O czym chcesz poczytać na blogach?

Szanty

Szanta

„O chwyć ją, o gnieć ją!”…

22 lis

Do pracy!

Określiliśmy już tematykę szanty klasycznej. Głębiej zajmiemy się nią następnym razem. Dzisiaj chcielibyśmy skupić się na trzonie szanty, który nadawał specyficzny rytm i który był jednocześnie komendą do wykonywania poszczególnych czynności. Najlepiej opowie o tym Jerzy Rogacki, członek zespołu Cztery Refy, doświadczony szantymen.

W pierwszej fazie (wybieranie luzu łańcucha i napinanie go) gromko brzmiały żwawe szanty o charakterze marszowym. Gdy kotwica była już w pionie — przy jej rwaniu przeważnie nie śpiewano, a energię potrzebną do wykonywania tej wyjątkowo męczącej pracy.

Oh, shooot!

Archiwum
Luty 2005
Marzec 2005
Kwiecień 2005
Maj 2005
Czerwiec 2005
Lipiec 2005
Październik 2005
Listopad 2005
Grudzień 2005
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
RSS
niedziela, 04 grudnia 2005
Szanta Bis i wodopój - Warszawa - Polska

21:41, irekce
Link Dodaj komentarz »
Szanta Bis z właścicielką - Warszawa - Polska

maryla17 :)


Po drugie : niezbyt mi się udał sylwester........w domu...z rodzinką......no ale nie było aż tak źle-chyba.

Chodzę do Liceum(zaraz koniec semestru!) mam nawet fajną klasę. Chociaż nie napewno fajniejszą niż gimnazjum. Jestem w zespole Fregata-tylko niewiem jak długo jeszcze bo pan chyba nie jest mną zachwycony-ale co mam robić STRESUJE się przed nim. Mam wrażenie jakby dla niego tylko "wybrani"umieją śpiewać.a wydaje mi się że choć trochę umiem....Mój pan od muzyki też tak sądził. Mam mentlik w głowie co do tego-kompletny.
A bo nie powiedziałam(napisałam) że uwielbiam szanty. I bardzo chcę je śpiewać:)

Ostatnio ( 3 grudnia 2007) byłam w Mikołajkach na mszy za Żeglarzy poległych w Białym Szkwale. To było straszne - może nie powinnam ale cieszę się że nie był to nikt z moich znajomych. Niedobra jestem????
Ale wracając do tematu. Spotkałam tam Andzeja Koryckiego i Dominikę Żukowską i byłam oczarowana. Najpierw był niemały szok bo się ich tam nie spodziewałam(to moi ulubieni wykonawcy). Dostałam nawet autograf ( pobiegłam po koncercie po zeszyt i długopis do sklepu bo nie byłam przegotowana:),ale ZDĄŻYŁAM). Wisi na ścianie nad biurkiem:) Teraz czekam na szanty.

Stawiam marzeń zieleń ponad błękit nieba...

Weszli tam wysoko. Pierwsze co pomyślałam to nasz koncert, jak mówili, ze on to wszystko robi na pokaz, ale pamiętał. widział nas wcześniej przed sceną i jak śpiewał ta piosenkę to się popatrzył i uśmiechnął, nie powiem że to do mnie napewno było, ale i tak dziękuję mu za to. Pózniej jeszcze kilka piosenek, sztuczne ognie. Odeszłysmy gdzieś na bok, gdzie nie było wielu ludzi. Patrzyłam w niebo, w te światła, iskierki błyskające na niebie. I dotarły do mnie myśli, ze przecież jeszcze w styczniu Oni bawili się na szantach, rok temu wracali z wakacji, poznawaliśmy się, a z innymi dogrywaliśmy. Gdy szłam na szanty wiedziałąm, ze w pewnym stopniu robię to dlatego ze oni tam byli jeszcze kilka miesięcy temu. Ciekawe czy dzisiaj też słuchali tej muzyki? I co Andrew szalałeś tak jak na otrzęsinach w stroju pirata?

Może i byłam zła na Gramata ale nie wiem czemu, teraz jestem zła na siebie. Po koncercie, a przynajmniej gdy wyszłyśmy, zobaczyłam go z żoną na parkingu, jak ją przytulał, teraz wiem jedno ten człowiek ma zlote serducho i mam wiele powodów żeby tak sądzić.
carrot 2003-08-23 22:58:16
skomentuj (5)


"...Tyle wiary masz... i to jest skarb..."
Wczorajsze szanty..

Portal Folkowy

Strona główna > Uncategorized > Szanty pod Rysami

Szanty pod Rysami

1 Kwiecień 2012 Dodaj komentarz Przeskoczenie do uwag

Ostatnio wpadła mi w ręce książka poświęcona zbiorom sztuki Muzeum Tatrzańskiego. Moją uwagę przykuł fragment okładki – reprodukcji obrazu W. Eljasza “Morskie Oko”, z płynącą tratwą. Skąd się ona tam wzięła?

Szanty pod Rysami

Tagi: morskieoko, podhale, rysy, szanty
.