O czym chcesz poczytać na blogach?

Syzyfowe prace

marobin.blog

I pilnować, żebym czytał lekturę. (Było wręcz przeciwnie – musieli mnie odciągać od książek) I w związku z dziwną przyjemnością czytam sobie teraz „Syzyfowe prace” Żeromskiego! Na początku myślałem, że nie przebrnę i zostawię bo wydało mi się, że to jest Syzyfowa praca czytać „Syzyfowe prace” ale teraz już mnie wciągnęło. W planach mam jeszcze „Wierną rzekę” i „Lalkę”, a potem to się.

My paranoic life

Poczytajcie sobie.... idiotyczne....
skomentuj (0)




2003-05-11 17:02:52 >> Po weekendzie...

wrocilam do domu i zaraz zabieram sie do czytania "Syzyfowych prac"... przeznwieskszosc soboty uczylam sie chemii i fizy, bo w poniedzialek mam kartkowke... napisalam tez wierszyk (moj jedyny rymowany), ktory umieszczam ponizej:)))).Np. "hej... ja mysle, ze w 24, to bedzie B....", "Nieeee... co ty.... to bedzie pewno A... mowie wam na 100%"....
I wtedy pozostali rozmowcy pisali A....
No i moze ich prace roznily sie 1 bledem, a nasze byly identyczne, wiec my sciagalysmy podczas gdy inni uczciwie, samodzielnie pisali.....
taka jest wlasnie prawda.... bo gdyby to byly.Bring me to life...
teraz to juz mi w tej piosence nie rpzeszkadza nawet ten rapujacy facet:)
jestem juz po lekcjach (ale szczesciara ze mnie:) i powinnam czytac "Syzyfowe prace", ale jakos mi sie nie chce:P
DZISIAJ koncert, tylko, ze mialam dizsiaj sie z E. umowic, a ona mial na pozniejsza godzine... na dodarek do 16.00!!!!! I co ja.

..::Witaj na moim blogu::.. - Onet.pl Blog

Testy humanistyczne

Dzisiaj był pierwszy test.Test humanistyczny.Łatwy był.Jako największą pracą do napisania była charakterystyka wybranego bohatera z książki "Syzyfowe prace" lub z "Kamienie na szaniec".Całe szczęście że przerobiliśmy obydwie te książki.Ja napisałam charakterystyke Marcina Borowicza z "Syzyfowych prac".Mam nadzieję że dobrze będzie.A tak ogólnie to dobrze mi poszło.Jutro jest gorzej bo.

horyzont-chwili.blog

Nie patrzeć żadnej kontroli nie ma. Narzuciłam stuprocentową wydajność pracy mojego mózgu i ciała. Wszystko pracuje na pełnych obrotach. Szczęście, wiara, miłość są moimi paliwami. Na razie daję radę.

Mozolnie ciągną się wszystkie moje prace. Oczywiście nie twierdzę, że są one nieudane lub cokolwiek z negatywnych cech. Są one po prostu długie, choć ciekawie nudne. Aż chce się pracować.

A co mnie dziś czeka?
WoS, Historia, Syzyfowe prace (kurcze! jak fajnie wszystko pasuje. czytam Syzyfowe prace i jednocześnie mogę tak nazwać moje obowiązki!;))
Zabieram swój umysł do świata nauki. Wrócę wieczorem!

P.S. Potrzebny jest mi dzień całkowicie dla siebie! Marzy mi.

Wszystko stanowi część czegoś, czego nie mozemy pojąć, ale co nami włada. - Onet.pl Blog


06 listopada 2005
eeeeeeeeee.....:)
Ksiazka syzyfowe prace bardzo mi sie podobala choc byla nieliczna osoba ktora ma takie zdanie:P nio teraz zaczelam czytac hobbita taka dzika jest ta ksiazka ja chyba w ogole nie lubie fantastyki nio ale jak to sie mowi trzeba cos poznac zeby mozna to bylo do konca lubic a ja nie znam wiec.

Kinga & Kuba przedstawiają! - bloog.pl

Istni celebryci po prostu. Oczywiście bądźcie spokojni, nie zapominamy o naszych obowiązkach i o szkole, trzeba sobie tylko dobrze wszystko rozplanować, a znajdzie się czas na wszystko i to nawet bardzo dużo czasu. Kinga katuje Krzyżaków, ja czytam Syzyfowe prace... te lektury w szkole są makabryczne. Kto to w ogóle pisał?! A co Wy sądzicie o czytankach, jakie Wam dają? W pustyni i w puszczy, Dzieci z Bullerbyn, Ania z Zielonego Wzgórza, Koszmarny Karolek, Marcin Kozera, Kłamczucha, Ten Obcy, a potem Pan.

World of JoannaM ;) - Onet.pl Blog


(Prawie robi wielką różnicę, ale jednak...)
W te ferie muszę jeszcze:
- wykuć historię (oczywiste)
- nadrobić zaległości sprzed ferii (oby tylko koleżanki były w Krakowie i dostarczyły mi materiały)
- zrobić zadanie dodatkowe z polskiego (niby Syzyfowe Prace są ok, nawet blok techniczny mam, ale ochoty jakoś brakuje).
To są trzy najważniejsze rzeczy.
Właściwie to samo miałam do zrobienia na samym początku ferii.


Uczyć się historii, ale też jakoś nie mam ochoty.
(Chociaż ostatnio trochę nad nią siedziałam, bo podczas gdy cała klasa pisała sprawdzian z normalnej historii, ja z Maćkiem uczyliśmy się historii dodatkowej.)
Ostatnio przeczytałam po raz enty "Syzyfowe prace", a przy okazji mój szwagier (też Maciek) nauczył mnie znaków korektorskich (bo poprawiałam błędy w książce).
Zastanawiam się, czy nie zgłosić się do walentynkowego konkursu piosenki.
Bo ostatnio przypominałam sobie piosenki z zeszłorocznego.