O czym chcesz poczytać na blogach?

Szczury

no bo w koncu jestem genialna...

WALENTYNKĄ!!


OLU SŁONKO MOJE!! SPĘDŹ NAJLEPSZE ŚWIETO W ŻYCIU. PATRYK SIĘ POSTARAŁ WIĘC KORZYSTAJ MIMO, ŻE TWOJE SIĘTO NIE BEDZIE SWIETEM NAPALONYCH ZBOCZEŃCÓW HEHE...KOCHAM CIĘ I PACIO RÓWNIEŻ WIĘC KORZYSTAJ Z DANEGO CI CZASU I KOCHAJ KOCHAJ KOCHAJ KOCHAJ...ZAWSZE


NO I ŻYCZENIA DLA MEGO BEJBE...
OBY TEN POCZĄTEK ZWIASTOWAŁ COŚ NADZWYCZAJNEGO!!!


to wszytkie życzenia dla całego Dream Teamu...i mojego (łos) kotka...hehe ide spać teraz na prawde papapa
2003-02-14 00:15:45 skomentuj


juz mnie wkurwia
wiem ze mialam byc szczesliwa itd ale juz mnie wkurwia jeju!!!!!!! sam sie w leb walnij wrrrrrrr za pol godziny sie z nim spotykam to go opieprze wrrrr jestem zle cos mi mowi ze ten zwiazek nie potrwa dlugo.....no nic bywa heh
gosia

2003-02-14 17:07:48 skomentuj

...no dobra moze juz mnie tak nie wkurwia

..rzeczywiscie wczoraj bylo ..milo ogladalismy fiulnik gadalismy i mnie nie wkurzal i co najwazniejsze przeprosil no i wybaczone hehe
mimo ze jest naprawde fajnie jakos nie przywiazuje do tego hmm "zwiazku" takiej wagi jak do mariusza swoja droga moglby zadzwonic do mnie po feriach...ale jak.

Opowiadania, wiersze, ciekawostki - Onet.pl Blog

- Pani nigdy nie znalazła się w takiej sytuacji…
- Owszem, nie znalazłam, ale jestem psychiatrą i potrafię wyobrazić sobie co przeżyłaś, jakie piekło. Cokolwiek się tam wydarzyło, jest to uzasadnione. W najgorszych momentach życia w człowieku odzywa się walka o przetrwanie. A pierwszą oznaką takiej walki jest przeżycie, utrzymanie się na powierzchni, rozumiesz?
Milczałam wpatrzona w podłogę, więc pani Grażyna spytała wprost:
- Czy wy tam na dole jedliście szczury?
Na samo wspomnienie zrobiło mi się gorąco w całym ciele. Żołądek zrobił salto w moim organizmie. Oczy piekły mnie niemiłosiernie. 
- Jeśli nie chcesz o tym mówić Joanno, nie musisz, uszanuję twoją decyzję.
- Pani nie wie jak to jest… - odezwałam się od razu – Pani nie wie jak to jest kiedy człowiek umiera z głodu. Pani nie wie jaki to przeraźliwy ból, jaka chęć by odgryźć sobie rękę… To nie jest normalne. Ale tam, dwadzieścia pięć dni.

misz

Ci wytlumaczyc cokolwiek regino alzheimer
szczur może twoja dzisiejsza zdobycz nie był 8 códem świata ale głowa do góry
mi masz 5?
szczur dlaczego kiedy barkuje ci merytorycznych argumentów starsz się to ukryć za maska nietaktu i impertynencji
szczur mam 3 na razie
szczur to nie jest metoda
mi to na razie
szczur trzeba się otowrzyc na ludzi SŁUCHAĆ ICH
mi pa najdrozsza, zranilas mmnie w samo serce
szczur nie kończ cóż ja poczne
mi spotkamy sie w kwietniu
szczur wiesz że jesteśmy na siebie skazane. przyjmij szczere rady przyjaciółki płynące z głębi serca
mi i dalas mi nawet pisaczek dzisiaj
szczur wiesz że zawsze nade wszystko chce twojego dobra
mi tak tak
szczur ZAJEBAŁAS MI MÓJ CIEŃKOPISIK SUKO!!!!
mi dalas mi
mi och dalas
mi sama dalas
szczur nie poierdol żaklina, podjebałaś go i tyle
mi regino prosze cie
szczur a ona tak płakała
mi nie posadzaj mnie o takie rzeczy
...
szczur KOCHANA JESTEŚ MOJA ZŁOTA
mi wiem
mi caluj mnie w nerke
szczur ale ja jaka.

Nowy Slumberland

Się ich boję… – szczur patrzył na niego bez najmniejszego strachu, bezczelnie, jakby czekał na jego następny ruch.
Dotykając językiem szpary po wyplutym zębie wyczuł, że sąsiedni też trochę się chwieje. Wyjął ruszający się ząb i pokazał go z daleka szczurowi. Zwierzę drgnęło, zainteresowało się.
– Masz, zaprzyjaźnijmy się – rzucił zębem tak, by spadł krok przed gryzoniem. Szczur podszedł, obwąchał go, tym razem trochę podejrzliwie, ale w końcu zaczął chrupać. Nemo wykorzystał ten czas, by ostrożnie zejść z łóżka. Szczur zerknął na niego podejrzliwie.
– Mój dziadek zawsze mawiał, że szczury to najinteligentniejsze zwierzęta na ziemi – rzucił komplement w stronę zwierzęcia, niby od niechcenia. Sięgnął do ust i wyjął z nich trzeci chybotliwy ząb, tym razem gdzieś z tyłu, szóstkę czy siódemkę. Starając się nie wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, kucnął i położył ząb na dywanie. Szczur zamarł w oczekiwaniu. Nemo spokojnie wyprostował się i cofnął w stronę szafy. Gryzoń podbiegł po zęba, złapał go i zaniósł pod drzwi. Tymczasem Nemo otworzył szafę i wyjął z niej spodnie i kurtkę. Przez chwilę wydawało mu się, że drewniany człowiek ukryty za koszulami pokazuje mu język. Dopiero po chwili.

nic nie czynić jest to niejako przestać żyć na świecie. - Onet.pl Blog

Ayę i Vincenta, i samemu rzucić się na głęboką wodę, a zbyt zła na siebie, że udaje zależną od nich.
  Dlaczego nie mogła mieć normalnego życia? Normalnie się wychować w normalnej rodzinie, mieć przyjaciół, zapewniony dom i jedzenie, spodobać się jakiemuś chłopakowi, poślubić go, mieć z nim dzieci i wieść przeciętny, normalny żywot przeciętnej, normalnej dziewczyny mającej dwoje oczu?!
  Znowu użalała się nad sobą.
  Była beznadziejna.
 Już miała włożyć sobie ostatni kęs bułki do ust, kiedy para czarnych perełek popatrzyła na nią z zaciekawieniem. Odskoczyła do tyłu. Na jej szczęście most był pusty. Na barierce siedział spory, czarno-biały szczur  z długim ogonem i kręcąc główną przypatrywał się niej. Wzięła wdech. Szczur wydawał się jej znajomy. Podeszła powoli do barierki. Zwierzątko nachyliło się w stronę kawałka bagietki. Miało na środku główki białą plamkę.
  Tethis, szczur Vincenta, bez dwóch zdań.
  - Teti? - Często tak się do niego zwracał, więc czemu ona nie miała? Gryzoń zadarł główkę. Wystawiła do niego dłoń, a on obwąchał ją i wspiął się po ręce. Myślała, że będzie mniej ważył. - Co ty tutaj robisz? - Czyżby zwiał? Jakby chciał odpowiedzieć.

Pamiętnik Lily E. - Onet.pl Blog

Zgubiłam na treningu, jakby inaczej. A zakupy niestety same się nie zrobią. Czyżbyś uzupełniał zapasy ciastek? - zajrzałam mu do koszyka, który faktycznie był załadowany słodyczami. - Chcesz przytyć?

- O niczym innym nie marzę. A tak na serio, to Łapa i Glizdogon mi wszystko zjedli. Nawet ten paskudny placek z orzechami. Nie wiem, jak to możliwe. A ty uzupełniasz zapasy żółtego sera? - zapytał lekko złośliwie przyglądając się moim zakupom. Jak na złość, żółty ser leżał na samym wierzchu. - Czyżby kolejna plaga gryzoni?

- Po prostu jesteś do tego uprzedzony - skomentowałam. - A tobie by nie przeszkadzało to, że szczury chodzą ci po pokoju?

- Primo, jeden szczur a nie szczury. A po drugie to ja przeżyłem siedem lat z Jamesem, Syriuszem i Peterem w jednym dormitorium, nie zapominaj o tym. Różna rzeczy się w życiu widziało.

- I ma się sto lat, widziało się wszystko, co tylko istnieje. Nigdy nie chciałeś zostać naukowcem? Albo filozofem?

- No wiesz... rozważę.

- Przepraszam bardzo - usłyszałam za sobą głos jakiejś zdenerwowanej, starszej kobiety. - Pogawędki możecie państwo sobie urządzać gdzie indziej. Tu jest sklep a chciałabym zauważyć, że NIEKTÓRZY się spieszą.

- A niektórzy są bardzo sympatyczni -.