O czym chcesz poczytać na blogach?

Szlafrok

It's just us now...



Korytarz był naprawdę strasznym miejscem, ale ekscytującym. Aż adrenalina podskakiwała na samą myśl ucieczki przed Filchem albo jakimś czającym się nauczycielem, nie wspominając już o Pani Norris.
Nie miałam jakiegokolwiek celu wstawać z bezpiecznego łóżka, z sypialni i wychodzić sobie z pokoju wspólnego Ślizgonów. Tak dokładniej to jedynym co mnie przeraziło dotychczas był ten głos, który usłyszałam, zanim wyszłam. No bo kto mądry nie spał by teraz i siedział w saloniku Slytherinu? Znaczy się, ja nie śpię, ale tam nie jestem, więc mogę ustalić, że jestem półmózgiem. W każdym bądź razie…
Poprawiłam czarny szlafrok i otuliłam się nim szczelniej. W nocy korytarze Hogwartu były jeszcze zimniejsze, niż w dzień. Lecz mi to nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie: jeszcze bardziej sprawiało wrażenie, że cała atmosfera jest przesiąknięta tajemniczością.
Szelest moich dużych puchatych kapci, wydawał się, w tej głuchej ciszy, waleniem w dzwon na Boże Narodzenie. Oglądałam się na obrazy, które drzemały w swoich ramach, a naprawdę nieliczne posyłały mi groźne spojrzenie, łypiąc na mnie spode łba. Jednak nic nie powiedziały i, szczerze mówiąc, byłam im przez to bardzo wdzięczna.
W końcu szeregi malowideł, pędzli wprawnych malarzy, ustąpiły miejsca nagim.

Temari i Shikamaru story - Onet.pl Blog

Naruto. Rozbywała się rozmowa nazwana ''planem''.

-Dobra, dobra wytłumacz Naruto o co chodzi.-odezwał się Shikamaru z lekkim ździwieniem ,bo dom blondyna był czysty.

-Słuchajcie chłopaki! Przypadkowo od Hinaty dowiedziałaem się ,ze nasze dziewczyny...-nagle mu przerwano.

-Ale ja jeszcze nie chodze z Ino.-odparł Kiba a jego pies zaszczekał. Akamaru nie był już mały wręcz przeciwnie.

-Ok, ok nie ważne słuchajcie.-zaczął znowu Naruciak.-Robią sobie piżamową imprezę.

-Fajnie i co?-zapytał Neji.

-No będziemy je podglądać będą miały od Hinatki, szlafroki takie suuuuuuuuuper.-dodał Naruto.

-Ahhhh.-odezwał się Sai.

-Wyobrażam to sobie.-odparł Shikamaru.

-Czyli spotykamy się tak cichutko pod domem Hinaty o?-zapytał teraz sam siebie niebiesko-oki.

-o 20 ?-zapytał teraz Neji.

-Ohh tak!-krzyknął chłopak Hinaty.

 

Temari była już pod bramką domu Hinaty. Weszła ostrożne. Zobaczyła światlo a w nim sylwetka Hinaty jeszcze kogoś. Ale teraz zadzwoniła nie zastanawiając się dłużej. Drzwi się otworzyły.

-Wejdź Temari!-usłyszała teraz szczęśliwy głos.

wmajtkach

    Ślubna bokserki brazyliany brubeck calvin klein ciążowe conturelle cubus dim donna do pasa duże rozmiary elite ewa bień fitness foto jednorazowe poporodowe kabaretki kinga lycra majtki mardo marilyn mat milena modelujące triumph nylonowe orsay push up samonośnie stringi tanga topshop triumph uciskowe usztywniane vena wiązane w księżyce w kwiaty wymiary z kokardkami z satyny
  • Pages

    • W majtkach
  • Archives

    • October 2011
    • September 2011
    • June 2011

this-is-war blog

          Jared, ubierz się.- szepnęłam śmiejąc się cicho.- Ja wiem, że masz bardzo seksowny tyłek, ale...

-          Tylko tyłek?- zapytał odwracając się z uśmiechem.

-          Nie prowokuj.- odpowiedziałam wstając z łóżka i zabierając pościel z podłogi.- Bo to się jeszcze źle skończy.

-          Poleż jeszcze w nim. Założę tylko szlafrok, nakarmię Alanę i wracam do ciebie.