przestałam je brać. A przed wyjściem do domu jak mi robili badanie krwi, to hemoglobina była jakoś 11 z kawałkiem i jak zapytałam lekarki czy nadal mam brać te tabletki, to.Jak rozmawiałam z położnymi, to mówiły, że na koperek jest za wcześnie (??!!) i że lepiej przepoić 20-30ml przegotowanej letniej wody.  Tak, tylko że moje Słoneczko ma gdzieś wodę i nie chce jej pić. Zresztą jak na koperkowej pisze, że od pierwszego tyg. życia no to mogę podawać. I tak nie daję jej tego zbyt często, więc jest ok.

Miałam wybrać się po tabletki antykoncepcyjne, ale jakoś nie mogę się zebrać, pomimo że przychodnię mam pod nosem. I tak narazie nie w głowie mi "te" sprawy.
Co do spraw połogowych, to szwy po zszyciu nacięcia już dawno się rozpuściły i wszystko ładnie się zagoiło.. Pozostał tylko ból kości ogonowej co mnie trochę martwi. Nie jest już na szczęście taki silny jak zaraz po porodzie (wtedy nie mogłam.

pierwsza żona - a woman's right to shoes

Kiedy to zasypialam gdzie popadnie i nik mi nic nie mowil i nikt mi na glowe nie wlazil.
no ale co.
maluje szafke na fioletowo. w srodku w sensie. mam taki maly waleczek i jade.
i tak se machnelam na trawe tym fioletem i zapragnelam miec filoletowa trawe i fioletowa na tym krowe milki.

i zastanawiam sie w sumie nad jednym. czy czasami znowu te cholerne tabletki antykoncepcyjne nie szastaja moimi hormonami.
czy one po prostu moze zbyt dzialaja na mnie depresyjne te tabletki tak jak kiedys. i sie zastanawiam czy ich jednak nie wywalic. tzn nie zmienic na te co zawsze. ale oczywiscie tych mam jeszcze 3 opakowania.
kurna no bo nie ma . no nie ma zadnej metody ktora by mi odpowiadala.
nie wiem, brokatu z hormonami, wina.

Centymetrze szorowac wacikiem ze zmywaczem do paznokci. bo tym jedynie wosk zchodzi. potem jeszcze tylko przelecialam wszystko cifem i juz po 6h woskownica nadaje sie powiedzmy do uzytku.

ide budzic dzieci.

i jest lato. a latem tesknie.
tesknie za soba, ktora powinna byc w londynie i pracowac przy pokazach.
(nie zwracajcie na mnie uwagi, sponsorem notki sa tabletki yasminum, jebane ).

skomentuj (65)

2007-06-14 21:55:39

chejsing the girl

napisla bym cos naprawde ale teraz dla odmiany mnie leb napierdala.

no przeciez ze oszaleje.
i w dodatku moj maz wrocil z delegacji.
a dzis.

marabut blog

Jak? więc bolą nerki. czuję się jak stara babcia która nie może się schylać. jak znalazłam odpowiednią mniej lub więcej pozycję to już się nie ruszam. i oby nie kaszleć, bekać, wzdychać, oddychać zbyt głęboko.]
oczywiście tuż przed sesją trza zmieniać pracę i miejsce zamieszkania. nie? no pewnie.
'krąg' scared the shit outta me. w trakcie filmu Q wziął 3 tabletki na uspokojenie. pierwszej nocy bałam się zasnąć, przez tydzień bałam się wyłączonych telewizorów. bałam się że zaraz się sam włączy i pojawi się na ekranie studnia, z której wyłoni się dziewczynka. horror. simply horrific.

moby '18'

marabut 2003-01-04 12:23:04
skomentuj (0)


brak akcji = chwila słabości
dobra.Łapińskiemu.
czy polskie społeczeństwo nie jest po części winne? 58% w ogóle nie interesuje się polityką, więc taki dupek Miller może sobie pomyśleć, że jak robi roszadę w rządzie nie usuwając Łapińskiego ze stanowiska, to może nikt tego nie zauważy? czy jak? luxusowe peugeoty kupuje a szpitale bankrutują, gdzieś pojawiło się takie zdanie.
a aż 4 preparaty antykoncepcyjne mają być refundowane, kiedy brakuje leków ratujących życie a poza tym 'tabletki antykoncepcyjne nie są lekami, bo ciąża nie jest chorobą', jak zauważyła pani z Forum Kobiet Polskich, zresztą zaledwie 18% aktywnych sexualnie kobiet używa tabeletek antykoncepcyjnych.

poza tym Maurice Gibb nie żyje. poza tym ktoś się w końcu skapnął, że Varius Manx.