O czym chcesz poczytać na blogach?

Szopen

~ To live, and not to breathe... ~ // sweet-children.mylog.pl

Razem z Batonem realizował swój pomysł o napluciu do kieszeni w kurtce Jasona, wtedy gdy on był narąbny i leżał w starej szafie, przez cały czas powtarzając : '' Fiijooona, wróć. Chce mi się jebać. '' Tre z BeJotem grali w kółko i krzyżyk na białej koszuli nieprzytomnego Mike'a.
- Schlał się jak świnia. - skomentował BJ.
- Ale świnie były dinozaurami, i wyginęły, pozatym skąd wiadomo że świnie były schlane. - Tre przechodził drugą fazę swojego najebania, mianowicie filozoficzne myślenie, a że nigdy nie myślał to jak większość alkoholików pieprzył od rzeczy.
- Pierdolenie o szopenie. - powiedział Parówa. - Fjonaaa, wróć.
- Szopen też był dinozaurem? - zapytał Baton.
- Szopen był głąbem. - powiedział truskawa.
- Szopen był człowiekiem, pacanie, nie gołębiem. - powiedział Tre. Tylko BJ siedział w milczeniu...
- Szopen był głupim dinozaurem który był muzykiem, jak my. - nagle go oświeciło. Wszyscy na to oświecenie BJ'a zareagowali zbiorowym zemdleniem i zaśnięciem.
- Kurna, późno już... a tych idiotów jeszcze nie ma. - skomentowała Zephyr, która mimo tego że wiedziała o tym że chłopcy będą chlać denerowała się o Batona. Dziewczyny.

maneater ;-)

RODŁA JESTES A NIE NA BRAMIE!!!";-) ) i potem, po podrozy tramwajos,metros numeros 69 z amigos odszukalismy Efkę ,ktora glosno wolalam ;P jakos dalam rade i znalezlismy sie w Sławku(dzieki za pomoc Max w tym,zebym dotarla tam cala i zdrowa;) )niestety ktos mi obrzygal kurtke(Moj tata:"ooo...co to ?ktos Ci narzygal na rekaw?"a ja udawalam ze wszystko po koncercie w jak najwiekszym porzadku;-) )okazalo sie potem ze Maxowi tez,wiec szatnia byla trefna,lejemy ich..moze ktos jeszcze ma obrzygana kurtke-sprawdzcie :) jakis pirat chcial nas lać, ale potem dostal pod scena w twarz,co za pech jaka strata..;) w srodku spotkalismy jeszcze Szopena,Madzie K, Basie,Asie,Ści i nie wiem kogo jeszcze ale duzo znajomych sie przewinelo;-)spalam sobie troche na pufie pod schodami bo sie zmeczylam, zabili mnie w pogo jak szukalam mojego telefonu,ktory mial Max razem z moim calym dobytkiem(dziwne ze on jeszcze dziala,bo chyba troche lataliscie w pogo;) ale wszystko wrocilo do mnie w stanie nienaruszonym,tylko zostala pobrana oplata celna w postaci gumy orbit dla dzieci:D Max-straznik texasu ;)) ale im bardziej mnie tam zabijali tym bardziej tam chcodzilam zeby mnie zabijali ;-) skonczylo sie tak,ze moja bluzka rozciagnela sie do nienormalnych rozmiarow,wiec musialam ja spiac agrafka,.

::EDDIE OWNLOG::

Powróciły do jego podświadomości. Jeżeli odbywał się sąd ostateczny, na co wyglądało, to wyrok zapadł na jego korzyść. „Będziesz młodszy!” — triumfalnie zaszeleściło w jego mózgu.


22.02.2010 :: 10:30
Komentuj (0)


Anty-wiersz o początkującym poecie


wersy brzmiące jak łomot cepa
rymy parzystokopytne
rodzi się w boleściach poeta
jeszcze nie czujący rytmu
ale już z błyskiem w oku
zdradzającym bliskość muz

nawet papier toaletowy wie
że trzeba się rozwijać



24.02.2010 :: 08:00
Komentuj (0)


Szopen w literaturze


      Sobota, 27 lutego, Izba Pamięci GBP w Tuszowie Narodowym. Odbywa się biesiada literacka „Szopen w literaturze”. Interesujący zestaw tekstów poetyckich o Szopenie w wykonaniu Stacha Ożoga. Podobnie jak inni obecni przysłuchuję się z prawdziwą przyjemnością jego godzinnemu występowi. Mistrzostwo słowa, mistrzostwo prezentacji. W wyborze głównie autorzy z XIX wieku. Przeważa trzynastozgłoskowiec.

27.02.2010 :: 19:03
Komentuj (0)


 

Moje życie i jego koleje... - Onet.pl Blog

7 No nie wierzę...! ;D

13 stycznia 2007
III POSM - Dla Każdego Coś Miłego cz. II

Hmmm... po dłuugim czasie przyszła kolej aby opisać drugą część wspaniałej III POSM. A więc do dzieła:D!!!

Adrian L. zw.Szopen, Szop - Szopen jest strasznie zakręcony ale w jak najbardziej pozytywnym sensie. W I klasie uwielbiał się spóźniać ( jak tylko ok. 8:15 słyszało się pukanie do drzwi od razu wiadomo było, kto zaraz wkroczy do klasy). Jest bardzo spokojny, cichy. Uwielbia zapominać, chociaż od paru miesięcy pełni funkcję naszego skarbnika i jak na bycie skarbnikiem III POSM to jest niezły:D ( sama pełniłam tą funkcje - nie polecam! :P). Szopen to niezły historyk i fajny chłopak;)

Sylwia M. zw. Syma, Syl - Sylwia to świetna, uśmiechnięta dziewczyna z którą nie da sie nudzić. Lubimy sobie poważnie gadać siedząc na oknie za aulą -.

reniferowa blog


procesja

dzisiaj musialam sie zerwac z lozka przed 9 bo musialam isc na procesje...poszlismy najpierw do kosciola serca jezusowego czy jakos tak. tam sobie troche pospiewalam i innym kolo mnie troche uszy zwiedly ;P pozniej była procesja do katedry...tak odbya się bardzo „interesujaca” msza. Pozniej podpiss.... i ... domcio ;]

urodzinki Angeliki

fajnie ale teraz to trche za pozno na opowiadanie ;] zygownik bueheheh ;] max oczywiście musial pokazac dupe...heh ;] taaaa kisiel z mateuszem tanczyli kapoejre (ejjj bija się ;])...oczywiście Sokolnica dla mnie wygrala beuehhe dialog:
szopen: Bartus wiesz co będzie za 4 miesiace??
Bartus: nie wiem
Szopen: no pomysl....
Sokolnica: twoja pierwsza erekcja??!!
Buahahaha oczywiście to trzeba by było zobaczyc na zywo bo takl to to smieszne nie jest ;]

Dni otwarte LO5
Taaaa to było cos ;] polazlam na dwie pierwsze lekcje mojej ulubionej klasy z lo5 a mianowicie klasy 1c ;] pisalam na polskim jakis test z czyta ze zrowumieniem...ciekawe jak mi poszlo hmmmmmmmmm :P tekst sochy: „no najlepiej będzie jak kobieta odda prace i będzie: kolezanka oli 5, reszta...............2” ehehe ale to ejst niestety niemozliwe ;]

...JeSteM gWiazdĄ, LuDzi FaNtaZją, wYzwaLaM zAzdrOść...






2004-02-16 20:36:13 >> ...::BeZ tEmAcIoŁkUu::...




NiO wiĘc HeJkA ! niE kCe mI sIeM niĆ rObiĆ... NaFfeT piSaĆ teJ nOtKi... PiSe jĄ tYlKo z PsYmUsU... WiEC znaJąC żYciE nIe bĘdzIe zByT zAcIeKaFfA... =( rANio WstAŁaM i NiE mOgŁAM nOrMaLnIe mÓwiĆ... (wSpoMiNaŁaM juSh W poPsEdNieJ nOciE żE jEsTeM pSeZięBioNA )... NiO tO pOsŁaM dO lEkaRzA... i mAm JaKomŚ iNfeKcJE... i CzA sIeDzieĆ w DoMeCkU... WiEcIE jAk Mi NuDnIiOoo ?! NieMa cIo rObiĆ... w Tv NiC fAJnegO nie Ma... A KoMpA zNaM juSH pRaWiE nA wYLoT... a PseCiEsH uCyĆ sIEm NiE bĘdE... W pSyChOdNiU sPoTkaŁaM KoMaRkA i SZoPeNa... =) kOmAR mA zŁaMaNĄ noGĘ , A SzOpEn RęKe... FajOwO niEEEEEEeee ? PoTeM psySedŁ dO mNiE mAtEuSH i ToMeK... FiLtRoWaLi nA NeCiE Z jAkImIś PaNiEnkAmi a Ja TyLko pOlEwaŁam... HeH... WiEcIe ZaMaWiAm SioBiE BaNeReK tYLko JeSCe nIeFfIeM jAkI... HmmM... =)NiEffIEm cIo MAM jEscE nApisaC... ChYbA lEpieJ bĘdZiE jA juSh sIoBiE pÓjDeM ... jAk MyŚlIcIE ??!! HehE... nIo tO taK pOzDrO dLA WsYskicH zNaJoMyCH... (cMoOkK) :-* i jAk ZaWsZE nErKi !
skomentuj (3) tAk MaLUtKo ?! :((




2004-02-18 10:32:16 >> ...NiE pO tO uMiErAmY, aBy pYŁeM zOsTaĆ...!




SiEmAnEcKo !!! wCoRaJ.

Czasem każdy dzień przynosi lęk... - Onet.pl Blog

Win

See you
I see you falling away
I see you...you
Killing me softly
I see you...you falling away I see you...you

Don't take what's in front of me, open eyes can see I have everything
Tell you don't take what's in front of me, tell you don't take what's in me

Lie, which one lied?
When I feel it come a way, way that's why I try...lie

I see you coming my way
dreams may fall more everyday
I see you looking my way

And I've tried just to separate dreams from reality watch to satisfy this wanting,
Try to stay righteous, try to stay sober, but then, I can't win

And I know you, and I know you, and I know you...
Lie



09 marca 2008
pierdolenie o szopenie